Japońska marka stopniowo rozwija swoją gamę modelową. Nietrudno jednak dojść do wniosku, że w jej europejskiej ofercie brakuje budżetowych propozycji.
Ten sedan Nissana byłby naprawdę ciekawą ofertą dla pragmatycznych kierowców ze Starego Kontynentu. Dobrze wygląda, oferuje nowoczesne wnętrze, a do tego ma korzystną cenę. Co ciekawe, jest to aktualnie najtańszy samochód w Stanach Zjednoczonych.
Wbrew pozorom, niektórzy mogą dostrzec jego pokrewieństwo z innym modelem azjatyckiego producenta. Zanim jednak o tym, ujawnijmy jak się nazywa. Przed Państwem Nissan Versa, czyli samochód, który nigdy nie był dostępny w Polsce.
Tani sedan Nissana
Zdjęcia skutecznie ukrywają jego skromne gabaryty. Tak naprawdę można go uplasować w klasie aut miejskich (segment B). W pewnym stopniu zdradza to jego front z dużymi reflektorami i wyraźnymi obłościami.
Bystry wzrok dostrzeże tu nawiązania do Micry ostatniej generacji. Tak na marginesie, nie jest ona już oferowana w naszym kraju. Poprzednie wcielenia Versy były natomiast spokrewnione z Tiidą i Pulsarem, czyli kompaktowymi modelami.

Mimo niewielkich rozmiarów, sedan Nissana prezentuje się naprawdę przyzwoicie. Jego linia jest dynamiczna, co ma związek z opadającą linią dachu, zwężającymi się przeszkleniami i zgrabnym połączeniem szyby z klapą bagażnika. Tył z lampami zachodzącymi na klapę bagażnika również nie budzi zastrzeżeń.
>Nissan Pulsar 1.6 DIG-T Tekna – Sztuka kompromisu
A co z wnętrzem? Tu także widać pokrewieństwo z Micrą. Kokpit ma bardzo zbliżoną formę, co oznacza przyzwoite materiały wykończeniowe i bardzo dobrą ergonomię. Poza tym, wciąż prezentuje się atrakcyjnie.

Zegary pozostały analogowe i są bardzo czytelne. Przed nimi znalazła się kierownica z fizycznymi przyciskami. Z kolei na szczycie konsoli centralnej został zamontowany ekran multimedialny o prostym interfejsie. Uzupełniają go nie tylko klasyczne przyciski, ale też pokrętła. Pod nim jest jeszcze niezależny panel klimatyzacji. Obsługa jest więc banalnie prosta.

Co znajdziemy pod maską? Kolejny mocny punkt tego auta. To benzynowa, wolnossąca jednostka o pojemności 1,6 litra. Generuje 122 konie mechaniczne. Może współpracować z przekładnią manualną lub bezstopniowym automatem.
Ile kosztuje bazowa wersja? Sedan Nissana w podstawie startuje od 15 980 dolarów, co przy obecnym kursie (4,35) oznacza wydatek 69 513 złotych. Jak widać, w Stanach Zjednoczonych łatwiej o przyzwoite oferty cenowe nowy aut.



Podziękuj pan Związkowi Socjalistycznych Republik Europejskich i ich chorej ” polityce klimatycznej „, ich norma emisji spalin i innym dyrektywą ograniczającym wolność człowieka.
Na szczęście można sprowadzić z USA używkę np 2 latka, zresztą już są firmy które kupują auta nowe w USA rejestrują tam i przywożą nową używkę, że tak powiem, a UE pokazują środkowy palec. Wszystko się da.