w

Perez w Red Bullu. Inaczej być nie mogło

Serg

Po seriach plotek przyszedł czas na zakontraktowanie przedostatniego wolnego miejsca w tym sezonie. Zajął je Sergio Perez, który trafił pod skrzydła Red Bull Racing.

Była to jak najbardziej dobra decyzja zespołu. Tym samym miejsce stracił Alex Albon, który nie może zaliczyć tego sezonu do udanych. Był zdecydowanie za daleko Maxa Verstappena, czyli lidera ekipy. Holender nie mógł za bardzo liczyć na jego wsparcie punktowe i najczęściej sam walczył z Mercedesami.

Duża szansa, ale rola bardzo trudna

Istniały obawy, że Red Bull utrzyma Taja na fotelu ze względu na koneksje i pochodzenie marki. Na szczęście decyzja była odmienna. W grę wchodził także Hulkenberg, ale biorąc pod uwagę jego dorobek w F1 oraz zachowanie na torze w kluczowych momentach, wydawał się mniej atrakcyjnym wariantem.

Perez i Verstappen w jednym zespole
Sergio Perez będzie musiał utrzymać się za Verstappenem

Nie mówi się głośno o warunkach kontraktu, ale bez wątpienia został on podpisany na rok z możliwością przedłużenia. Jeżeli Checo utrzyma tempo za Maxem (bo raczej nie dostanie zgody na realne konkurowanie), to może przedłużyć swoją pracę.

Warto dodać, że Albon pozostał w zespole, ale w roli kierowcy rezerwowego. Czy kiedykolwiek dostanie jeszcze jedną szansę? Trudno powiedzieć. Być może w Alpha Tauri, jeżeli Tsunoda nie okaże się zadowalającym nabytkiem.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypadek z powodu źle zabezpieczonego ładunku

Tragiczny finał jazdy z ładunkiem bez zabezpieczenia. Fatalny widok.

Autostrada Yashi

Droga do nieba. To najbardziej niezwykła autostrada na naszej planecie!