w ,

Nowy Grandis już nad Wisłą. Rodzinne Mitsubishi ma 8 lat gwarancji i sprawdzone napędy

Nowy Grandis - pas przedni
Nowy Grandis - pas przedni, fot. Wojciech Krzemiński

Dynamiczne uzupełnianie gamy modelowej jest dziś niezwykle ważne ze względu na rosnącą konkurencję w każdym segmencie. Utrzymanie tempa wymaga jednak sporych nakładów finansowych. Japończycy znaleźli ciekawy sposób, by zaoszczędzić. Jaki? Skorzystali z doświadczeń innych. Tym sposobem powstał nowy Grandis, który jest interesującą propozycją dla osób poszukujących rodzinnego, modnego auta.

Dobra podstawa

Ta popularna marka ma teraz dwutorową strategię. Z jednej strony oferuje zupełnie nowe projekty, które mają w sobie sporo indywidualności, czego przykładem jest Outlander. Z drugiej jednak wykorzystuje konstrukcje w ramach aliansu, co najlepiej uwydatnia Colt.

Nowy Grandis powstał na bazie francuskiego auta. To bliski krewny Renault Symbioz, co widać praktycznie od razu. Niektórzy puryści mogą kręcić nosami, ale trzeba uczciwie przyznać, że lepiej mieć dodatkowy produkt, niż porzucić ważny segment.

Nowy Grandis - przód
Nowe Mitsubishi Grandis – przód, fot. Wojciech Krzemiński

Poza tym, baza jest naprawdę bardzo udana. To atrakcyjna mieszanka SUV-a z crossoverem, która ma w sobie duże pokłady praktyczności. Jeżeli już trzeba sięgać po czyjeś produkty, to właśnie takie, bo mają wszystko, by zdobyć popularność.

Pod względem stylistycznym jest przyzwoicie. Reflektory pozostały takie same, ale zderzak jest zupełnie inny, podobnie jak atrapa chłodnicy. Z kolei tył auta zyskał nowe klosze lamp, dzięki którym wygląda nawet nowocześniej od swojego protoplasty.

Nowy Grandis z udanym wnętrzem

Projekt kokpitu jest pokrewny z ASX-em. To oznacza naprawdę dobrą ergonomię i nowoczesne instrumenty pokładowe. Zegary są ładne i czytelne. Można dobierać ich motywy. Umieszczona przed nimi kierownica dobrze leży w dłoniach, ale logo wygląda, jak wkomponowane nieco na siłę. Przydałoby się zrobić to z nieco większą gracją.

Rolę centrum dowodzenia pełni dotykowy ekran multimedialny, który należy do najlepszych w swojej klasie. Posiada wbudowane funkcje Google, dzięki którym użytkownik może korzystać z najlepszej nawigacji, która jest dostępna na rynku.

Nowy Grandis - kokpit
Nowe Mitsubishi Grandis – kokpit, fot. Wojciech Krzemiński

Cieszą też fizyczne przyciski będące częścią panelu klimatyzacji. To znacznie bardziej ergonomiczne, niż oparcie tego rozwiązania na „dotyku”. Byłoby dobrze, gdyby inni producenci również poszli w tym kierunku.

Jakość materiałów nie budzi zastrzeżeń. Można stwierdzić, że jest ponadprzeciętna, jak na współczesny segment C. Spasowanie też jest dobre. Autorzy nie przesadzili z fortepianową czernią, dlatego nie ma za wielu elementów, które mogłyby ulegać szybkiemu porysowaniu.

Nowy Grandis - bagażnik
Nowe Mitsubishi Grandis – bagażnik, fot. Wojciech Krzemiński

Nowy Grandis oferuje różne wzory foteli. W bogatszych wersjach można liczyć na głębsze wyprofilowanie, które zapewnia lepsze podparcie. Zakres regulacji jest zawsze duży, dlatego każda sylwetka powinna dobrać właściwą pozycję.

W drugim rzędzie znajduje się przesuwna kanapa, dzięki której można manipulować przestrzenią, co znacząco zwiększa praktyczność kabiny. To bardzo przydatne rozwiązanie, bo może również wpłynąć na bagażnik. Po przesunięciu do przodu, ten ostatni rośnie do 576 litrów.

Nowy Grandis ma sprawdzone układy napędowe

Pod maską tego samochodu możne znajdować się bardzo udana jednostka czterocylindrowa z doładowaniem. Ma pojemność 1,3 litra i występuje w szeregu modeli. Co ciekawe, można ją znaleźć nawet w najnowszej Klasie A.

Mitsubishi Grandis 2026 z taką konstrukcją oddaje do dyspozycji 140 koni mechanicznych i 245 niutonometrów. Standardowo, przenoszeniem mocy na przednią oś zajmuje się sześciobiegowa skrzynia manualna.

Wśród opcji znajduje się automat EDC z siedmioma przełożeniami. W obu przypadkach wszystkie wartości są przenoszone wyłącznie na przednią oś. Napęd AWD nie jest oferowany, bo w tej klasie tylko garstka osób jest nim zainteresowana.

Nowy Grandis - tył
Nowe Mitsubishi Grandis – tył, fot. Wojciech Krzemiński

Nowy SUV Mitsubishi w takim wydaniu przyspiesza do 100 km/h w około 10 sekund, a jego prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 180 km/h. Natomiast średnie spalanie w cyklu mieszanym WLTP to dokładnie 6 litrów.

Alternatywę stanowi pełna hybryda typu HEV, czyli samoładująca. Można ją spotkać na przykład w nowym Clio. Opiera się na benzynowym silniku o pojemności 1,8 litra. Wspierają go jednostka elektryczna i system HSG.

Potencjał systemowy układu wynosi 157 koni mechanicznych. Przekłada się to na osiąganie 100 km/h w 9,1 sekundy. Prędkość maksymalna również wynosi 180 km/h. Jeżeli chodzi o spalanie, to mieści się w 4,5 litra (cykl mieszany WLTP).

Ile kosztuje nowy Grandis?

Za fabrycznie nowy egzemplarz z 2026 roku trzeba zapłacić 120 500 zł. To oferta producenta, dlatego można zakładać, że u dealera będzie przestrzeń na pewne negocjacje lub promocyjne finansowanie z czego zawsze warto skorzystać.

Nowy Grandis - profil
Nowe Mitsubishi Grandis – profil, fot. Wojciech Krzemiński

Nowy Grandis w optymalnej konfiguracji kosztuje jednak 139 500 zł. Wtedy posiada 140-konny napęd uzupełniony przekładnią automatyczną. Cena obejmuje wersję Intense i dodatkowe pakiety. W jej skład wchodzą m.in.:

  • podgrzewana kierownica
  • elektrycznie sterowana klapa bagażnika
  • 19-calowe felgi aluminiowe
  • reflektory Full LED
  • pakiet asystentów jazdy
  • podgrzewane fotele
  • dotykowy ekran multimedialny (10,4 cala)
  • przednie i tylne czujniki parkowania
  • kamera cofania
  • wirtualne zegary
  • podgrzewana szyba czołowa

Nowy SUV Mitsubishi wydaje się bardzo ciekawą alternatywą dla Volkswagena T-Roca. Może też zabrać klientów Toyocie C-HR. Ma w tym pomóc 8-letnia gwarancja z limitem przebiegu do 160 000 kilometrów. Wydaje się, że to propozycja skierowana przede wszystkim do klientów indywidualnych.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę materiały o tematyce samochodowej. Przetestowałem setki nowych aut. Współpracuję z licznymi mediami internetowymi, prasowymi i telewizyjnymi.

Spory SUV Plug-in za 127 415 zł - drugi rząd

Spory SUV Plug-in za 127 415 zł brzmi jak okazja. Ma 263 KM i pokonuje 83 km w trybie elektrycznym

Fabrycznie nowa Cupra za 111 500 zł - cyfrowe zegary

Fabrycznie nowa Cupra za 111 500 zł jest do wzięcia. Nówka z rocznika 2026 po przecenie