w

Porsche 718 Spyder RS. Mocny finał

Porsche 718 Spyder RS
Porsche 718 Spyder RS. Mocny finał

Niemiecki producent postanowił rzutem na taśmę udostępnić światu najpewniej ostatnią wyjątkową konfigurację swojego najmniejszego modelu.

Oto Porsche 718 Spyder RS w pełnej okazałości. Jak można się domyślać, to tak naprawdę Cayman GT4 RS, który został pozbawiony dachu. I mimo tej wiedzy, nietrudno o ekscytację. Można bowiem szaleć bez dachu!

No właśnie, dach. Został wykonany z tkaniny i uzupełnia go ręcznie sterowana konstrukcja. łącznie waży 18 kilogramów, co oznacza, że jest o 30 procent lżejszy od tego standardowego oraz o ponad 16 kilogramów lżejszy, niż w 718 Boxster.

Porsche 718 Spyder RS – dane techniczne

Masa własna też została zmniejszona, choć nieznacznie. Auto waży 40 kilogramów mniej, niż pozostałe wersje. Do tego, zostało obniżone o 30 milimetrów i osadzone na 20-calowych, kutych felgach. Można je zastąpić magnezowymi odpowiednikami, co tanie nie będzie.

>Porsche 911 Dakar w trudnym terenie. Fizyki nie oszukasz, ale…

Sercem tego modelu jest oczywiście wolnossący silnik benzynowy o pojemności 4 litrów. Tę samą jednostkę znajdziemy także w 911 GT3. A to już mówi samo za siebie. Użytkownik ma do dyspozycji 493 konie mechaniczne i 450 niutonometrów.

Porsche 718 Spyder RS
Ten sam czterolitrowy silnik benzynowy znajduje się także w modelu 911 GT3

Przenoszeniem tej mocy jedynie na tylną oś zajmuje się siedmiobiegowa skrzynia PDK. Taki zestaw umożliwia przyspieszanie do setki w 3,4 sekundy i rozpędzanie się do 200 km/h w 10,9 sekundy. To niewiele dłużej od topowego Mercedesa-AMG GT 63 S E Performance, który ma 840 koni mechanicznych. Warto dodać, że prędkość maksymalna wynosi 308 km/h.

Trudno więc nie być podekscytowanym, nawet jeśli nie jest się fanem tego producenta. Zapał studzi jednak cena, która jest wprost horrendalna. Porsche 718 Spyder RS jest już dostępne w niemieckiej ofercie. Startuje od 151 215 euro, co przy aktualnym kursie (4,52) oznacza ponad 683 tysiące złotych. Jest to jednak finałowa edycja, dlatego podejrzewamy, że niektórzy kolekcjonerzy będą skłonni tyle zapłacić.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę materiały o tematyce samochodowej. Przetestowałem setki nowych aut. Współpracuję z licznymi mediami internetowymi, prasowymi i telewizyjnymi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Alpine A290_β

Alpine A290_β, czyli sposób na wskrzeszenie kultowego modelu

Hyundai i20 2024

Hyundai i20 2024 (lifting). Auto jeszcze świeże, dlatego wyszła aktualizacja