w

Silnik 1.4 D-4D (Toyota) ? problemy, awarie, historia, eksploatacja

Toyota to marka, która w naszym kraju cieszy się szczególną renomą ze względu na swoje legendarne przywiązanie do jakości i ponadprzeciętną niezawodność. Potwierdza to m.in. niesłabnąca popularność Yarisa i spore zainteresowanie różnymi modelami marki na rynku wtórnym. Uwagę zwracają szczególnie samochody z silnikami wysokoprężnymi ? czy motor 1.4 D-4D godnie reprezentuje wartości marki?

Najmniejszy czterocylindrowy diesel Toyoty zadebiutował na rynku w grudniu 2001 roku ? pojawił się wówczas pod maską pierwszej generacji Yarisa oraz zbudowanego na jego bazie miejskiego minivana ? Yarisa Verso. Dwa lata później trafił również do palety jednostek napędowych stworzonego przez BMW Mini One. Był to jednocześnie pierwszy motor wysokoprężny japońskiego producenta z blokiem wykonanym w całości z aluminium. Ośmiozaworowa konstrukcja z pojedynczym wałkiem rozrządu zgodnie z ówczesnymi trendami wykorzystywała m.in. wtrysk common rail i turbosprężarkę ze zmienną geometrią. Silnik dysponował mocą 75 KM i 170 Nm momentu obrotowego ? nie są to co prawda wartości powalające, ale w zupełności wystarczają do sprawnego napędzania samochodów miejskich. Braki w dynamice z pewnością rekompensuje mały apetyt na paliwo ? zejście poniżej 5 litrów na 100 kilometrów nie powinno stanowić większego problemu dla spokojnego kierowcy.

W 2004 roku pojawił się nowy wariant, który został wzmocniony do 90 KM (moment obrotowy wzrósł do 205 Nm) ? silnik ten zadebiutował w Corolli, a później trafił również do drugiej generacji Yarisa. Modyfikacje przyniosły poprawę osiągów przy zachowaniu niskiego zużycia paliwa. Ciekawostką jest wyjątkowa wersja o mocy 88 KM, która w latach 2005-2006 montowana była wyłącznie w Mini One. W 2008 roku silnik przeszedł poważną modernizację ? aby sprostać wymogom normy Euro 5, producent zdecydował się na zastosowanie piezoelektrycznych wtryskiwaczy, zmianę konstrukcji zaworu EGR oraz wprowadzenie filtra cząstek stałych. W tym samym roku zaprzestano produkcji wersji 75-konnej. Nowy silnik można spotkać w Yarisie, iQ, Aurisie, Verso oraz Urban Cruiserze. Co ciekawe, od 2010 roku motor 1.4 D-4D wytwarzany jest w rodzimym zakładzie Toyoty w Jelczu-Laskowicach.

Usterki i awarie

Obiegowa opinia o silniku 1.4 D-4D jest naprawdę dobra ? chociaż nie obyło się bez paru jakościowych wpadek (głośna praca łańcucha rozrządu, problemy z nadmiernym zużyciem oleju z powodu wadliwych tłoków czy elektroniką sterującą pracą jednostki napędowej), to ogólny bilans trwałości jednostki wypada bardzo pozytywnie. W praktyce nawet silniki z pokaźnymi przebiegami nie sprawiają znacznych problemów technicznych. Należy pamiętać, że zużyciu w trakcie eksploatacji ulegają typowe elementy, jak turbosprężarki (około 4000-4500 zł za nową), pompy wody (120-300 zł) czy alternatory (od około 1300 zł).

Plusem jest brak dwumasowego koła zamachowego, który w wielu dieslach stanowi źródło kosztownych problemów. Układy wtryskowe jednostek wyprodukowanych przed modernizacją z 2008 roku można poddać taniej regeneracji. Niestety, w przypadku nowszych, piezoelektrycznych wtryskiwaczy niezbędna jest wymiana na nowe elementy. Problematyczny może okazać się filtr DPF, szczególnie w samochodach użytkowanych głównie w czasie jazdy po mieście. Przypominamy o regularnym ?przepalaniu? filtra ? koszty jego wymiany jest bardzo wysoki.

Czy warto zainwestować w silnik 1.4 D-4D?

Najmniejszy z diesli Toyoty to silnik warty zaufania. Japońskim inżynierom udało się stworzyć prostą i mało problematyczną jednostkę, która na dodatek zużywa niewielkie ilości paliwa. Kluczowe dla losów dalszej eksploatacji jest znalezienie zadbanego i regularnie serwisowanego egzemplarza ? jeżeli to się uda, wysokoprężny silnik będzie dzielnie napędzał nasz samochód jeszcze przez wiele kilometrów.

Autor: Daniel Banaś

OBSERWUJ MNIE NA INSTAGRAMIE:

https://www.instagram.com/p/Bj7_bXWgdWg/

Avatar

Napisane przez Daniel

11 komentarzy

Dodaj odpowiedź
  1. Jeżdżę Corollą z 2005 roku. Na liczniku ponad 313 tysięcy. 1,4 D-4D. Spalanie w granicach 5,3- 6,0, oczywiście zależy czy w mieście, czy w trasie, latem, czy zimą. Jestem z tego silnika bardzo zadowolony. Oczywiście 1,4 nie ma powalającego przyspieszenia, ale nie o to chodzi. Ważne, że jest ekonomiczny, a ten, który lubi “ścigać” się, musi wybrać inny silnik. A plusy tego silnika? Brak DPF-u i dwumasy. Naprawdę polecam!

  2. Toyota Auris 2007 rok 271000 km. Silnik rewelacja na krótkich trasach, w dalekie trochę za słaby ale moment obrotowy robi swoje. Spalanie od 4.2 do max 6 w zimie. Przy obecnym przebiegu nie zużywa oleju. Jedyny problem tego samochodu to rdza, 2 lata temu pełna konserwacja i żona nie chce mi pozwolić kupić nowego samochodu. I chyba rzeczywiście pojeździmy tą Toyotką jeszcze kilka lat. Pozdrawiam

  3. Mam toyotę auris 2008 silnik 1.4 diesel obecny przebieg 280.000 tys. i jestem totalnie załamany po przebiegu 190.000 tys. Padła skrzynia biegów łożysko się rozsypało i po skrzyni a kilka dni temu przy przebiegu 280.000 tys. Padł silnik dziura w tłoku.tankowana tylko verva i długie trasy i spokojna jazda . A miała być niezawodna

  4. Silnik bardzo dobry. Jak komuś brakuje mocy to zawsze można zrobić chip-tuning i przyspieszenie będzie w granicach 9s do 100km/h. Obecnie mam przejechane 273tys. km. i żadnych problemów. Spalanie najlepsze to 3,6l/100km w trasie z prędkością max. 90-100km/h wielokrotnie powtórzone. Yaris 2007, skrzynia MMT

  5. Po zakupie samochodu dla córki 1.4 d4d stwierdziłem ukręcone 2 świece żarowe. Na pierwszy moment problem wydawał się ogromny, lecz części z odzysku są zadziwiająco tanie ( chyba z powodu małego popytu). Kompletną głowicę kupiłem za 250 zł, cała naprawa kosztowała 600 zł (za części, bo naprawę zrobiłem sam). Toyotka śmiga, zapala na mrozie jak benzyniak. Jeszcze dodam,że zepsuł się przełącznik wycieraczek- sprawny używany kosztował 3 złote (słownie: trzy złote). Szok. Najlepszy samochód jakim się zajmowałem.

  6. Corolla 2006 rok 1.4 d4d i najlepsze egz. są do 2007 roku (mają jeszcze stare wtryski Bosch) raz na jakieś 3-4 tyś km. wlewam olej 2T 200 ml na zbiornik do ropy żeby wtryski i pompa pracowały miękko i były nasmarowane (obecnie ropa jest strasznie sucha) i 260 tyś. na liczniku. Wymieniam olej w silniku, skrzyni, klocki, tarcze, płyn hamulcowy, chłodniczy zgodnie z książką serwisową, jedno sprzęgło, cztery świece żarowe i tak na okrągło. Spalanie 4,5-6,1/100, nic więcej się nie dzieje, silnik mruczy i nie dymi…. dbam i mam. Cudowne auto

  7. Corolla kombi 1.4 d4d 2005 rok. 487 tys. raz wymienione sprzęgło, skrzynia po regeneracji i poza tym bieżące sprawy (olej, klocki, akumulator, końcówki drążków…. to co się zużywa) silnik ? suchy !!! po prostu zarąbusty !!! bez brania oleju od wymiany do wymiany (ale też dolewam do ropy co drugie tankowanie olej do dwusówów i raz na 15 tyś. Liqui Moli do czyszczenia pompy i wtrysków). Podwozie zabezpieczone, rdzy brak, sprzedawać nie ma po co, bo nic się nie dzieje i opłaty jak za rower 🙂 spieszmy się kochać te samochody bo powoli odchodzą 🙁

  8. Corolla kombi 1.4 d4d 2005 rok. 487 tys. raz wymienione sprzęgło, skrzynia po regeneracji i poza tym bieżące sprawy (olej, klocki, akumulator, końcówki drążków…. to co się zużywa) silnik ? suchy !!! po prostu zarąbusty !!! bez brania oleju od wymiany do wymiany (ale też dolewam do ropy co drugie tankowanie olej do dwusówów i raz na 15 tyś. Liqui Moli do czyszczenia pompy i wtrysków). Podwozie zabezpieczone, rdzy brak, sprzedawać nie ma po co, bo nic się nie dzieje i opłaty jak za rower 🙂 spieszmy się kochać te samochody bo powoli odchodzą 🙁

Dodaj komentarz

Avatar

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Peugeot 308 GT w liczbach

Peugeot 508 1.6 e-THP AT Allure – Celna riposta