Na ten model czekają polscy klienci, co oczywiście nie jest niczym dziwnym. Niemiecki kompakt cieszy się sporym zainteresowaniem, a jego zaktualizowana wersja ma utrzymać zadowalający popyt. Odświeżona Astra już pojawiła się w oficjalnej ofercie, co oznacza, że można ją zarówno skonfigurować, jak i zamówić.
Widoczny lifting
Zmiany związane z karoserią nie wpłynęły na tożsamość stylistyczną modelu, ale są na tyle wyraziste, że łatwo je dostrzec. W porównaniu do wariantu sprzed kuracji odmładzającej, jest na pewno nowocześniej. Zgodnie z nowymi trendami, więcej elementów zostało podświetlonych.
Odświeżona Astra oferuje pas przedni z motywem celownika, co oczywiście nie oznacza, że na masce ma logo Mercedesa. Tutaj wykorzystano cztery diodowe listwy, które otaczają świecące logo producenta. Wygląda to ciekawie, a przy tym oryginalniej, niż w Golfie.

Reflektory mają zmodernizowane wypełnienie, dzięki któremu lepiej pasują do nowego pasa przedniego. Może nie jest tak widowiskowo, jak w Peugeocie 308 po liftingu, ale można mówić o pozytywnych modyfikacjach.
Z tyłu trudno byłoby dostrzec istotne nowości. Bystre oko dostrzeże jedynie ciemniejsze klosze lamp, ale to naprawdę detal. Wraz z wprowadzeniem odświeżonego wydania pojawiły się także inne wzory felg i dodatkowe lakiery.
Odświeżona Astra ma znaną gamę silników
Fundamentami sprzedaży będą podstawowe jednostki, które różnią się charakterami. Pierwsza z nich to benzyniak o pojemności 1,2 litra. Współpracuje z nim instalacja 48-woltowa, co oznacza miękką hybrydę. Warto zaznaczyć, że rozrząd ma łańcuch, co wykluczyło kluczowy problem z poprzedniego wydania tej konstrukcji. Kierowca ma do dyspozycji 145 koni mechanicznych.
Alternatywą jest znany i lubiany diesel 1.5 BlueHDi wytwarzający 130 koni mechanicznych. To najprostsza jednostka w cenniku. W obu przypadkach, odświeżona Astra ma seryjny automat, który zajmuje się przenoszeniem mocy na przednią oś.

Wyżej pozycjonowany jest wariant plug-in, czyli hybryda z możliwością ładowania zewnętrznymi źródłami energii. Posiada czterocylindrowy silnik wsparty elektrycznością. Systemowo generuje 195 koni mechanicznych. Cały potencjał trafia na przednią oś za pomocą siedmiobiegowego, dwusprzęgłowego automatu.
Na polskim rynku jest dostępna również wersja elektryczna. Jak można się domyślać, cieszy się ona najmniejszym zainteresowaniem polskich klientów, pomimo niezłych osiągów. Lokalni klienci doceniają jednak komfort użytkowania, dlatego preferują konwencjonalne rozwiązania w zakresie napędu.
Ile kosztuje odświeżona Astra?
Jak ujawnia oficjalny konfigurator, bazowe wydanie tego modelu zostało wycenione na 124 900 zł. Co ciekawe, taka sama kwota dotyczy zarówno miękkiej hybrydy, jak i diesla. To oznacza, że klient ma wybór.

Pamiętajmy, że to wartości wyjściowe, dlatego warto pokusić się o negocjacje u dealerów. Jeżeli chodzi o wyposażenie, to standardem jest wersja Edition, która oddaje do dyspozycji m.in.:
- reflektory Full LED
- elektryczny hamulec postojowy
- przednie i tylne czujniki parkowania
- fotele Intelli-Seats
- automatyczną klimatyzację
- elektrycznie sterowane szyby w obu rzędach
- elektrycznie regulowane lusterka boczne
- centralny zamek
- wirtualne zegary
- dotykowy ekran multimedialny (10 cali)
- sygnaturę świetlną Opel Compass z przodu
Za hybrydę plug-in trzeba zapłacić co najmniej 147 300 zł. Z kolei elektryczny Opel Astra po liftingu został wyceniony na 162 300 zł. Wszystkie podane ceny dotyczą wariantu hatchback. Dopłata do kombi wynosi 5000 zł.
Odświeżona Astra jest atrakcyjniejsza, niż dotychczas i oferuje tę samą, przyzwoitą gamę jednostek napędowych. Stanowi dobrą propozycję dla tych, którzy oczekują zdroworozsądkowego, dopracowanego auta z oszczędnym silnikiem i komfortowym zawieszeniem.


