To jeden z najbardziej kultowych modeli w swoim segmencie. Jego usportowiona wersja ma ogromną grupę fanów. Czy kolejne wcielenie też zostanie ciepło przez nią przyjęte? Istnieje takie prawdopodobieństwo, ale łatwo nie będzie, ponieważ producent z Wolfsburga wybrał nieco inną koncepcję, niż ta dotychczasowa. Nowe Polo GTI oferuje sporo mocy, która będzie okraszona innymi wrażeniami.
Wciąż hatchback
W porównaniu do aktualnie oferowanej generacji, karoseria różni się znacząco, choć sama koncepcja nadwoziowa pozostała taka sama. To przedstawiciel segmentu B, który dysponuje formą konwencjonalnego hatchbacka. I to akurat dobra wiadomość.
Nowe Polo GTI ma oczywiście nieco więcej wyrazistości, co oczywiście nie oznacza, że wszystkim przypadnie do gustu. Niemniej jednak skutecznie zwraca na siebie uwagę, co samo w sobie pokazuje różnice względem spalinowego odpowiednika.

Pas przedni oferuje reflektory o ciekawym kształcie, które są optycznie połączone z blendami LED. Te ostatnie biegną aż do centralnego logo producenta. Niżej wkomponowano zderzak z fakturą „plastra miodu”.
Profil ujawnia pudełkowatą formę, która przywodzi na myśl Cuprę Born. Tylne klamki osadzono przy ostatnim słupku. Na przednim, prawym błotniku znalazła się klapka zasłaniająca gniazdo ładowania. Ciekawie prezentują się felgi o ładnym wzorze.
Tył jest przyjemny, choć nie ma w sobie żadnych innowacji. Motyw „przedłużonych lamp” przypomina ten zastosowany w Tiguanie. Pod nim nie mogło zabraknąć trzech legendarnych lider. Końcówki wydechu? Nie tym razem.
Nowe Polo GTI ma niezłe wnętrze
Użytkownicy samochodów niemieckiej marki jasno sugerowali, że kierunek projektowy dotyczący wnętrz jest przesadnie minimalistyczny, co negatywnie wpływa na ergonomię. Właśnie dlatego liczne elementy zostały poprawione.
Na kierownicę przywrócono fizyczne przyciski, które są znacznie wygodniejsze od tych dotykowych. Sam wieniec, spłaszczony u góry i na dole, wydaje się mieć odpowiednią średnicę. Czerwone wstawki dodają mu sportowego charakteru.

Nowe Polo GTI ma także cyfrowe wskaźniki – tak, jak jego konwencjonalna wersja. Różnicę stanowią dodatkowe grafiki. Motywy można personalizować, co jest powszechne w samochodach teog koncernu.
Centralny ekran multimedialny jest praktycznie taki sam, jak ten w Golfie. Ma dużą średnicę i powinien szybko reagować. Co ważne, pod nim wygospodarowano klawisze do obsługi klimatyzacji, co poprawia wspomnianą już ergonomię.
Praktyczność zwiększa wiszący tunel środkowy, który zawiera indukcyjną ładowarkę, uchwyty na butelki, sporą półkę i gniazda USB. Kieszenie w drzwiach zmieszczą litrowe butelki. Można więc mówić o użyteczności.
Nowe Polo GTI jest elektryczne
I to będzie kluczowe dla potencjalnego grona zainteresowanych. Pełna nazwa to Volkswagen ID. Polo GTI, co oznacza, że reprezentuje serię samochodów z napędami wyłącznie akumulatorowymi. Puryści mogą kręcić nosami.

Potencjał auta jest jednak spory, co oczywiście jeszcze nie oznacza pełnego sukcesu. Zastosowano w nim mocną jednostkę na prąd, która ma łączyć ekologię z osiągami. Niemiecki hot hatch oferuje m.in.:
- 223 konie mechaniczne
- 290 niutonometrów
- 0-100 km/h w 6,8 sekundy
- 175 km/h prędkości maksymalnej
- akumulator trakcyjny o pojemności 52 kWh
- 424 kilometry zasięgu w cyklu mieszanym WLTP
- ładowanie z mocą 105 kW (DC)
- uzupełnianie energii od 10 do 80 procent w 24 minuty
- około 1,5 tony masy własnej
Z perspektywy polskiego klienta raczej nie powinno być problemu z prędkością maksymalną, ale pamiętajmy, że nawet takie aspekty mają wizerunkowe znaczenie. V-max ograniczony do tej prędkości oznacza, że Dacia Duster może wyprzedzić ten samochód na niemieckiej autostradzie.
Pod względem prowadzenia powinno być jednak bardzo dobrze. Nowe Polo GTI zapewnia mechaniczną szperę, selektor ze sportowymi trybami jazdy, adaptacyjne zawieszenie i dopracowany układ kierowniczy. Czas pokaże, czy klienci docenią ten model.


