w ,

Nowa Alfa Romeo Tonale już w Polsce. Ten żółty lakier może zdobić 270-konną sztukę

Nowa Alfa Romeo Tonale - front
Nowa Alfa Romeo Tonale - front, fot. Wojciech Krzemiński

Kompaktowy SUV włoskiej marki doczekał się kuracji odmładzającej. Efekt liftingu nie jest rewolucyjny. To raczej drobna aktualizacja, ale może być istotna dla potencjalnych nabywców. Nowa Alfa Romeo Tonale jest teraz atrakcyjniejsza, a przy tym pozostaje zbieżna z oczekiwaniami osób poszukujących auta tej klasy.

Jeszcze ładniejsza

Trzeba uczciwie przyznać, że projektanci tej marki są niezwykle utalentowani. Choć zastosowane motywy są znane od dekad, potrafią je podać w taki sposób, by mówić o nowoczesnej formie z szacunkiem do tradycji. Niektórzy sięgają po styl retro, ale to nie to samo. Tu widać sznyt będący wieloletnią konsekwencją. I to się chwali.

Nowa Alfa Romeo Tonale posiada bogatą paletę lakierów, które można szeroko konfigurować. Prezentowany egzemplarz został ozdobiony żółtym odcieniem „Ocra”, który stanowi jedną z ciekawszych opcji. Można, ale nie trzeba uzupełniać go czarnym dachem. Tak czy inaczej, prezentuje się świetnie.

Nowa Alfa Romeo Tonale - przód
Nowa Alfa Romeo Tonale – przód, fot. Wojciech Krzemiński

Największe zmiany dotyczą pasa przedniego, co wiąże się przede wszystkim ze zderzakiem. Ma dolny wlot powietrza o nowym kształcie, a także dodatkowe szczeliny pod reflektorami. Dzięki temu dodaje odrobinę sportowego animuszu.

Nowością jest także faktura grilla, która wygląda bardziej charakternie, niż w poprzedniku. Gabaryty i proporcje atrapy chłodnicy pozostały jednak takie same. I bardzo dobrze, bo nie ma sensu zmieniać coś, co wciąż wygląda świeżo i przyjemnie.

Nowa Alfa Romeo Tonale od środka

W kabinie panuje ład i porządek, którego niektórzy na pewno nie oczekiwali. Aby jeszcze lepiej uzmysłowić, jak przyzwoity jest zastosowany kokpit, pozwolę sobie dodać, że oferuje znacznie wyższy poziom ergonomii, niż jego odpowiednik w Tiguanie. To pokazuje, który producent wybrał właściwą drogę – przynajmniej na tym etapie.

Zegary mają cyfrową formę i prezentują się naprawdę przyjemnie, szczególnie motyw klasycznych tarcz. Można go zastąpić nawet mapą nawigacji. Tak czy inaczej, jest czytelnie. Przed wspomnianym instrumentem zamontowano kierownicę ze starterem pod lewym ramieniem. Też robi wrażenie.

Na konsoli centralnej znajduje się dotykowy ekran multimedialny, który ma akceptowalną wielkość. Nie wygląda jak wkomponowany na siłę. Działa przyzwoicie, choć przydałby się prostszy dostęp do systemów wsparcia. Najlepszy byłby dedykowany przycisk aktywujący preferencje użytkownika – wzorem Renault.

Nowa Alfa Romeo Tonale - kokpit
Nowa Alfa Romeo Tonale – kokpit, fot. Wojciech Krzemiński

Pod wyświetlaczem znajdują się dysze nawiewu, a jeszcze niżej – fizyczne klawisze od sterowania klimatyzacją. Ich obecność jest bardzo wartościowa, ponieważ ułatwia obsługę. Z kolei rozbudowany tunel środkowy zawiera indukcyjną ładowarkę, selektor trybów jazdy i pokrętło od sterowania skrzynią. Dalej są uchwyty na butelki i podłokietnik ze schowkiem.

Jeżeli chodzi o jakość materiałów, to nowa Alfa Romeo Tonale oferuje praktycznie to samo. Różnią się jedynie wzory tapicerek, co wiąże się również z debiutem nowej wersji wyposażeniowej. Styliści postanowili zastosować także ciekawiej podświetlony dekor przed pasażerem.

Przestronność pozostała na dokładnie tym samym poziomie, co dotychczas. To oznacza komfortowe warunki dla czterech dorosłych osób. Pojemność bagażnika sięga 500 litrów, co umożliwia swobodne pakowanie wakacyjnego ekwipunku.

Włoski SUV z trzema koncepcjami silnikowymi

Paleta jednostek tego modelu nie jest bardzo szeroka, ale znakomicie urozmaicona. Znajdują się w niej wszystkie pożądane układy, które trafiają do użytkowników o różnych oczekiwaniach. To znacznie lepszy pomysł, niż trzy wersje elektryczne, które nie generują popytu.

Niewykluczone, że to zasługa bazowej konstrukcji, czyli Jeepa Compassa poprzedniej generacji. Czy kolejne wcielenie zachowa zastosowane silniki? Można być pewnym, że nie, ponieważ jego płyta podłogowa będzie inna. To jeden z argumentów przemawiającym za zakupem aktualnego pojazdu.

Nowa Alfa Romeo Tonale - prawy tył
Nowa Alfa Romeo Tonale – tył, fot. Wojciech Krzemiński

Nowa Alfa Romeo Tonale występuje nawet z silnikiem Diesla. To doskonale znane i lubiane 1.6 JTD wytwarzające 130 koni mechanicznych i 320 niutonometrów współpracuje z nim sześciobiegowy, dwusprzęgłowy automat. Taki zestaw pozwala osiągać setkę w 10,9 sekundy i rozpędzać się do 195 km/h.

Alternatywę stanowi miękka hybryda oparta na czterocylindrowym silniku o pojemności 1,5 litra. To zupełnie inna konstrukcja, niż mHEV z Peugeota 3008. Wytwarza 175 koni mechanicznych oraz 240 niutonometrów. W przenoszeniu mocy na przednią oś pomaga siedmiobiegowa skrzynia, która również ma dwa sprzęgła. Osiągi? Sprint do 100 km/h trwa 8,5 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 195 km/h.

Nowa Alfa Romeo Tonale - profil
Nowa Alfa Romeo Tonale – profil, fot. Wojciech Krzemiński

Na szczycie gamy znajduje się nowe Tonale w wersji plug-in. To również inna koncepcja, niż ta z Grandlanda. Bazuje na silniku 1.3 GSE współpracującym z jednostką elektryczną. Potencjał systemowy sięga 270 koni mechanicznych i 306 niutonometrów.

Najważniejsze jednak, że to jedyna konfiguracja dysponująca napędem na obie osie. To przekłada się na 100 km/h w 6,6 sekundy i 212 km/h prędkości maksymalnej. Można liczyć również na 60 kilometrów realnego zasięgu w trybie elektrycznym, co jest zasługą baterii o pojemności 15,5 kWh.

Nowa Alfa Romeo Tonale na polskich drogach

Wrażenia z jazdy tym samochodem są pozytywne, choć należy wziąć pod uwagę, że charakterystyka prowadzenia nie ma niczego wspólnego ze Stelvio. Nowa Alfa Romeo Tonale oferuje inne wartości w tej kategorii. Puryści nie będą zachwyceni, ale nie dla nich stworzono ten model.

Układ kierowniczy jest „miękki”, co oznacza, że nie oferuje sportowych wrażeń. Został przystosowany do komfortowego pokonywania kilometrów, co zresztą jest zbieżne ze sprężystym zawieszeniem, które dobrze tłumi wszelkie nierówności.

Nowa Alfa Romeo Tonale - przód
Nowa Alfa Romeo Tonale – przód, fot. Wojciech Krzemiński

Pierwsze kilometry odbyłem za kierownicą 270-konnej odmiany. Obawiałem się pracy układu, bo wiem, że podobnym dysponuje Jeep Renegade. Inżynierowie wykonali jednak świetną pracę i można liczyć nie tylko na szybką reakcję, ale też płynność działania.

Skrzynia biegów nie szarpie, a napęd wydajnie przenosi moc na asfalt. Nawet podczas agresywnego skręcania trudno wyprowadzić ten samochód z równowagi. To nie oznacza sportowych aspiracji, ale daje poczucie bezpieczeństwa.

Ile kosztuje nowa Alfa Romeo Tonale?

Najtańszą propozycją w ofercie tego modelu pozostaje konfiguracja ze 130-konnym dieslem. Została wyceniona na 161 800 zł. Podana kwota nie uwzględnia żadnych rabatów, na które mogą zdecydować się lokalni dealerzy.

Nowa Alfa Romeo Tonale - tył
Nowa Alfa Romeo Tonale – tył, fot. Wojciech Krzemiński

Natomiast za miękką hybrydę o mocy 175 koni mechanicznych trzeba zapłacić co najmniej 169 800 zł. Z kolei wariant plug-in z napędem na obie osie startuje od 225 100 zł. Skrzynia automatyczna jest standardem w każdej wersji. Jeżeli chodzi o pierwszy poziom wyposażenia, to nie rozczarowuje. W jego składzie znajdują się m.in.:

  • reflektory Full LED
  • wielofunkcyjna kierownica
  • cyfrowe zegary (12,3 cala)
  • elektrycznie sterowane szyby
  • elektrycznie regulowane lusterka
  • dotykowy ekran multimedialny (10,25 cala)
  • pakiet asystentów jazdy
  • 17-calowe felgi aluminiowe
  • ciemne dekory
  • oświetlenie nastrojowe
  • adaptacyjny tempomat
  • starter
  • kamera cofania
  • biały lakier

Prezentowana barwa wymaga dopłaty 4500 zł. To oczywiście kwestia gustu, ale według mnie warto na nią postawić. Czy jest to lepszy samochód, niż Citroen C5 Aicross, czyli kompaktowy SUV znajdujący się również pod skrzydłami Stellantis? Na pewno lepiej wygląda i dysponuje wnętrzem o wyższej jakości. Obecność diesla też ma znaczenie.

Nowa Alfa Romeo Tonale jest kontynuacją dobrze znanej koncepcji. Brak sportowych aspiracji nie jest w jej przypadku wadą. W tym segmencie klienci oczekują przede wszystkim wygody i oryginalności. Obie te cechy są tu uwydatnione.

 

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę materiały o tematyce samochodowej. Przetestowałem setki nowych aut. Współpracuję z licznymi mediami internetowymi, prasowymi i telewizyjnymi.

Duży Opel za 89 900 zł - drugi rząd

Duży Opel za 89 900 zł ma wszystko, co potrzebne. W hybrydzie z automatem stanowi ciekawą propozycję

Komfortowy kompakt za 86 800 zł - fotele

Komfortowy kompakt za 86 800 zł zasługuje na uwagę. Po liftingu jest jeszcze lepszy