w , , ,

Nowe Renault Captur na polskich drogach. Zasięg ponad 1000 km, dobra cena i lepsze wyposażenie

Nowe Renault Captur
Nowe Renault Captur na polskich drogach. Zasięg ponad 1000 km, dobra cena i lepsze wyposażenie

Jeden z najlepszych SUV-ów segmentu B przeszedł lifting, który ma pomóc w utrzymaniu wysokiej pozycji rynkowej. Choć teoretycznie to tylko kuracja odmładzająca, jej zakres jest na tyle szeroki, że wyraźnie uatrakcyjnia auto. Ale po kolei…

Oto nowe Renault Captur w pełnej okazałości. Projektanci tym razem nie ograniczali się do wymiany listew ozdobnych czy dorzuceniu dodatkowych lakierów. Postawili na zmiany stylistyczne, które wyraźnie odróżniają ten model od dotychczas oferowanej wersji. Co ważne, widać to praktycznie z każdej strony.

Zacznijmy od pasa przedniego, gdzie pojawiły się zmodyfikowane, elegantsze reflektory. Sąsiaduje z nimi grill o oryginalnej fakturze oraz nowe logo producenta. Niżej znalazł się masywny zderzak, w który wkomponowano bumerangi LED do jazdy dziennej. Krótko mówiąc, jest dobrze.

Nowe Renault Captur
Nowe Renault Captur

Profil samochodu ujawnia nowy wzór felg o nazwie elixir. Jest on dedykowany wersji esprit Alpine, którą wyróżnia także oznaczenie na przednim błotniku. Fajnie prezentują się również osłony, które chronią dolne krawędzie karoserii.

Z kolei tylna część francuskiego samochodu oferuje lampy ze zmodyfikowanymi kloszami i diodowym wypełnieniem. Warto dodać, że Captur po liftingu oferuje dwutonowe konfiguracje kolorystyczne, które sięgają kilkunastu różnych wariantów. Wydaje się, że niebiesko-czarna odmiana będzie cieszyła się sporym wzięciem.

Nowe Renault Captur – wnętrze

Na pierwszy rzut oka nie ma większych różnic we wnętrzu. To akurat dobra wiadomość, bo jest dobrze zaprojektowane. Jak powszechnie wiadomo, kombinacje „na siłę” mogłyby tylko coś zepsuć. Niemniej jednak klient ma teraz do wyboru nowe opcje wykończenia oraz inne wzory tapicerek. I wspomniana wersja esprit Alpine jest tego dobrym przykładem.

Zegary są cyfrowe i pozwalają dobierać zakres przekazywanych informacji – najważniejsze, że oferują odpowiedni poziom czytelności w każdym ustawieniu i nie męczą wzroku. Przed nimi znalazła się kierownica z nowym logo. Na jej ramionach znajdują się fizyczne przyciski, znacznie lepsze od tych dotykowych. Krótko mówiąc, przesadna nowoczesność nie jest dobrym rozwiązaniem i dobrze, że w Renault o tym wiedzą.

Nowe Renault Captur - wnętrze
Nowe Renault Captur – wnętrze

Centralnie umieszczony ekran multimedialny jest bardzo prosty w obsłudze – a to zasługa czytelnego interfejsu. Mimo że został zintegrowany z panelem klimatyzacji, regulacje siły i kierunku nawiewu, temperatury czy ogrzewania szyb odbywają się za pomocą klasycznych klawiszy umieszczonych nieco niżej. I tak to powinno wyglądać. Kierowca może skorzystać także z funkcji Google, których ważną częścią są świetne mapy.

Dyskretną nowością jest przycisk E-SAVE po lewej stronie od cyfrowych wskaźników. Odpowiada za aktywację spersonalizowanych systemów wsparcia kierowcy. Po jego użyciu będą działać tylko rozwiązania wcześniej wybrane przez użytkownika. Wbrew pozorom, to bardzo ważne w dobie wszelakich asystentów (nierzadko pracujących nadgorliwie).

Captur esprit Alpine
Nowe Renault Captur

Nowe Renault Captur wciąż posiada wygodne fotele z szerokim zakresem regulacji. W wersji esprit Alpine wyglądają oczywiście najlepiej, co też ma znaczenie dla wielu użytkowników. Do tego, mogą dysponować elektrycznym ustawianiem oraz podgrzewaniem.

Drugi rząd zaskakuje przestronnością. Kanapa jest przesuwna w zakresie 16 centymetrów, co pozwala dobrać pozycję do aktualnych potrzeb. W tej klasie to rozwiązanie jest rzadkością. Na pochwałę zasługuje też długie siedzisko.

Captur bagażnik
Nowe Renault Captur

Przestrzeń bagażowa jest godna podziwu – nie tylko w odniesieniu do swojego segmentu. Gdy przesuniemy kanapę maksymalnie do przodu, to kufer będzie oferował aż 616 litrów pojemności. Jego uzupełnieniami są haczyki na obu burtach, podwójna podłoga i solidna półka.

Po złożeniu drugiego rzędu, możliwości przewozowe rosną do 1596 litrów. Nowe Renault Captur może więc przydać się podczas przeprowadzki. Warto podkreślić, że otwór załadunkowy jest duży, a próg poprowadzono na rozsądnej wysokości, co ułatwia wkładanie cięższych przedmiotów.

Szeroka oferta silników

Liczba konfiguracji napędowych jest zadowalająca. Oferta nie obejmuje żadnego diesla, ale w tej klasie nie jest to problemem. Dla pragmatyków przygotowano silnik 1.0 TCe, który występuje w dwóch konfiguracjach. Pierwsza z nich generuje 90 koni mechanicznych i współpracuje z sześciobiegową skrzynią manualną.

Druga ma tę samą skrzynię, ale generuje 100 koni mechanicznych i posiada instalację LPG, dzięki której łączny zasięg na dwóch zbiornikach przekracza 1000 kilometrów. Świetna oferta, biorąc pod uwagę ceny paliw.

Captur e-Tech
Nowe Renault Captur

Nowe Renault Captur występuje także z jednostką 1.3 TCe, która na polskim rynku jest dostępna w wersjach 140- i 160-konnej. Ta mocniejsza ma seryjnie siedmiobiegowy automat EDC. Obie posiadają instalacje 48-woltowe, z którymi tworzą układy miękkiej hybrydy.

Tą najnowocześniejszą propozycją jest pełna hybryda E-Tech oparta na wolnossącym silniku benzynowym o pojemności 1,6 litra. Uzupełnia ją jednostka elektryczna, HSG i akumulator trakcyjny o pojemności 1,2 kWh. Potencjał? 145 koni mechanicznych. Za ich przenoszenie odpowiada skrzynia wielotrybowa ze sprzęgłem kłowym.

Wrażenia z jazdy

Pierwsze kilometry odbyliśmy za kierownicą wersji hybrydowej, która pełni rolę tej flagowej. Została udoskonalona, co można odczuć od razu podczas ruszania. Za napędzanie od zera zawsze odpowiada jednostka elektryczna, która odciąża silnik spalinowy. Dzięki temu reakcja jest szybsza, a układ – oszczędniejszy.

>Renault Grand Koleos wygląda świetnie, ma układ hybrydowy i napęd 4×4. Gdzie jest haczyk?

Osiągi tej wersji nie są wybitne, ale akceptowalne. Sprint do setki zajmuje 10,6 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 180 km/h. Najważniejsze jest jednak spalanie. Inżynierowie popracowali nad oprogramowaniem sterującym całym układem, co zaowocowało mniejszym apetytem samochodu. Nowe Renault Captur w wersji E-Tech zużywa 5,5 litra w cyklu mieszanym, co specjalnie nie odbiega od danych producenta.

Nowe Renault Captur
Nowe Renault Captur

Kierowca może odczuć również delikatne zmiany w układzie jezdnym. Francuskie auto wydaje się bardziej zwarte (przechyły nadwozia są nieznaczne), ale jest przy tym równie komfortowe. Tłumienie nierówności pozostaje na tym samym, dobrym poziomie.

Captur został wyposażony w szereg systemów wsparcia, które można odpowiednio skonfigurować. Fajnie, że nie trzeba każdorazowo wyłączać każdego z osobna. Wspomniany przycisk E-SAVE pozwala za pomocą dwóch kliknięć aktywować preferowane ustawienie.

Ile kosztuje nowe Renault Captur?

Klientów z pewnością ucieszy, że nowe Renault Captur nie kosztuje więcej, niż wersja sprzed liftingu. Producent utrzymał rozsądne ceny, dlatego wciąż można liczyć na bardzo atrakcyjną ofertę na tle renomowanych konkurentów. Ile kosztuje bazowa konfiguracja? Dokładnie 85 500 złotych. Podstawę stanowi 90-konny benzyniak z sześciobiegowym manualem. Wariant 100-konny z LPG kosztuje dokładnie 4000 złotych więcej.

Za miękką hybrydę o mocy 140 koni mechanicznych trzeba zapłacić 98 300 złotych. Różnica jest spora, ale występuje ona od razu z drugim poziomem wyposażenia. To samo dotyczy wariantu 160-konnego ze skrzynią EDC (104 800 złotych) oraz pełnej hybrydy (120 800 złotych).

Nowe Renault Captur
Nowe Renault Captur

Która wersja będzie cieszyła się największym wzięciem? Wydaje się, że te podstawowe mają duże szanse na rynkowy sukces – szczególnie ta z LPG. Najbardziej optymalną konfiguracją wydaje się jednak miękka hybryda w słabszym wydaniu.

Nowe Renault Captur jest dobrze znaną koncepcją, tyle że po udoskonaleniach. Atrakcyjnie wygląda, odpowiednio jeździ i nie ma wyraźnie słabych stron. To samochód godny polecenia, który może spodobać się zarówno singlom, jak i małym rodzinom.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nowy Chevrolet Camaro

Nowy Chevrolet Camaro może tak wyglądać. Z silnikiem V8 byłby hitem

Australia otwarta na chińskie marki samochodowe

Australia idzie pod prąd. Chińskie marki witane z otwartymi rękami