Praktycznie cały wolumen wersji samoładującej sprzedał się w błyskawicznym tempie. Znaczna część polskich klientów kupiła swoją sztukę „w ciemno”. Teraz do oferty trafia nowe wydanie kultowego modelu. Nowa Toyota RAV4 PHEV ma oferować większe możliwości i jeszcze oszczędniejszą jazdę – w konkretnych warunkach, rzecz jasna.
Uzupełnienie oferty kompaktowego SUV-a
W przypadku wariantu HEV obawiano się naprawdę wysokiej ceny – nawet na tle nietanich konkurentów. Okazało się jednak, że zaufanie do marki jest na tyle duże, że nabywcy byli w stanie poświęcić więcej pieniędzy na pożądany model. Podejrzewamy, że dokładnie taki sam scenariusz będzie dotyczył odmiany plug-in.
Japoński producent cieszy się bardzo dużym zaufaniem w naszym kraju, co widać po wynikach sprzedaży. Nowa Toyota RAV4 PHEV z pewnością ma potencjał, by osiągnąć sukces na polskim rynku. Podejrzewamy, że kolejni nabywcy już o nią pytają.

Pod względem stylistycznymi nie różni się niemal niczym od podstawowej hybrydy. Wyjątkiem jest dodatkowa klapka na lewym błotniku przed drzwiami pasażera. Zasłania gniazdo ładowania. To jedno z najczęściej wybieranych miejsc dla tego rozwiązania.
W porównaniu do poprzednika, różnice w designie są jednak znaczące. Kompaktowy SUV nowej generacji korzysta z nowego języka designu, który może, acz nie musi się podobać. Na pewno można mówić o poprawności eliminującej kontrowersje. Od razu widać, że to azjatycka odpowiedź na Tiguana.
Nowa Toyota RAV4 PHEV w dwóch wariantach
Japończycy postanowili zaspokoić potrzeby szerszej grupy potencjalnych odbiorców, o czym świadczy możliwość wyboru nawet w wersji plug-in. Zawsze jednak fundament jest ten sam, czyli wolnossąca jednostka o pojemności 2,5 litra. To ten sam silnik, który jest stosowany w Lexusie NX.
To czterocylindrowa konstrukcja wspierana przez elektryczność. Jej uzupełnieniem jest bezstopniowa przekładnia e-CVT, czyli znany i niezawodny automat, który ma raczej przeciętną kulturę pracy podczas dynamicznej jazdy. Coś za coś.

Nowa Toyota RAV4 PHEV w podstawowym wydaniu oferuje 268 koni mechanicznych. Taki potencjał jest przekazywany wyłącznie na przednią oś. W tym wariancie zastosowano jeden silnik elektryczny. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 7,5 sekundy, a prędkość maksymalna jest elektronicznie ograniczona do 180 km/h.
Mocniejszą alternatywą jest 304-konny układ z napędem AWD-i. To oznacza obecność dodatkowego silnika elektrycznego umieszczonego nad tylną osią. Różnice w osiągach są znaczące, co uwydatnia 5,8 sekundy do setki.
Ważnym elementem w obu zestawach jest akumulator trakcyjny o pojemności 22,4 kWh. Dzięki niemu, RAV4 plug-in potrafi pokonać średnio ponad 100 kilometrów w trybie wyłącznie elektrycznym. Dokładne dane zostaną przekazane przez producenta po zdobyciu lokalnej homologacji.
Ile kosztuje nowa Toyota RAV4 PHEV?
Z oczywistych powodów musi być droższa od konwencjonalnej hybrydy. Aczkolwiek różnica w cenie nie jest tak duża, jak może się wydawać. Zacznijmy od tego, że oferta dotyczy egzemplarzy wyprodukowanych już w 2026 roku.

Nowa Toyota RAV4 PHEV stanowi wydatek 203 900 zł. To kwota promocyjna związana z debiutem auta w polskim cenniku. Za tyle można kupić wersję z przednim napędem. Bazowe wyposażenie, czyli Comfort obejmuje m.in.:
- nawigację
- kamerę cofania
- relingi dachowe
- wirtualne zegary (12,3 cala)
- reflektory LED
- wielofunkcyjną kierownicę
- ekran multimedialny (12,9 cala)
- 18-calowe felgi aluminiowe
- elektrycznie sterowane szyby w obu rzędach
- dwustrefową klimatyzację automatyczną
- elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka
- podgrzewaną kierownicę
Za wersję z napędem na obie osie i tą samą wersją wyposażenia trzeba zapłacić 215 900 zł. Różnica jest znacząca, ale trzeba dodać, że auto jest wyraźnie mocniejsze i zapewnia o wiele lepsze osiągi.
Japoński SUV w tym wydaniu na pewno będzie cieszył się dużym zainteresowaniem. Podejrzewamy, że popyt przerośnie wstępną podaż. Powinien szybko wyprzedzić nawet hybrydowego Kodiaqa, który jest nieco większy, ale został podobnie wyceniony.


