Ten samochód ma wszystko, co może przekonać do zakupu. Mimo tego, nie cieszy się tak dużym powodzeniem rynkowym, jak japońska konkurencja. Opinia na jego temat nie jest do końca sprawiedliwa, choć nie da się ukryć, że początkowe błędy koncernu są jej przyczyną. Rodzinny crossover z Europy za 103 900 zł jest jednak warty rozważenia, bo stanowi znakomitą alternatywę dla licznej grupy konkurentów.
Wariant po liftingu
Produkcja najnowszej generacji tego modelu rozpoczęła się w 2020 roku. Po pięciu latach doczekał się znaczącej modernizacji, która unowocześniła jego design. Warto dodać, że egzemplarze sprzed liftingu wyglądały mniej elegancko i bardziej kontrowersyjnie, co wiązało się z tylnymi lampami. Teraz są jednak zmienione i przyjemniejsze dla oka.
Rodzinny crossover z Europy za 103 900 zł oferuje naprawdę ciekawie wyglądające nadwozie, które może się podobać. Z pewnością jest oryginalniejszy, niż choćby Kia XCeed, z którą poniekąd konkuruje.

Wśród jego potencjalnych rywali można wskazać również Volkswagena T-Roca, który jednak jest znacznie droższy, bo właśnie doczekał się kolejnego wcielenia. Spośród wszystkich modeli w jego segmencie, prezentowany pojazd oferuje największy komfort jazdy.
To Citroen C4 w nowym wydaniu. Technologicznie jest spokrewniony z Peugeotem 308, ale ma zupełnie inną charakterystykę. Podniesione nadwozie i krótkie zwisy nadwozia uzupełnione osłonami dodają stylistyce terenowego animuszu.
Rodzinny crossover z Europy za 103 900 zł jest oszczędny
I tu wracamy do obiegowej opinii, która znacząco wpływa na sprzedaż tego modelu. Pod jego maską znajduje się doładowany silnik benzynowy z trzema cylindrami. Ma pojemność 1,2 litra i początkowo borykał się z problemami rozrządu, który był wyposażony w łuszczący się pasek. Inżynierowie wymienili go na łańcuch, co wyeliminowało kluczową bolączkę.
Teraz można mówić o znacznie większej trwałości tej konstrukcji. Ponadto, jest oszczędniejsza, co wiąże się z instalacją 48-woltową, z którą tworzy układ miękkiej hybrydy. Standardem jest także nowy, sześciobiegowy automat z dwoma sprzęgłami. Taki sam zestaw oferuje nowy C5 Aircross.

Rodzinny crossover z Europy za 103 900 zł oferuje 145 koni mechanicznych, co jest w zupełności wystarczającą wartością. Pamiętajmy, że to wciąż model kompaktowy, dlatego nie jest ani wielki, ani ciężki.
Citroen C4 mHEV w takim wydaniu przyspiesza do 100 km/h w 8,1 sekundy i rozpędza się do 210 km/h. Osiągi są więc zadowalające. To samo można powiedzieć o spalaniu. Średnie zużycie benzyny w cyklu mieszanym WLTP wynosi 4,8 litra. Diesel nie jest więc konieczny.
Co oferuje rodzinny crossover z Europy za 103 900 zł?
Zacznijmy od tego, że jest to samochód nie tylko modny stylistycznie, ale też praktyczny. Ma nieźle wykonane, ergonomiczne wnętrze, w którym bez problemu zmieszczą się cztery dorosłe osoby. Bagażnik oddaje do dyspozycji 380 litrów, czyli wystarczająco, by zmieścić kilka sporych toreb.

Cena wydaje się bardzo korzystna, tym bardziej że mówimy o świetnej konfiguracji. To oferta z polskiego salonu. Rodzinny crossover z Europy za 103 900 zł oferuje 145-konną hybrydę, automat i wyposażenie MAX z dodatkowymi pakietami, które obejmuje m.in.:
- nawigację 3D
- podgrzewaną szybę czołową
- światła przeciwmgielne LED
- cyfrowe wskaźniki (7 cali)
- skórzaną kierownicę
- regulowaną podłogę bagażnika
- kamery 360 stopni
- wyświetlacz Head-Up
- indukcyjną ładowarkę
- przednie, tylne i boczne czujniki parkowania
- podgrzewaną kierownicę
- dostęp bez kluczyka
- 18-calowe felgi aluminiowe
- adaptacyjny tempomat
- ekran multimedialny (10 cali)
- automatyczną klimatyzację
- reflektory Full LED
- fotele Advanced Comfort
- wielofunkcyjną kierownicę
Nowy Citroen C4 to bardzo dobra propozycja dla tych, którzy nie chcą przepłacać. Mogą wręcz zyskać, ponieważ obniżki wynikają również z przeciętnej opinii, która nie jest adekwatna do możliwości tego modelu. To dobre, modnie wyglądające auto oferujące dynamikę i oszczędność na właściwych poziomach.


