Wszystko zmierza ku drastycznym zmianom udziałów na europejskim rynku motoryzacyjnym. Jeśli takie modele będą pojawiać się w Europie, to zachodnie marki zaczną zwijać interes.
Ten elektryczny kompakt za 54 tysiące złotych jest już dostępny w rodzimym kraju. Nawet jeśli zostałby obłożony kosztami transportu, dystrybucji i podatkami, to i tak będzie znacznie tańszy, niż jakikolwiek model na prąd dostępny na Starym Kontynencie. Ale po kolei…
Zacznijmy od tego, że chińskie firmy wyczuły okazję i są w trakcie ekspansji europejskich rynków. Mają już dostęp do nowoczesnej technologii, potrafią taniej produkować, a do tego współpracują z renomowanymi producentami. Nic więc dziwnego, że radzą sobie coraz lepiej.
>Najtańsza elektryczna Toyota nadjeżdża. To nowy crossover
Jeszcze kilka lat temu można było uśmiechać się pod nosem na widok chińskiego auta, ale dziś jest już zdecydowanie inaczej. Klienci zaczynają otwierać oczy szerzej na widok podobnie wykonanego produktu za 30-40 procent niższą cenę. Z kolei znani konkurenci zaczęli się obawiać o własne zyski.
Ten model z pewnością może przyczynić się do wzrostu globalnych udziałów azjatyckiego producenta. Za jego stworzenie odpowiada BYD, czyli jeden z największych potentatów z tego komunistycznego kraju.
Elektryczny kompakt za 54 tysiące złotych
Cóż to takiego? BYD Dolphin 2024, czyli zaktualizowana wersja dobrze znanego hatchbacka, który cieszy się dużym wzięciem w Chinach. Podstawowa wersja kosztuje dokładnie 99 800 juanów, co stanowi równowartość 54 890 złotych (kurs 0,55). To oznacza, że najtańsze auto w Polsce jest droższe od tego, elektrycznego modelu.
Co oferuje elektryczny kompakt za 54 tysiące złotych? W standardzie dysponuje akumulatorem trakcyjnym o pojemności 32 kWh, który realnie zapewnia ponad 200 kilometrów zasięgu. Sercem napędu jest silnik elektryczny o mocy 94 koni mechanicznych. Cały potencjał trafia na oś przednią.

Nie są to porażające wartości, ale w przypadku miejskiego użytkowania naprawdę trudno oczekiwać czegokolwiek lepszego. Jeżeli jednak niektórzy chcieliby mieć większy zasięg, mogą dopłacić do konfiguracji z akumulatorem o pojemności 45 kWh. Cena takiego auta startuje od 112 800 juanów (62 040 złotych).
Topowa wersja napędowa nazywa się Knight i oferuje 174 konie mechaniczne. Cena? 119 800 juanów, czyli 65 890 złotych (za wersję z akumulatorem 45 kWh). Trudno więc spodziewać się jakiejkolwiek konkurencyjności ekonomicznej ze strony europejskich modeli. Warto podkreślić, że taki wariant jest również dostępny z akumulatorem 60 kWh.


