w

Psia reklama Subaru. Uwaga, uroczy golden za kierownicą

Psia reklama Subaru
Psia reklama Subaru. Uwaga, uroczy golden za kierownicą

Marketingowcy dwoją się i troją, by zwrócić uwagę potencjalnych kupców na konkretny produkt. Nie inaczej jest w branży motoryzacyjnej.

Widzieliśmy już setki reklam, które były mniej lub bardziej udane. Niektóre opierały się na uszczypliwościach skierowanych w konkurencję. Japończycy wybrali jednak inną drogę. Postawili na urok osobisty futrzanych przyjaciół, czego efektem jest psia reklama Subaru.

Nie jest to pierwszy taki zabieg. Zwierzaki są często wykorzystywane w takich produkcjach. Przypomnijmy, że w 2006 roku to Opel postawił na taki motyw. Uroczy basset o imieniu Bobik osiągał w Astrze nawet 244 km/h. Dziś to by raczej nie przeszło ze względu na zmianę trendów i inne podejście do wizerunku.

Psia reklama Subaru

Wróćmy jednak do głównego wątku. W kabinie nowego Subaru Crosstrek znajduje się trzyosobowa, futrzana rodzina. Za kierownicą siedzi golden retriever, a pasażerką jest, jak się domyślamy, pani labradorka. Owocem ich związku jest przeuroczy szczeniak zapięty w foteliku.

Psia reklama Subaru
Ta reklama wzbudza uśmiech głównie z powodu głównych bohaterów

Kluczowym wątkiem reklamy jest ekran dotykowy, który jest przejrzysty i bardzo łatwy w obsłudze. Jak widać, nawet duża łapa może sobie z nim poradzić. Krótko mówiąc, instrument jest czuły na dotyk.

>Pies za kierownicą? Pijany kierowca zamienił się z nim miejscami

Świetnym akcentem jest napis małym drukiem na dole reklamy: „Dramatyzowane. Zawodowi kierowcy na zamkniętym torze. Nie naśladuj. Zawsze zabezpieczaj swoje zwierzaki”. I pod tym apelem podpisujemy się wszystkimi łapami. Znaczy, rękami i nogami. Psia reklama Subaru bawi i uczy.

Warto podkreślić, że spora liczba producentów oferuje także dedykowane akcesoria dla zwierząt. Wśród nich znajdziemy miski, pasy, szelki, a nawet rozkładane pochylnie, które ułatwiają wchodzenie do kabiny. Fajnie, że czworonożni przyjaciele są dostrzegalni przez marki samochodowe.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Porsche Taycan test łosia

Porsche Taycan w teście łosia. A jednak się da, ale nie byle jakim autem

Mercedes-AMG C 63 i E 63

Mercedes-AMG C 63 i E 63 bez V8. Decyzje zapadły