Czeski SUV zostanie wkrótce zmodernizowany. Kuracja odmładzająca przewiduje debiut nowych technologii.
Odświeżona Skoda Kamiq zostanie przedstawiona już w przyszłym tygodniu – dokładnie 1 sierpnia. Po kilku miesiącach od premiery z pewnością rozpocznie się jej produkcja, a następnie przyjdzie czas na debiuty rynkowe.
Czego należy się spodziewać po tym modelu? Producent z Mlada Boleslav przyzwyczaił nas do konserwatywnego podejścia, dlatego zamiast rewolucji, trzeba oczekiwać ewolucji. Firma już zdradziła kilka szczegółów na ten temat.
Odświeżona Skoda Kamiq – jaka będzie?
Kluczową nowością będą reflektory Matrix LED, które do tej pory były zarezerwowane dla większych modeli (Karoq, Kodiaq, Enyaq, Octavia, Superb). Dzięki nim, odświeżona Skoda Kamiq będzie wyglądać bardziej elegancko, a do tego zapewni znacznie lepszą widoczność po zmroku.
Nieco drobniejszą zmianą oświetleniową są diodowe listwy do jazdy dziennej. Z tyłu też należy się spodziewać nowych kloszy, ale tu raczej nie będzie gruntownych modernizacji. Jak zwykle przy okazji liftingu, pojawią się nowe lakiery i wzory felg.

A co z wnętrzem? Spodziewamy się innych tapicerek i nowych elementów wyposażenia, choć raczej obędzie się bez rewolucji. Koncern Volkswagena inwestuje w samochody elektryczne, dlatego duże zmiany w przypadku modeli spalinowych raczej nie są oczekiwane.
>Nowa Skoda Kodiaq blisko debiutu. Diesel utrzyma się w gamie
Zagadką pozostaje gama silników. Jako że auto bazuje na platformie MQB A0, układy miękkiej hybrydy mogą nie doczekać się debiutu. Samochód należy do segmentu B, dlatego duże prawdopodobieństwo, że nie będzie oferowane z dieslem.
Podejrzewamy, że oferta zostanie oparta na silnikach 1.0 TSI i 1.5 TSI w różnych konfiguracjach (od 90 do 150 koni mechanicznych). Napędu na obie osie może nie być, bo w tej klasie nie budzi on zainteresowania.


