w

Nowe BMW Serii 2 oficjalnie. Skojarzenia z Kią pozostają mocne

Nowe BMW Serii 2
Nowe BMW Serii 2

Dwa miesiące temu udostępniliśmy zdjęcia Chińskiego Ministerstwa Przemysłu i Cyfryzacji, które przedstawiały ten model bez kamuflażu. Teraz możemy przyjrzeć mu się bliżej podczas oficjalnej premiery, która jest okraszona bardziej jakościową galerią.

Nowe BMW Serii 2 przeszło metamorfozę, która oczywiście oznacza kierunek „Jedynki”. Auta zostały zmodernizowane w tym samym zakresie, co oczywiście nie dziwi. W końcu dzielą ze sobą większość podzespołów.

Stylistyka może wydawać się nieco powściągliwa, żeby nie powiedzieć „daleka od oryginalności”. Fani bawarskiej marki zwracają uwagę przede wszystkim na front pojazdu, który otrzymał reflektory o bardzo łagodnym kształcie. I tu pojawiają się uzasadnione skojarzenia z kompaktową Kią.

Nowe BMW Serii 2
Nowe BMW Serii 2

Pocieszeniem pozostaje grill, który zachował odpowiednie rozmiary. Tylna część karoserii prezentuje się przyjemniej, co jest zasługą nowych reflektorów. Szczególnie dobrze wyglądają konfiguracje wyposażone w pakiet M.

Podobnie jak w przypadku Serii 1, można liczyć na wzbogaconą paletę lakierów oraz nowe wzory felg aluminiowych. Klienci mają więc nieco większe możliwości konfiguracyjne, co pozwoli stworzyć bardziej unikatowe zestawienia.

Nowe BMW Serii 2 – tylko benzyniaki

Podstawowa wersja, czyli 228 (tak, straciła „i” w nazwie) dysponuje dwulitrowym, doładowanym silnikiem benzynowym generującym 241 koni mechanicznych. Potencjał trafia bazowo na przednie koła, ale można wybrać wersję xDrive, która trafi do oferty w połowie 2025 roku.

Jeżeli chodzi o osiągi, to jest całkiem nieźle. Nowa Seria 2 w takim wariancie przyspiesza do setki w 5,8 sekundy – zaskakująco szybko, jak na taką moc. Jeszcze lepiej wypada oczywiście wersja M235, która również posiada dwulitrową jednostkę benzynową.

Nowe BMW Serii 2
Nowe BMW Serii 2

Różnicę stanowi jednak potencjał sięgający 312 koni mechanicznych. Co ciekawe, w obu wersjach można liczyć na ten sam moment obrotowy wynoszący 400 niutonometrów. Mocniejsza przyspiesza do setki w 4,8 sekundy i bazowo oferuje napęd xDrive.

Co ciekawe, inżynierowie zrezygnowali z ośmiobiegowej przekładni i zastosowali nowy, siedmiobiegowy automat, który ma jeszcze lepiej współpracować z unowocześnionym silnikiem, który ma wydajniejszy układ spalania i wtrysk bezpośredni. Pozostaje już tylko czekać aż pierwsze egzemplarze wyjadą na polskie drogi.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hyundai Inster Cross

Hyundai Inster Cross mógłby rywalizować z Suzuki Ignis, gdyby nie jeden szczegół

Nissan Murano 2025

Nissan Murano 2025 bez tajemnic. Zamerykanizowany SUV z obłościami