Francuska motoryzacja ma bogatą historię. Niektórzy uważają, że oferuje równie ciekawe projekty stylistyczne, co włoska. A to już o czymś świadczy. Nowy Peugeot rzeczywiście wygląda oryginalnie i elegancko zarazem. Skutecznie przykuwa wzrok, a przy tym zapewnia wysoką jakość i komfort jazdy. Czy osiągnie sukces nad Wisłą? Czas pokaże, ale na pewno ma ku temu predyspozycje.
Nowy front
Każdy ma swój gust, ale istnieją takie auta, które są powszechnie uznawane za ładne. Mam przeczucie, że tak też będzie w tym przypadku. Choć aktualizacja poskutkowała dobrze znanym motywem oświetlenia, podano go w nietypowy sposób. Krótko mówiąc, udało się zbudować indywidualną tożsamość stylistyczną.
Nowy Peugeot 308 to oczywiście wersja po liftingu, która właśnie wjechała na polskie drogi. Miałem okazje sprawdzić możliwości tego samochodu, ale zanim wsiadłem za kierownicę, przyjrzałem się jego sylwetce.

Pas przedni zmienił się w znaczącym stopniu. Tuż pod dolną krawędzią maski poprowadzono światła LED do jazdy dziennej, które mają wielkość głównych reflektorów. Te drugie są jednak umieszczone niżej w zderzaku. Dzięki motywowi „pazurów” udało się utrzymać charakter auta.
Centralne miejsce zajął nowy grill. Jego górna cześć została podświetlona, podobnie jak logo producenta. Jeżeli chodzi o tył, to nie zmieniło się praktycznie nic. Lakier zdobiący testowaną sztukę wygląda genialnie i jest oferowany standardowo. Stanowi nieco głębszy odcień znany z 308 SW sprzed modernizacji.
Nowy Peugeot 308 od środka
W kabinie trudno szukać jakichś konkretnych nowości. Kokpit pozostał praktycznie taki sam. To jednak dobra wiadomość, ponieważ prezentuje się wprost znakomicie. Ma w sobie sporą dawkę elegancji, a do tego okraszono go świetnymi materiałami, które nie są gorsze, niż te w Audi A3.
Cyfrowe zegary zostały zamontowane na podszybiu. Na ich wskazania patrzy się nad wieńcem kierownicy, który ma bardzo skromną średnicę. Motywy można dobierać wedle uznania. Jest nawet tryb trójwymiarowy. Jeśli już o kierownicy mowa, to warto dodać, że jest bardzo poręczna i ma fizyczne przyciski na obu ramionach.

Nowy Peugeot ma ten sam ekran multimedialny, który działa wystarczająco sprawnie. Przydałaby się tylko nieco większa płynność „na zimno”. Tuż pod nim umiejscowiono dotykowe przyciski funkcyjne, które można personalizować. Jeszcze niżej są konwencjonalne klawisze, które ułatwiają korzystanie z różnych rozwiązań. Pod względem ergonomicznym jest naprawdę nieźle, ale niezależny panel klimatyzacji i tak byłby wskazany.
Praktyczność w tym samochodzie też nie budzi zastrzeżeń. Jest tu niemal tak dobrze, jak w Citroenie C4. Kieszenie w drzwiach są pojemne, a na tunelu środkowym są duże półki, gniazda USB, indukcyjna ładowarka , uchwyty na butelki i spory schowek.

Mam 180 centymetrów wzrostu i bezproblemowo dobrałem odpowiednią pozycję. Kierownica nie zasłaniała wskaźników. Regulacja fotela oferuje spory zakres. Co ważne, można osadzić siedzisko na niskim poziomie. Oczekiwałbym jednak ruchomego podłokietnika, który lepiej sprawdziłby się podczas dłuższej jazdy.
W drugim rzędzie jest dokładnie tak samo, jak było, czyli optymalnie dla dwóch osób o średnich gabarytach. Nie ma tu tyle miejsca, co w Octavii lub Civicu, ale i tak można przebyć wygodną, wielogodzinną podróż.

Sporym zaskoczeniem jest bagażnik. To wersja hatchback, co raczej nie zwiastuje ogromnych możliwości, ale 412 litrów pojemności pozwala na swobodne zapakowanie kilku toreb lub walizek kabinowych. I to się chwali.
Szkoda tylko, że brakuje dodatkowych rozwiązań, które zwiększyłyby wszechstronność kufra. Tak naprawdę są tu jedynie dolne mocowania, wnęka z siatką na lewej burcie i solidna półka. Gniazdo 12V i gumy mocujące byłyby dobrymi uzupełnieniami.
Nowy Peugeot 308 z dobrze znanym układem
Spora liczba fanów motoryzacji rozważa auta tej marki, ale rezygnuje, gdy widzi brakujące ogniwa w ofercie jednostek napędowych. Trzeba uczciwie przyznać, że brakuje tu dwulitrowego diesla i konwencjonalnego benzyniaka z czterema cylindrami. Nieoficjalnie mówi się o pracach nad hybrydą HEV, ale nigdzie jeszcze nie ma żadnych potwierdzeń na ten temat.
Nowy Peugeot 308 jest więc dostępny z tymi silnikami, co dotychczas. W prezentowanym egzemplarzu znajduje się miękka hybryda oparta na doładowanej konstrukcji o pojemności 1,2 litra. To trzycylindrowiec z poprawionym rozrządem, który ma łańcuch zamiast paska. Warto o tym pamiętać.

Kierowca ma do dyspozycji 145 koni mechanicznych i 230 niutonometrów. Przenoszeniem mocy na przednią oś zajmuje się sześciobiegowy automat z dwoma sprzęgłami. Tak skonfigurowany kompakt z Francji waży 1382 kilogramy.
Osiągi są naprawdę dobre. 308 po liftingu przyspiesza do 100 km/h w 8,8 sekundy i potrafi rozwijać 210 km/h. To oznacza, że nie ma elektronicznego ogranicznika. A ile pali? Podczas testu panowały mrozy, ale i tak udało się uzyskać 7 litrów w cyklu mieszanym. W normalnych warunkach będzie można zmniejszyć ten rezultat o 15 procent.
Wrażenia z jazdy
Po przesiadce ze starszego egzemplarza tej samej generacji trudno dostrzec różnice. Auto ma tę samą charakterystykę, co oznacza, że producent nie zmieniał absolutnie niczego w układzie jezdnym. I to akurat zaleta, bo nowy Peugeot 308 prowadzi się tak samo dobrze.
Nie jest może tak zwarty, jak CUPRA Leon, ale jednocześnie oferuje wyższy komfort podróżowania. Zawieszenie radzi sobie z nierównościami wszelkiego rodzaju i jednocześnie utrzymuje nadwozie w ryzach podczas gwałtownych zmian toru jazdy.

Wbrew pozorom, francuski kompakt z miękką hybrydą ma w sobie sporo wigoru – nawet przy prędkościach autostradowych. Dźwięk jego silnika nie przeszkadza. Poza tym, drgania nie są znaczące, dlatego należy pochwalić inżynierów za uzyskanie odpowiedniej kultury pracy tej konstrukcji.
Skrzynia biegów też jest dobra, choć mogłaby jeszcze płynniej redukować na zimnym silniku. Możliwość wyboru trybu jazdy jest w tym aucie sprawą drugorzędną. Ten pośredni, czyli aktywujący się automatycznie pasuje do charakteru konstrukcji. Pamiętajmy, że nie jest to GTI. Aktywowanie wariantu Eco też nie jest potrzebne.
Co oferuje nowy Peugeot 308 w podstawowej wersji?
Niektórych może zaskoczyć, że testowany napęd jest jednocześnie tym podstawowym w ofercie tego modelu. Dopłata kilkuset złotych umożliwi zakup 130-konnego diesla z ośmiobiegowym automatem. To dobrze znane 1.5 BlueHDi.

Rozejrzałem się za ofertami dealerskimi, gdzie można już spotkać egzemplarze po liftingu. Nowy Peugeot 308 z prezentowanym układem jest dostępny od 118 900 zł, co uwzględnia już salonowy rabat. Wyposażenie Style, czyli bazowe obejmuje m.in.:
- pakiet asystentów jazdy
- tylne czujniki parkowania
- dwustrefową klimatyzację automatyczną
- cyfrowe zegary (10 cali)
- dotykowy ekran multimedialny (10 cali)
- reflektory Full LED
- adaptacyjny tempomat
- 16-calowe felgi aluminiowe
- wielofunkcyjną kierownicę
- elektrycznie sterowane szyby i lusterka
To dobry samochód, który powinien spodobać się polskim klientom. Szkoda, że opinie na temat trzycylindrowego silnika są przeciętne. Poprawki pomogły, dlatego jest teraz znacznie trwalszy. Poza tym, francuski kompakt genialnie wygląda, oferuje jakościowe wnętrze i wysoki komfort jazdy.


