w

Porsche i Audi wzywają do serwisów elektryczne auta. Powodem baterie litowo-jonowe

Porsche i Audi wzywają do serwisów elektryczne auta
Porsche i Audi wzywają do serwisów elektryczne auta. Powodem baterie litowo-jonowe

Samochody na prąd mają być przyszłością motoryzacji, choć nietrudno odnieść wrażenie, że ekologiczne lobby chce, by stały się już teraźniejszością.

Biorąc pod uwagę etap rozwoju tej technologii, tak poważne wymuszenia na przemyśle samochodowym są po prostu ryzykowne. Nawet renomowani producenci mogą popełniać błędy, czego przykładami są Porsche i Audi.

Zanim jednak bezpośrednio o nowym problemie tych marek, warto wspomnieć o europejskiej strategii, która wydaje się być korzystna głównie dla Chin, które mają najlepszy dostęp do taniej siły roboczej oraz surowca umożliwiającego produkcję baterii.

Doświadczenie europejskich potentatów przestaje mieć znaczenie, gdy trzeba zacząć od zera – a tak traktuje się samochody elektryczne, które dopiero raczkują. Tymczasem w Chinach istnieje już kilkadziesiąt marek wytwarzających takie samochody. Nierzadko są już one tańsze, a zarazem bardziej zaawansowane, niż te ze Starego Kontynentu.

Jaki będzie tego efekt? Chiny będą miały łatwiejszy dostęp do europejskich klientów, a europejskie marki mogą przenieść się z produkcją do Chin. W obu tych scenariuszach ucierpi europejska gospodarka. Czy politycy to wiedzą? A może jest jakieś drugie dno? Cytując klasyka: „Nie wiem, ale się domyślam”.

Porsche i Audi z problemami

A teraz przejdźmy do konkretnego wątku. Dwie niemieckie marki będące pod skrzydłami koncernu Volkswagena wycofują z 6766 samochodów elektrycznych ze względu na ryzyko pożaru. Przyczyną ma być potencjalny wyciek wewnątrz akumulatora.

Wyciek może spowodować wyładowanie łukowe, które poskutkują zmianami termicznymi. Porsche i Audi ma zlecać wszystkim autoryzowanym serwisom inspekcje weryfikujące, czy problem w konkretnym egzemplarzu może wystąpić.

Porsche i Audi wzywają do serwisów elektryczne auta
Problem dotyczy przede wszystkim modeli Taycan i e-tron GT

Jeżeli specjaliści uznają, że istnieje takie zagrożenie, podjęta zostanie wymiana całego akumulatora. To niezwykle kosztowny proces, ale konieczny, jeżeli tylko zagrożone będzie bezpieczeństwo użytkowników.

>Porsche Taycan w teście łosia. A jednak się da, ale nie byle jakim autem

Z oficjalnych ustaleń wynika, że Porsche dowiedziało się o tym problemie w 2022 roku, gdy pojawiły się informacje na temat „obniżonych wartości izolacji” w Taycanie. Zaktualizowano więc etap produkcji i włączono uszczelniać Teroson. Mimo tego, niektóre serwisy wciąż  spotykały ten problem. Pomóc miał ulepszony uszczelniacz.

Do dealerów trafi 4777 sztuk Porsche Taycan i 1899 egzemplarzy Audi e-tron GT i RS e-tron GT. Wszystkie wymienione auta pochodzą z roku modelowego 2023. Producenci podejrzewają, że problem może występować w około 200 samochodach, ale wolą skontrolować cały wolumen, by wyeliminować zagrożenie.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Bugatti ogołociło model Bolide

Bugatti ogołociło model Bolide. Teraz wygląda jak batmobil

Czechosłowackie auto, o którym marzyli Polacy

Czechosłowackie auto, o którym marzyli Polacy. Jest rzadziej spotykane, niż Ferrari