w

Produkcja akumulatorów w Europie zmniejszyłaby emisję CO2. W czym tkwi problem?

Akumulatory trakcyjne
Produkcja akumulatorów w Europie zmniejszyłaby emisję CO2. W czym tkwi problem?

Coraz większe grono specjalistów z dziedzin środowiskowych sugeruje, że aktualna realizacja planów w branży motoryzacyjnej nie daje wyraźnych korzyści z perspektywy ekologicznej. Można natomiast zaobserwować defekty.

Paradoksalnie, samochody elektryczne nie są mniej szkodliwe dla planety. Dlaczego? Ma to związek z procesem wytwarzania, czego przykładem może być choćby produkcja akumulatorów. Nie jest tajemnicą, że znaczna ich część powstaje w Chinach.

Liczne źródła podają, że produkcja pojazdów spalinowych jest mniej zanieczyszczająca, niż ta dotycząca samochodów na prąd – wykorzystujących napędy akumulatorowe, rzecz jasna. Jako że fabryką świata są Chiny, unijne przepisy mają się nijak do poprawy sytuacji.

>Złote baterie od Chińczyków. Zasięg 500 km w 15 minut

Efekt jest taki, że problem nie zostaje rozwiązany (lub chociaż zmniejszony), tylko przeniesiony w inne miejsce. Krótko mówiąc, Ziemia na tym nie zyskuje. Natomiast to powoduje zmianę układu sił gospodarczych, co oczywiście może mieć skutki geopolityczne.

Według niektórych ekspertów, sytuacja może zostać w łatwy sposób naprawiona – przynajmniej z perspektywy środowiskowej. Wystarczy przenieść produkcję z Chin na Stary Kontynent i wykorzystać źródła odnawialne.

Produkcja akumulatorów w Europie bardziej ekologiczna

Analiza Transport & Environment pozwala wywnioskować, że produkcja akumulatorów w Europie pozwoliłaby zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych o 37 procent – w tej branży, a nie całościowo. Wszystko za sprawą wspomnianej energii odnawialnej. Gdyby na niej oparto cały proces wytwarzania, ograniczenie emisji wyniosłoby nawet 62 procent.

I teraz trzeba podejść do tego logicznie. Planeta mogłaby na tym realnie zyskać, ale Europejczycy w praktyce by stracili. Dlaczego? Bo jednak jakaś dodatkowa emisja znalazłaby się na ich terenie. Poza tym, należy obawiać się znacznie większych kosztów produkcji.

Produkcja akumulatorów w Europie
Akumulatory trakcyjne produkowane z pomocą energii odnawialnej to pomysł na zmniejszenie emisji CO2

Producenci nie przez przypadek przenieśli swoje fabryki do Chin. Powrót na Stary Kontynent byłby kosztowny, co z pewnością zostałoby zrzucone na konsumenta – byłoby po prostu drożej. Czy dla biznesu ekologia jest ważniejsza, niż ekonomia? Mamy co do tego uzasadnione wątpliwości.

Poza tym, przeniesienie produkcji do Europy nie musiałoby oznaczać zamknięcia jej w Azji. Popyt jest na tyle duży, że sama branża technologiczna narzeka na podaż. Krótko mówiąc, nie jest to wszystko takie łatwe.

Zaletą powstawania fabryk na terenie UE są na pewno dodatkowe miejsca pracy i wzmacnianie gospodarki. Pytanie tylko, jakim kosztem? Wszystko trzeba przekalkulować, bo nikt nie chce dokładać do interesu. Pieniądz rządzi światem i nic nie wskazuje na to, by jakakolwiek szlachetna idea mogła coś zmienić.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Abarth 208 A Spyder

Znasz ten model? Jeśli tak, to należysz do nielicznych

F1 Pitt

Nowy film o F1 pochłonął 1,2 miliarda złotych. Czy będzie hitem?