Producent premium ze Szwecji zmienił strategię produktową, by lepiej dopasować ją do oczekiwań klientów. Teraz opiera ją na dywersyfikacji modelowej, która zagospodaruje szerszy target. Nowy SUV Volvo powinien zadowolić tę grupę nabywców, którzy oczekują zarówno zaawansowania technologicznego, jak i znakomitych osiągów.
Aktualizacja stylistyki
Wyniki sprzedaży tej marki jasno sugerują, że rewolucja designu nie jest konieczna. Znacznie bezpieczniej jest rozwijać dobrze znane motywy, które zbudowały tożsamość stylistyczną całej floty. I właśnie tym zajmują się teraz projektanci.
Trzeba uczciwie przyznać, że nowy SUV Volvo to bardzo ładny samochód. Pomimo słusznych gabarytów, wygląda lekko i zgrabnie. W porównaniu do XC60 oferuje nieco bardziej awangardową formę, ale łatwo dostrzec, że pochodzi ona z tej samej rodziny.

Model EX60 jest elektrycznym odpowiednikiem wyżej wspomnianej konstrukcji. Co ciekawe, część zastosowanych w nim rozwiązań to efekt pracy inżynierów z Volvo Cars Tech Hub Kraków. Posiada nieco większy rozmiar, co potwierdzają liczby podane przez producenta. Ma 4803 milimetry długości, 1899 milimetrów szerokości (bez lusterek) i 1635 milimetrów wysokości.
Jego pas przedni przywodzi na myśl EX30, choć charakteryzuje go większa elegancja. Motyw młota Thora pozostał i teraz jest oparty na światłach do jazdy dziennej. Główne reflektory osadzono nieco niżej. Centralne miejsce zajmuje logo producenta uzupełnione listwami.

Profil ujawnia zgrabną formę, która ma w sobie odrobinę sportowego sznytu. Wszystko dzięki wąskim przeszkleniom i opadającej linii dachu. Zwisy nadwozia nie są przesadnie duże. Z tej perspektywy można dostrzec także brak konwencjonalnych klamek. Zamiast nich zastosowano niewielkie skrzydełka przy szybach. Wbrew pozorom, nie jest to niewygodne.
Tył z pionowymi lampami także robi wrażenie. Górne elementy zostały umieszczone przy bocznych krawędziach szyby. Z kolei główne lampy wkomponowano za błotnikami. Co ciekawe, nie zachodzą na klapę bagażnika.
Nowy SUV Volvo od środka
Kokpit może niektórych zaskoczyć. Jest minimalistyczny, ale nie tak zabudowany, jak w przypadku spalinowych modeli. Przykładem może być wiszący tunel środkowy, pod którym jest jedynie nisko osadzona półka. Dzięki temu jest więcej przestrzeni na nogi.
Ekran jest zupełnie inny, nic w XC90. Opiera się na ciekawym interfejsie. Niemnie jednak jest przesadnie skomplikowany w użyciu, tym bardziej że większość funkcji opiera się właśnie na nim. Sterowanie kierunkiem nawiewu, zmiana ustawienia lusterek czy dezaktywacja wybranych systemów jazdy to czynności, które powinny być znacznie bardziej intuicyjne i szybsze do wykonania. Pozostaje liczyć, że pierwsza aktualizacja to poprawi. Tempo pracy i płynność działania nie budzą żadnych zastrzeżeń.

Kierownica ma owalny wieniec i niewielką średnicę. Dobrze leży w dłoniach. Podobnie jak w Peugeocie 5008, proste, acz cyfrowe wskaźniki osadzono głęboko na podszybiu – po to, by kierowca mógł je widzieć bez odrywania wzroku od drogi.
Nowy SUV Volvo oferuje jakość wykończenia z wyższej półki. Jest znacznie lepiej, niż choćby w Audi Q5. Większość elementów w zasięgu ręki ma miękką fakturę. Dotyczy to także kieszeni drzwi, czego u niektórych konkurentów nie uświadczymy.
Przestrzeni nie brakuje w obu rzędach. Podróż czterech wysokich osób jest bardzo komfortowa, co jest zasługą długich siedzisk, które skutecznie podpierają uda. Warto dodać, że pojemność bagażnika sięga 523 litrów.
Jakimi napędami dysponuje nowy SUV Volvo?
Wyłącznie elektrycznymi, co spodoba się zwolennikom nowych technologii. Nie jest to problem, skoro w ofercie pozostały konwencjonalne wersje i hybrydy o podobnych gabarytach. Dobrze, że firma dywersyfikuje gamę.

Klient ma całkiem duży wybór. EX60 2026 występuje w trzech wariantach, między którymi zachodzą znaczące różnice. Każdy z nich może zadowolić inną grupę docelową. Są to:
- P6 (374 koni mechanicznych, 480 niutonometrów, RWD, 0-100 km/h: 5,9 sekundy, pojemność baterii 80 kWh netto)
- P10 (510 koni mechanicznych, 710 niutonometrów, AWD, 0-100 km/h: 4,6 sekundy, pojemność baterii: 91 kWh netto)
- P12 (680 koni mechanicznych, 790 niutonometrów, 0-100 km/h: 3,9 sekundy, pojemność baterii: 112 kWh netto)
Bez względu na wybór wariantu napędowego, nowy SUV Volvo zawsze osiąga maksymalnie 180 km/h, co wiąże się z elektronicznym ogranicznikiem. Każdy model ma tę blokadę, nawet V90 T8. Wiąże się to z bezpieczeństwem.
Producent deklaruje, że zużycie energii w cyklu mieszanym wynosi 15-16 kWh w cyklu mieszanym WLTP. Warto dodać, że nowe Volvo EX60 może holować przyczepę o masie 2000-2400 kilogramów.

Dzięki architekturze 800V, można liczyć na dużą moc ładowania: 300 kW (P6) lub 400 kW (P10 i P12). Uzupełnianie energii w zakresie 10-80 procent trwa 18 minut. To oznacza, że 300 kilometrów zasięgu da się uzyskać po upływie 10 minut. Należy zaznaczyć, że ładowarka pokładowa oferuje 22 kW.
Do pierwszych jazd w Polsce udostępniono wersję P10 AWD Electric, która stanowi dobry kompromis. Zapewnia wprost genialną dynamikę, ale to nie ona jest tu najważniejsza. Znacznie bardziej warty uwagi jest komfort jazdy.
Lekkość prowadzenia pozwala wręcz odpocząć. Wyciszenie jest świetne, a układ jezdny wykazuje się precyzją. To naprawdę dopracowane auto, które da sobie radę na każdym rodzaju dróg w naszym kraju.
Ile kosztuje nowy SUV Volvo?
Pamiętajmy, że bazowe cenniki to jedynie wyjściowe propozycje. Podstawowe wydanie tego samochodu stanowi koszt 281 900 zł. W aktualnej sytuacji rynkowej należy jednak spodziewać się pokaźnych rabatów, co potwierdza oferta dealera za 253 900 zł – dotycząca tej samej konfiguracji.

Za tyle można kupić 374-konną wersję z napędem RWD. Jeżeli chodzi o wyposażenie, to nowy SUV Volvo nawet w wersji otwierającej, czyli Plus zapewnia optymalną listę zastosowanych rozwiązań. Obejmuje ona m.in.:
- wirtualne wskaźniki
- oświetlenie Full LED
- dotykowy ekran multimedialny
- pełen pakiet systemów wsparcia
- kamerę cofania
- przednie i tylne czujniki parkowania
- elektrycznie regulowane fotele
- tapicerkę Nordico
- 20-calowe felgi aluminiowe
- automatyczną klimatyzację
Nowe EX60 stanowi bardzo ciekawą propozycję. Będzie rywalizowało z elektrycznym Mercedesem GLC, który też chce zdobyć znaczące udziały rynkowe. Szwedzi potrafią jednak przekonywać klientów, co zresztą potwierdza XC60, które pozostaje liderem klasy premium w Polsce.


