Kompaktowe coupe niemieckiej marki doczekało się aktualizacji. Czy była potrzebna? Wydaje się, że nie, ale konkurencja nie śpi, dlatego Bawarczycy nie mogą osiadać na laurach i stale udoskonalają swoje produkty.
Na pierwszy rzut oka nowe BMW Serii 2 wygląda dokładnie tak samo, jak to dotychczas oferowane. Różnice stanowią detale, wśród prym wiodą lakiery. Nowe barwy to między innymi Vegas Red i Skyscraper Grey – obie metalizowane. Oprócz tego do oferty dołączyły lakiery z palety BMW Individual. Są to Frozen Pure Grey, Frozen Portimao Blue II i Zandvoort Blue. Ten ostatni jest dedykowany dla M240i oraz M2.
Oprócz kolorystyki, nabywcy mogą postawić na nowe 19-calowe felgi aluminiowe. Są dostępne nie tylko w różnych wzorach, ale także wykończeniu – na przykład dwukolorowym lub Jet Black. W ofercie jest także pakiet M Sport Professional obejmujący reflektory M Shadow Line, czarny spojler czy hamulce M Sport.
Nowe BMW Serii 2 – kluczowe zmiany są wewnątrz
Choć modyfikacje stylistyczne są skromne, we wnętrzu doszło do naprawdę istotnych zmian. Zagościły tu nowe wskaźniki osadzone na wyświetlaczu o przekątnej 12,3 cala. Jest tu też ekran multimedialny, którego wymiary sięgając 14,9 cala. Co więcej, projektanci postanowili zredukować liczbę fizycznych przycisków. Czy to dobra wiadomość?
>Oto nowe BMW X3. Grill wygląda jak obudowa komputera
Według nas nie. Konwencjonalne panele sterowania są bardziej ergonomicznym rozwiązaniem, a co za tym idzie – ograniczają pochłanianie uwagi. Tym samym wpływają pozytywnie na bezpieczeństwo. Montowanie wszystkiego na ekranach jest może efektowne, ale niekorzystne z perspektywy użytkowej. Takie jednak mamy czasy. Poza tym, „ekranizacja” jest tańsza.

Bystre oko dostrzeże także nowe rolki od sterowania dyszami nawiewu. Zastosowano tu także aktywne oświetlenie nastrojowe z efektem wodospadowym. Jakość materiałów najpewniej została utrzymana na tym samym poziomie.
Nowością jest także kierownica. Zachowano na niej fizyczne klawisze, co jest oczywiście dobrą wiadomością. W wersjach „M” dysponuje spłaszczonym wieńcem i czerwonym paskiem ozdobnym. Flagowe konfiguracje mają równie fotele z głębszym wyprofilowaniem.
Gama jednostek
Pod maską wersji 230i znajduje się dwulitrowy, doładowany silnik benzynowy generujący 255 koni mechanicznych i 400 niutonometrów. uzupełnia go ośmiobiegowa skrzynia automatyczna. Fabrycznie występuje z napędem tylnym, ale wśród opcji znajduje się układ xDrive. Osiągi? Sprint do setki trwa 5,3 sekundy.
Wyżej w ofercie będzie wersja M240i. Nowe BMW Serii 2 w takiej konfiguracji ma trzylitrowy, rzędowy silnik benzynowy oferujący 382 konie mechaniczne i 500 niutonometrów. W przypadku tylnego napędu oznacza to setkę w 4,5 sekundy. Po dokupieniu układu xDrive, przyspieszenie do 100 km/h zostanie zredukowane do 4,1 sekundy.

W gamie będzie także BMW M2, którego oferta obejmie zarówno ośmiobiegowy automat, jak i sześciobiegową przekładnią manualną. W przypadku tej pierwszej konstrukcji, moment obrotowy został podkręcony do 600 niutonometrów. W obu wariantach można liczyć na moc zwiększoną do 473 koni mechanicznych.
To oczywiście przekłada się na dynamikę pojazdu. Wybierając wersję z manualem, przyspieszenie do setki trwa 4,1 sekundy. To postęp o 0,1 sekundy w porównaniu do dotychczas oferowanego odpowiednika.

Z kolei automat pozwala osiągać 100 km/h w 3,9 sekundy, co oznacza powtórzenie tego samego wyniku. Prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 250 km/h. Opcjonalny pakiet M może ją podnieść do 285 km/h.
Zaktualizowana Seria 2 powinna pojawić się na europejskim rynku jeszcze w te wakacje. Europejskie ceny (w tym te polskie) poznamy w ciągu najbliższych tygodni.


