w

Sensacyjne plotki transferowe w F1: Ocon na celowniku Red Bulla?

Serg

Pandemia znacznie spowalnia procesy decyzyjne teamów F1. Jest jeszcze dość znaczna liczba foteli do obsadzenia.

Wydawało się, że Red Bull nie zmieni swojego składu na sezon 2021. Max Vertstappen jest oczywiście nie do ruszenia, ponieważ jeździ genialnie – tak naprawdę lepiej, niż większość byłaby w stanie będąc na jego miejscu. Holender uważany jest przez wielu za największy talent ostatniej dekady. Absolutny numer jeden i z pewnością prędzej on podziękuje zespołowi, niż zespół jemu.

Alex Albon nie cieszy się jednak tak dobrą opinią obserwatorów Formuły 1. Szefostwo teamu do tej pory go broniło, podając przeróżne powody strat do Verstappena i słabej dyspozycji. To dość nietypowe, bo jego poprzednik, czyli Gasly został znacznie szybciej oddelegowany do Alpha Tauri (Toro Rosso), gdy nie spełniał oczekiwań. Teraz Francuz nierzadko wyprzedza swojego azjatyckiego kolegę w wyraźnie gorszej maszynie, a to daje do myślenia.

Do gry medialnej wchodzi Ocon

I tu pojawia się wątek nowych kierowców, którzy mieliby wejść na miejsce Albona. Do tej pory mówiło się o PerezieHulkenbergu. Byłaby to odważna decyzja, ponieważ do tej pory Red Bull nie szukał nikogo spoza własnej akademii (podobno odmówili nawet Alonso, co nie było zbyt dobrym pomysłem).

Gdy wieści o Meksykaninie i Niemcu chwilowo ucichły, media wychwyciły plotki o kolejnym kandydacie. Ma nim być Ocon, czyli francuski kierowca Renault. Czy to możliwe, że jest on brany pod uwagę, mimo wyraźnie mniejszych umiejętności od tych, którymi dysponuje Ricciardo? Wbrew pozorom, nie jest to takie nierealne. Jeden z kierowców Alpha Tauri jest na wylocie (Kvyat), dlatego Albon mógłby zostać przesunięty na jego miejsce.

Obsadzenie drugiego fotela Oconem to ciekawy pomysł, bo jest to najmłodszy z wyżej wymienionych kandydatów. Wizerunkowo też może być dobrym pomysłem, bo Red Bull nie będzie posądzony o chęć wprowadzenia kogoś z dużym sponsorem (nie mają takich potrzeb).

Gdyby Ocon dostał miejsce w Red Bullu

Taka kolej rzeczy zaowocowałaby miejscem w Renault. Czy Hulkenberg dostałby ponowną szansę bez wprowadzenia zastrzyku gotówki? Dwa sezony temu został zwolniony przez Francuzów, dlatego raczej nie będzie takiej możliwości. Perez? To znacznie lepsze rozwiązanie, tym bardziej że ma zaplecze finansowe.

Na rynku jest też inny doświadczony kierowca, który pasowałby doskonale do francuskiego zespołu – w końcu znają się od wielu lat. Za nim także stoi duży sponsor. To oczywiście bardzo duże gdybanie, ale pamiętajmy, że to Formuła 1 – wszystko może się zdarzyć…

Wojciech Krzemiński

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Avatar

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Cheese-n-ator

Jeździłeś kiedyś kawałkiem sera? Teraz masz okazję…

Polski Fiat 508 III Łazik

Niesamowite odkrycie Polskich poszukiwaczy: Pod ziemią znaleźli unikatowy samochód!