w , ,

No to (pierwsza) jazda: Nowy Mercedes-Benz GLC już na polskich drogach

Nowy Mercedes-Benz GLC
No to (pierwsza) jazda: Nowy Mercedes-Benz GLC już na polskich drogach

Absolutny bestseller (nie tylko) polskiego rynku doczekał się kolejnej generacji. Czy jego debiutujące wcielenie jest równie udane, co poprzednie?

Nowy Mercedes-Benz GLC trafił już do polskich cenników i wyjechał na drogi. Przy okazji premiery miałem okazję poznać go bliżej i odpowiedzieć na wyżej postawione pytanie. Niemiecka marka sama sobie postawiła wysoko poprzeczkę, dlatego zadanie było trudne. Wystarczy dodać, że ten model był najpopularniejszym w gamie.

Pod względem stylistycznym nie ma powodów do narzekań. Sylwetka została delikatnie wydłużona, ale zachowała pierwotne proporcje. Gwoli ścisłości, auto ma 4716 milimetrów długości, 1890 milimetrów szerokości i 1640 milimetrów wysokości.

Mercedes-Benz GLC
Nowy GLC wykorzystuje nurt stylistyczny wprowadzony przez aktualnie oferowaną S-Klasę

Wykorzystany nurt designu jest rozwinięciem tego poprzedniego. Krótko mówiąc, GLC upodobniło się do najnowszej C-Klasy. To oznacza eleganckie elementy oświetlenia LED, charakterystyczny grill o przeprojektowanej strukturze, inne zderzaki i listwy ozdobne. To zupełnie nowe auto, ale utrzymane w podobnym stylu. Klienci premium nie lubią rewolucyjnych zmian, szczególnie w przypadku udanych konstrukcji.

Mercedes-Benz GLC 2023 – wnętrze

Projekt kokpitu zdradza podobieństwa nie tylko do wspomnianego już modelu, ale też Klasy S. Dwa kluczowe elementy cyfrowe zostały umieszczone niezależnie – zgodnie z najnowszymi standardami. Wskaźniki oparte na wyświetlaczu o przekątnej 12,3 cala oferują nowe motywy i wzorcową czytelność. Można je szeroko personalizować. Co ważne, działają płynnie.

Konsolę centralną zdominował pochylony, pionowo umieszczony ekran multimedialny, do którego pracy nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń. Został zintegrowany z panelem klimatyzacji wyświetlanym na stałe w jednym położeniu. System MBUX zapewnia bardzo przyjazną i prostą obsługę, mimo mnogości oferowanych rozwiązań. Jego uzupełnieniem jest wąska listwa z przyciskami funkcyjnymi.

Mercedes-Benz GLC 2023 wnętrze
Wnętrze ma ten sam kokpit, co Klasa C, ale oferuje inną kubaturę

Na uwagę zasługuje wykończenie. Jak przystało na markę premium, liczba konfiguracji jest naprawdę pokaźna. Bez względu na wybór, tworzywa sztuczne są bardzo dobrej jakości. Na poziom spasowanie też nie sposób kręcić nosem. W testowanym egzemplarzu znalazły się matowe dekory, które są znacznie lepszym rozwiązaniem niż słynne, rysujące się piano black. Warto mieć to na uwadze podczas wybierania swojego wymarzonego auta.

Na pochwałę zasługuje także kierownica, która świetnie leży w dłoniach. Zgromadzono na niej szereg przycisków dotykowych. Do ich obsługi trzeba się przyzwyczaić. Nie ukrywam, że wolałem tę poprzednią, bo była zwyczajnie prostsza. Pamiętajmy jednak, że poziom zaawansowania wzrasta z każdą kolejną generacją i tego nie unikniemy.

Mercedes-Benz GLC 2023 fotele
W obu rzędach jest sporo miejsca i można liczyć na dobrze zaprojektowane siedzenia

Fajnie, że projektanci nie zapomnieli o detalach. Wystarczy spojrzeć na dysze nawiewu, by zrozumieć, że szczegóły miały tu znaczenie. To właśnie one tworzą charakter premium. Wrażenie robi również wydajne oświetlenie nastrojowe, do którego niemiecka marka przyzwyczaja nas od blisko dekady.

 

Fotele mają odpowiednie gabaryty i taki tez zakres regulacji. W prezentowanej sztuce brakło jedynie możliwości przedłużania siedziska. Odnoszę wrażenie, że wyraźnej poprawie uległ drugi rząd, gdzie jest nieco więcej miejsca. Oprócz tego można liczyć na godny kąt pochylenia oparcia. W takich warunkach można swobodnie pokonywać dłuższe dystanse.

Mercedes-Benz GLC 2023 bagażnik
Bagażnik dysponuje pojemnością 600 litrów

A co z bagażnikiem? Urósł o niemal 10 procent, co oznacza że oferuje 600 litrów pojemności. Użytkownicy mają do dyspozycji dodatkowe mocowania, haczyki, gumę i oparcia dzielone na trzy części. Do tego dochodzi szeroki otwór załadunkowy. Projektanci nie zapomnieli więc o praktyczności.

Nowy Mercedes-Benz GLC – silniki

W gamie znajdziemy sześć konfiguracji silnikowych. Co istotne, każda odmiana dysponuje napędem 4MATIC. Producent nie zamierzał zapominać o konserwatywnej klienteli, dlatego oferta obejmuje zarówno diesle, jak i benzyniaki. Nie zabrakło również hybryd. Tak kształtuje się paleta wersji silnikowych nowego Mercedesa GLC:

  • GLC 200 (2.0 R4, benzyna, miękka hybryda, 204 konie mechaniczne, 320 niutonometrów, 0-100 km/h: 7,8 sekundy, v-max: 221 km/h, średnie zużycie w cyklu mieszanym: 8,2 litra)
  • GLC 300 (2.0 R4, benzyna, miękka hybryda, 258 koni mechanicznych, 400 niutonometrów, 0-100 km/h: 6,2 sekundy, v-max: 240 km/h, średnie zużycie w cyklu mieszanym: 8,2 litra)
  • GLC 220 d (2.0 R4, diesel, miękka hybryda, 197 koni mechanicznych, 440 niutonometrów, 0-100 km/h: 8 sekund, v-max: 219 km/h, średnie zużycie w cyklu mieszanym: 5,9 litra)
  • GLC 300 d (2.0 R4, diesel, miękka hybryda, 269 koni mechanicznych, 550 niutonometrów, 0-100 km/h: 6,3 sekundy, v-max: 230 km/h, średnie zużycie w cyklu mieszanym: 6,2 litra)
  • GLC 300 e (2.0 R4, benzyna i silnik elektryczny, hybryda plug-in, 313 koni mechanicznych, 550 niutonometrów, 0-100 km/h: 6,7 sekundy, v-max: 218 km/h, średnie zużycie w cyklu mieszanym: 0,8 litra, pojemność baterii: 31,2 kWh, zasięg w trybie elektrycznym: 104 kilometry)
  • GLC 400 e (2.0 R4, benzyna i silnik elektryczny, hybryda plug-in, 381 koni mechanicznych, 650 niutonometrów, 0-100 km/h: 5,6 sekundy, v-max: 237 km/h, średnie zużycie w cyklu mieszanym: 0,8 litra, pojemność baterii: 31,2 kWh, zasięg w trybie elektrycznym: 104 kilometry)

Wspólnym mianownikiem jest nie tylko napęd 4MATIC, ale też pojemność silników. Każda jednostka ma 2 litry. Podejrzewamy, że największym wzięciem będą cieszyły się odmiany benzynowe oraz podstawowy diesel.

Wrażenia z jazdy nowym GLC

Nie spodziewałem się aż takich różnic względem poprzednika. Nowy Mercedes-Benz GLC to znacznie bardziej dopracowana konstrukcja – i mówię to z pełną odpowiedzialnością. Samochód jest zwarty, jak zwykła osobówka, a przy tym naprawdę komfortowy. Bardzo duże znaczenie ma tu świetne wyciszenie – zarówno komory silnika, jak i kabiny. Przy prędkościach autostradowych może rozmawiać ze sobą szeptem.

Nowy Mercedes-Benz GLC
Komfort jazdy tym autem zdecydowanie zwiększa świetnie wyciszenie

Podstawowe zawieszenie bardzo dobrze sobie radzi z utrzymywaniem nadwozia we właściwej pozycji, a także tłumieniem nierówności, ale chętni na więcej wrażeń mogą także wybrać układ pneumatyczny AIRMATIC. Pozwala on regulować prześwit i zwiększać go do 239 milimetrów – to naprawdę bardzo dużo.

Mercedes-Benz GLC 2023
Pneumatyczne zawieszenie potrafi zwiększyć prześwit do niemal 24 centymetrów

I tu dochodzimy do zdolności terenowych. Tak, terenowych. Mercedes-Benz GLC 2023 radzi sobie poza asfaltem znacznie lepiej, niż można przypuszczać. Napęd bez problemu pokonuje duże pochyłości, nawet na śliskich nawierzchniach. Do tego dochodzi wspomniane, regulowane zawieszenie oraz systemy wsparcia. Wśród tych ostatnich warto wspomnieć o przedniej kamerze zapewniającej świetną widoczność podłoża podczas jazdy off-roadowej.

Nowy Mercedes-Benz GLC
Choć niewielu tego oczekuje, auto świetnie sobie radzi poza asfaltem

Wróćmy jednak na asfalt, bo nie ma co ukrywać – to będzie bardziej naturalne środowisko dla tego samochodu. I tu brak rozczarowań. Wręcz przeciwnie. GLC wpisuje się w zakręty zaskakująco sprawnie. Skąd ta zwinność w dużym SUV-ie?

Mercedes-Benz GLC 2023
Odmiana GLC 220 d 4MATIC jest bardzo dobrym kompromisem między osiągami a ekonomią

Układ kierowniczy jest precyzyjny, ale świetną robotę wykonuje tylna oś skrętna. Podobnie jak w Klasie S, przydaje się zarówno na krętych drogach, jak i podczas manewrowania w mieście. W zależności od sytuacji, tylne koła mogą skręcać w przeciwnym (np. parkowanie) lub w tym samym kierunku (dynamiczna jazda), co te przednie.

Mercedes-Benz GLC 220 d silnik
Dwulitrowy diesel pasuje do charakteru SUV-a tych gabarytów

Pierwsze kilometry odbyłem za kierownicę odmiany 220 d, która powinna spełnić oczekiwania wielu potencjalnych użytkowników. Wigoru jej nie brakuje, podobnie jak kultury. Świetnie współgra z automatem, a do tego wykazuje się oszczędnością – bez problemu zmieściłem się w 7,2 litra w cyklu mieszanym.

Mercedes-Benz GLC 2023 – ceny

Ile trzeba zapłacić za bazową konfigurację? Dokładnie 240 100 złotych. W tej cenie otrzymujemy 204-konny silnik benzynowy uzupełniony skrzynią automatyczną i napędem na obie osie. Dla wielu potencjalnych klientów będzie to w pełni satysfakcjonujący zestaw do codziennego przemieszczania się w różnych warunkach. Tak kształtuje się aktualny cennik Mercedesa GLC 2023:

  • GLC 200 4MATIC: 240 100 złotych
  • GLC 220 d 4MATIC: 249 900 złotych
  • GLC 300 4MATIC: 289 700 złotych
  • GLC 300 d 4MATIC: 304 500 złotych
  • GLC 300 e 4MATIC: 307 400 złotych
  • GLC 400 e 4MATIC: 320 600 złotych

Jak widać, najdroższy wariant to 381-konna hybryda. Zapewnia najlepszą dynamikę, ale jej oszczędny charakter objawia się tylko na krótkich dystansach (do 100 kilometrów). Należy wziąć to pod uwagę podczas dokonywania wyboru.

Mercedes-Benz GLC 2023
Ceny nowego GLC rozpoczynają się od około 240 tysięcy złotych, co jest uczciwą wartością

Nie ma wątpliwości, że nowy Mercedes-Benz GLC to auto lepsze pod wieloma względami od swojego poprzednika. Jego ewolucyjna stylistyka skrywa rewolucję we wnętrzu i dopracowane układy napędowe. Utrzymanie zainteresowania klientów nie będzie więc wyzwaniem.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Moskwicz

Moskwicz reaktywowany po 20 latach. Taki właśnie jest stan rosyjskiego przemysłu motoryzacyjnego

Nieostrożny motocyklista

Motocyklista w „trybie nieśmiertelności”. Kobiernice to nie GTA Vice City (wideo)