w

Porzucony koncept znanej marki. Zaparkowany gdzieś na złomowisku

Mercedes-Benz MBUX Seat Exhibit Concept Pod
Porzucony koncept znanej marki. Zaparkowany gdzieś na złomowisku

Projekty studyjne mają różne cele. Niekiedy są popisem możliwości i zdolności projektantów. Bywają także zapowiedzią przyszłości.

Ten porzucony koncept znanej marki należy do tej drugiej grupy. Po latach od jego debiutu możemy śmiało stwierdzić, że przedstawiał on kierunek, w którym zmierzał niemiecki producent. Dziś część zastosowanych w nim rozwiązań znajdziemy w nowych modelach.

Co ciekawe, chodzi tu o dzieło Mercedesa. Firma ze Stuttgartu dba o swój wizerunek i pielęgnuje historię, czego dowodem jest fantastyczne muzeum, które powstało w rodzimym mieście. Niektórych może więc dziwić, że w tym przypadku zabrakło empatii.

Porzucony koncept znanej marki

Być może z jego historią jest jak ze swetrem „Gruchy” – i tak byśmy jej nie zrozumieli. Według zagranicznych mediów, koncept przedstawiał jedynie rozwiązania i nie był pełnoprawnym samochodem, dlatego producent nie zdecydował się na to, by go umieszczać jako eksponat.

Mercedes-Benz MBUX Seat Exhibit Concept Pod
Mercedes-Benz MBUX Seat Exhibit Concept Pod

To jednak jedynie przypuszczenia. Być może doszło do jakiejś pomyłki, błędu lub zaginięcia – jakkolwiek to nie brzmi. Fakty są jednak takie, że porzucony koncept znanej marki znajduje sią aktualnie na złomowisku w Atlancie (Stany Zjednoczone).

>Nowy kokpit Mercedesa wykorzysta AI. Zadebiutuje w kultowym modelu

Nosi nazwę Mercedes-Benz MBUX Seat Exhibit Concept Pod i jest tak naprawdę strukturą kabiny, w której zastosowano kilka istotnych rozwiązań. Zacznijmy od tego, że karoseria nie ma tu większego znaczenia – to zaokrąglona forma, która nie zwiastowała niczego, co miało trafić do przyszłych modeli marki.

Porzucony koncept znanej marki
Mercedes-Benz MBUX Seat Exhibit Concept Pod

Kabina to jednak coś zupełnie innego. Wystarczy zwrócić uwagę na fotele, panele drzwiowe, manetki, dysze nawiewu, przyciski, tunel środkowy czy wreszcie kokpit osadzony na jednej „tafli”, w którą wkomponowano trzy ekrany, by dostrzec elementy z aktualnie sprzedawanych Mercedesów. Wśród nich są EQE, EQS czy Klasa E w najnowszym wydaniu.

Choć nie jest to pełnoprawne auto, mogłoby zainteresować licznych kolekcjonerów. Na pewno nie powinno trafiać do zgniatarki. Wydaje się, że sam Mercedes powinien skontaktować się z aktualnym właścicielem swojej konstrukcji, by znaleźć dla niej bardziej odpowiednie miejsce.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

10 komentarzy

Dodaj odpowiedź
  1. Na moje oko to chyba nie miał być samochód. Bryłą to bardziej przypomina gondolę jakiegoś pojazdu latającego, świadczyć by o tym miały chociażby duży panoramiczny dach, czy też drzwi dołem przeszklone, oraz brak możliwości opuszczenia szyby. Mogę się mylić, ale tak mi się skojarzyło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hyundai FE Concept

Tani model elektryczny Hyundaia. Polo będzie od niego droższe

Nowa Skoda Superb cennik 2024

Nowa Skoda Superb – cena 2024. Droższa, niż „Król Prestiżu”