w ,

Seat Mii by MANGO – Moda w mieście

Samochód dla kobiety ? jaki powinien być? Z pewnością ładny, zgrabny, poręczny i wyposażony w dużą liczbę lusterek. Byłoby dobrze gdyby miał także swój indywidualny styl. Hmm, może nawet edycja specjalna? Jeśli tak, to warto przyjrzeć się Seatowi Mii by MANGO.

seat_mii_by_mango_2

Karoseria
Wygląd ma znaczenie i niech Was nie zwiodą te wszystkie moralne sentencje. To właśnie on sprawia, że zwracamy na coś uwagę lub też nie. Czy Mii by MANGO potrafi przyciągać spojrzenia? A i owszem. Mały Seat w wersji stworzonej przy współpracy z firmą odzieżową to całkiem przyjemne dla oka autko. Pierwsze, co rzuca się w oczy to beżowy lakier (Glam Beige) kontrastujący z czarnymi felgami, dachem, osłonami lusterek i przyciemnionymi szybami. Oczywiście nie mogło zabraknąć oznaczeń edycji specjalnej. Poza tymi dodatkami, to dalej bliski krewny Skody Citigo i Volkswagena up!

seat_mii_by_mango_3

Wnętrze
Wnętrze ożywiają? gołe blachy (drzwi) i szara listwa biegnąca przez cały kokpit. Materiały wykończeniowe są twarde, ale bardzo dobrze spasowane. Nawet przy minusowych temperaturach nie ma mowy o jakimkolwiek skrzypieniu. Duży plus należy się również za dobrze leżącą w dłoniach kierownicę i czytelny zestaw wskaźników, choć obrotomierz mógłby być nieco większy. Konsolę środkową tworzą panele radia i (manualnej) klimatyzacji. Liczba przycisków jest niewielka i nie ma żadnych problemów z obsługą. Parę centymetrów wyżej znalazła się natomiast opcjonalna nawigacja firmy Garmin, która posiada aplikację integrującą z komputerem pokładowym. Dzięki temu znamy większość parametrów pojazdu, które nie zmieściły się na niewielkim wyświetlaczu pod prędkościomierzem. Wady? Są i to dość irytujące. Pierwsza z nich to brak klasycznych dyszy nawiewu na owej konsoli centralnej. Druga to brak możliwości sterowania szybą pasażera z miejsca kierowcy ? po jego stronie znalazł się tylko jeden przycisk, czyli o co najmniej jeden za mało? Nieco rozczarowuje też brak gniazda USB, tym bardziej że radio dość łatwo gubi fale.

seat_mii_by_mango_4

Fotele przednie ze zintegrowanymi zagłówkami są lepsze, niż można się było tego spodziewać. Nie tylko dobrze wyglądają, ale także mają odpowiednią wielkość siedzisk i sprawdzają się podczas wielogodzinnej jazdy. Najciekawiej prezentuje się sytuacja w drugim rzędzie. Miejsca jest tu pod dostatkiem dla dwóch osób do 175 cm wzrostu. Jak na tak niewielkie gabaryty, kanapa zapewnia świetne warunki. Jedynym minusem są szyby, które można tylko uchylić.

seat_mii_by_mango_5

Choć mamy do czynienia z autem miejskim, to trudno mu odmówić walorów praktycznych. Oprócz przestronnego wnętrza, karoseria Mii skrywa całkiem pojemny bagażnik. 251 litrów to wartość, która z pewnością wystarczy na duże zakupy. Jeśli jednak istnieje potrzeba przewiezienia większego przedmiotu, to zawsze można złożyć oparcie tylnej kanapy. W jego załadunku pomoże z pewnością szeroki otwór. Szkoda jednak, że Seat tak bardzo zaoszczędził w tej części wnętrza na wykończeniu.

seat_mii_by_mango_6

Technologia
Małe autko, mały silnik. W rytm tej zasady idealnie wpisuje się litrowa, 75-konna jednostka pracująca pod maską Mii by MANGO. Współpracuje ona z 5-biegową skrzynią manualną, która przekazuje całą ?siłę? na koła przednie. Ta skromna moc i niewielki moment obrotowy (95 Nm) nie przyspieszają bicia serca, ale w zupełności wystarczają podczas jazdy po mieście. Przyspieszenie do setki trwa 13,2 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 171 km/h. Niewielki motor i niewielka masa własna (929 kg) oznaczają? niewielkie zużycie paliwa. Według danych katalogowych, Seat Mii z prezentowaną jednostką powinien konsumować 4,7 litra w cyklu mieszanym na każde 100 km. Pod presją mojej własnej (prawej) nogi, średnie zużycie wyniosło 6 litrów (na dystansie 750 km). Małego usprawiedliwienia można szukać w niskiej temperaturze zewnętrznej podczas tygodniowego testu. Mimo tego, wynik rzeczywisty
nie budzi większy zastrzeżeń.

seat_mii_by_mango_7

Wrażenia z jazdy
Zacznijmy przewrotnie, czyli od dróg ekspresowych i autostrad. Przy wysokich prędkościach, 75-konny silnik bardzo szybko traci wigor i wyraźnie się męczy. Poza tym w kabinie robi się dość głośno, a nieco silniejszy podmuch wiatru potrafi zwiększyć czujność kierowcy? Pamiętajmy jednak, że tego typu konstrukcje najlepiej czują się w warunkach miejskich.

seat_mii_by_mango_8

I właśnie w mieście można docenić wszystkie walory praktyczne Mii by MANGO. Świetna widoczność, bardzo dobra zwrotność i niewielkie gabaryty sprawdzają się w zatłoczonych uliczkach. Manewrowanie tym autem to czysta przyjemność. Układ kierowniczy pracuje bardzo lekko, dlatego delikatnie panie nie będą miały problemów z parkowaniem. Unikalny kolor sprawi natomiast, że każdy będzie wiedział, kto właśnie przyjechał.

seat_mii_by_mango_9

Okiem przedsiębiorcy
Edycje specjalne są zawsze dedykowane klientom (w tym przypadku klientkom) indywidualnym. Mii by MANGO to ciekawa alternatywa dla klasycznych wersji, których po naszych drogach jeździ mnóstwo. To jednak wpływa na cenę. Auto zostało oparte na wersji Style, której ceny z silnikiem 75-konnym rozpoczynają się od 44 900 zł. Odmiana by MANGO to dopłata 4695 zł. Czy tak skonfigurowane auto jest warte niemal 50 tysięcy? Wszystko zależy od tego, jak bardzo zależy klientce na wyróżnianiu się z tłumu albo klientowi na? klientce.

seat_mii_by_mango_10

Seat posiada dość dużą ofertę finansową. Wszystko realizowane jest oczywiście za pośrednictwem Volkswagen Banku. Dla osób zainteresowanych kredytem są dwie opcje: AutoKredyt (wkład własny od 0%, umowa na okres 36 albo 48 miesięcy, oprocentowanie od 2,66 do 3,69%, a na koniec zwrot pojazdu, spłata w ratach lub spłata jednorazowa) oraz Kredyt 1% (wkład własny od 10%, okres kredytowy 12-60 miesięcy, oprocentowanie od 1 do 2,99%, prowizja bankowa 5%). Dla przedsiębiorców Seat przygotował natomiast dwa warianty leasingowe: Leasing niska rata (opłata wstępna od 10%, umowa leasingowa na 24, 36, 48 lub 60 miesięcy, raty ustalana indywidualnie, wartość końcowa 1 albo 19% wartości auta), a także Leasing z wysoką wartością końcową (opłata wstępna od 10 do 45%, umowa na okres 24, 36, 48 lub 60 miesięcy, na koniec zwrot lub wykup pojazdu, wartość końcowa od 34%).

seat_mii_by_mango_11

Podsumowanie
Seat Mii by MANGO to dobry wybór dla kobiety, która podróżuje przede wszystkim po mieście i czuje się pewniej w mniejszych samochodach. Dobrze wygląda, jest bogato wyposażony i nie budzi większych zastrzeżeń. Mam jednak nadzieję, że przy okazji liftingu, hiszpańska marka wprowadzi kilka poprawek.

 

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

 

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Mini (2001-2006) ? Miejski gokart

Volkswagen Scirocco 2.0 TSI DSG R-Line – Gdy Golf GTI jest zbyt powściągliwy