Nie dawałeś na swojego bąbelka i jesteś Rosjaninem? No to masz problem. Teraz możesz trafić na front.
Sytuacja jest tragiczna i komiczna zarazem. Okazuje się, że rosyjscy rezerwiści nie chcą walczyć. Nie wszystkich da się przekonać stosunkowo wysokimi zarobkami, tym bardziej że część z nich może ich nigdy nie zobaczyć – podobnie jak najbliższych.
Właśnie dlatego ludzie podlegający 70-letniemu dyktatorowi starają się znaleźć odpowiednie rozwiązanie. Jak udało się ustalić ukraińskim służbom, zaczęły się próby mobilizacji dłużników. Wszyscy ci, którzy zalegają ze spłatami kredytu, alimentami czy innymi ratami.
Takich osób będzie więcej
Choć brzmi to żałośnie, liczba takich „bohaterów” będzie wzrastać. Sprzyjają temu liczne sankcje gospodarcze i działania wojenne doprowadzające gospodarkę Rosji do ruiny. Tamtejsze firmy już teraz borykają się z ogromnymi problemami, a będzie tylko gorzej. Efektem domina będzie utrata pracy na szeroką skalę.

Władze rosyjskie proponują więc zwolnienie z wszelkiego rodzaju dotychczasowych zobowiązań za podpisanie umowy z wojskiem. Propozycja nie do odrzucenia? No cóż, tylko w teorii, ale nie wszyscy o tym wiedzą.
Jeżeli jednak Rosjanie będą coraz bardziej świadomi, to zrozumieją, że wielu z nich może stracić życie. Lepiej więc mieć długi, niż nie mieć niczego – w tym życia. Co ciekawe, według nieoficjalnych informacji prowadzone są także rekrutacje obywateli rosyjskich mających problemy z prawem.
To pokazuje, że Putin idzie w zaparte, ale też nie ma odpowiedniego planu działania. Z każdym kolejnym dniem Ukraina ma coraz większą nadzieję na przetrwanie, a nawet pokonanie rosyjskiego agresora. Pozostaje liczyć, że ktoś w końcu powstrzyma tego 70-letniego zbrodniarza.


