w

Rządowe wsparcie dla chińskich aut elektrycznych sięgnęło 230 miliardów dolarów. Kosmos!

Rządowe wsparcie dla chińskich aut elektrycznych
Rządowe wsparcie dla chińskich aut elektrycznych sięgnęło 230 miliardów dolarów. Kosmos!

Państwowe zapomogi dla producentów motoryzacyjnych nie są niczym nadzwyczajnym. W ten sposób ratuje się nie tylko rynek, ale też miejsca pracy. Na Zachodzie zdarzało się to wielokrotnie.

Rządowe wsparcie ze strony Chin to jednak nieco inny poziom i taka też motywacja. Nietrudno odnieść wrażenie, że w tym wszystkim chodzi o zdobyciu dotychczas niedostępnych rynków. Ten potężny zastrzyk finansowy budzi niepokój wśród europejskich, nawet renomowanych marek.

Przypomnijmy, że Komisja Europejska nałożyła nowe cła na potentatów z Kraju Środka. Chiny mogą jednak odpowiedzieć tym samym, a dysponują znacznie bardziej perspektywicznym obszarem handlowym, aniżeli Stary Kontynent, gdzie tempo rozwoju maleje wraz z kolejnymi obostrzeniami z zakresu ekologii czy bezpieczeństwa.

Azjaci wyczuli, że to najlepszy moment na ostateczne dotarcie do klienta z Europy. Efektem tego jest już kilkanaście firm samochodowych, których modele są zazwyczaj wyraźnie tańsze, a przy tym niemniej atrakcyjne od tych z Niemiec, Francji czy Włoch.

Te korzystne ceny nie są dziełem przypadku. Chińczycy mają łatwiejszy dostęp do coraz bardziej pożądanych surowców, a do tego wytwarzają ten sam produkt znacznie taniej, co ma związek z gorzej opłacaną siłą roboczą.

Rządowe wsparcie zmienia zasady gry

Niektórych może zaskoczyć, że chińskie marki mogą być nawet stratne w przypadku sprzedaży aut na rynkach Unii Europejskiej. Po co więc to robią? Żeby zdobyć, a najlepiej zdominować jak największe obszary.

Gdy będą dysponować większością udziałów w rynku europejskim, będą mogli podnieść ceny i decydować o tym, kto, co i za ile kupi. Tak już było w innych branżach. Samochody mogą być jednym z ostatnich bastionów Zachodu.

Rządowe wsparcie dla chińskich aut elektrycznych
Chińscy producenci mogą liczyć na ogromne wsparcie od swojego rządu

O potencjalnym zagrożeniu mówią różne badania. Ostatnia analiza, którą przeprowadziło Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych wykazała, że w latach 2009-2023 rządowe wsparcie z Chin dla producentów aut elektrycznych wyniosło 230,8 miliarda dolarów. Dla przykładu, USA przekazało miliard dolarów na rządowe ulgi dotyczące tej samej grupy pojazdów.

Większość ze wskazanych środków przekazano w ostatnich latach, co jasno pokazuje z czym muszą mierzyć się zachodni producenci. Nietrudno jednak odnieść wrażenie, że sami sobie zgotowali ten los – z pomocą polityków rzecz jasna.

>Komisja UE: ogromne cła dla chińskich marek od 4 lipca. Chińskie marki: Jedziemy dalej

Chińskie zapomogi obejmują nie tylko liczne zakupy, ale też programy badawczo rozwojowe, produkcje, zachęty, dotacje, zniżki, darowizny nieruchomości oraz wsparcie dla dostawców i podwykonawców.

Jeżeli Europa nie zacznie wspierać swojego przemysłu we właściwy sposób, to za kilkanaście lat obraz dróg ze Starego Kontynentu będzie zdominowany przez chińskie pojazdy. Czy tego chcemy? No cóż, wolelibyśmy, aby lokalni producenci mogli tworzyć to samo, tyle że taniej. Polityka podatkowa powinna więc zmienić się w wyraźnym stopniu, a idea ekologiczna nie może zabierać zdrowego rozsądku – w oparciu o gospodarkę.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Audi RS3

Audi RS3 z rekordem na Nurburgringu. Pokonało BMW M2

DS 8 coraz bliżej debiutu

DS 8 coraz bliżej debiutu. Co będzie oferował flagowy Francuz?