w

Ostatnie pożegnanie Audi TT. Czas na stypę

Audi TT 2023
Ostatnie pożegnanie Audi TT. Czas na stypę

Węgierska fabryka niemieckiego koncernu oficjalnie zakończyła produkcję modelu, który przez wielu może być uznany za kultowy.

Tak, Audi TT miało swoją sporą grupę zwolenników. To niewielkie coupe występujące w licznych konfiguracjach cieszyło się dużym zainteresowaniem klientów. Jego historia dobiega jednak końca. Nie ma już miejsca na nową, spalinową wersję tego samochodu.

Nekrolog wisiał na ścianie już kilka miesięcy. Było oczywiste, że po ćwierć wieku nastąpi zakończenie rozdziału. Przypomnijmy, że premiera tego modelu miała miejsce we Frankfurcie w 1995 roku. Debiut rynkowy nastąpił rok później, a w 1993 roku wprowadzono kabriolet.

Audi TT mówi „żegnam”

Niemiecki model był produkowany w węgierskich zakładach w Gyor. Pierwsze wcielenie było na rynku przez osiem lat. Bazowało na Volkswagenie Golfie czwartej generacji. Wyróżniało się przede wszystkim obłą karoserią.

Druga generacja miała już więcej charakteru. Też wytwarzano ją osiem lat. W topowej konfiguracji oferowała 360 koni mechanicznych i 465 niutonometrów. Były to wartości zarezerwowane dla Audi TT RS Plus.

>Najprostsza i najładniejsza konfiguracja niemieckiego coupe

Ostatnia z trzech istniejących generacji była produkowana od 2014 do 2023 roku – w tym samym miejscu, co pozostałe. Najmocniejszy wariant oddawał do dyspozycji 400 koni mechanicznych i napęd na obie osie. Co ciekawe, w ofercie był również dwulitrowy diesel. Wbrew pozorom, ten ostatni cieszył się godnym wzięciem.

W węgierskiej fabryce powstały łącznie 662 762 egzemplarze Audi TT. Ostatnia sztuka to TTS Coupe z dwulitrowym doładowanym silnikiem benzynowym i napędem na wszystkie koła.

Audi TT Special Edition
Audi TT Special Edition

Niektórym może zakręcić się łezka w oku. To był mały, naprawdę zwinny samochód, który oferował przyzwoitą jakość. Małych coupe jest coraz mniej, bo rynek zdominowały SUV-y i crossovery.

Co ciekawe, marka z Ingolstadt może za jakiś czas zaprezentować oficjalnego następcę tego modelu. Może on nawet otrzymać podobną nazwę. W czym tkwi szkopuł? Wystarczy zrozumieć, w jakich czasach żyjemy.

Jeżeli TT kiedykolwiek powróci, to tylko jako samochód elektryczny. Niewykluczone, że straci także pierwotną koncepcję nadwoziową na rzecz bardziej praktycznej. Ostateczna decyzja na temat przyszłości w tym zakresie jeszcze nie zapadła.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tablica rejestracyjna za 1,5 miliona złotych

Tablica rejestracyjna za 1,5 miliona złotych. A to tylko kawałek blachy

Reklama Toyoty Hilux zablokowana

Reklama Toyoty Hilux zablokowana. Powód? „Namawia do złego”