w , ,

No to (pierwsza) jazda: Nissan Qashqai e-POWER na polskich drogach. Jego napęd pozytywnie zaskakuje

Nissan Qashqai e-POWER test
No to (pierwsza) jazda: Nissan Qashqai e-POWER na polskich drogach. Jego napęd pozytywnie zaskakuje

Pionier segmentu kompaktowych crossoverów doczekał się nowej wersji napędowej, która ma czym się bronić. Co sprawia, że jest warta zainteresowania?

Nissan Qashqai e-POWER, bo taką nosi nazwę, nie różni się stylistycznie od pozostałych konfiguracji. Tylko i wyłącznie oznaczenie na klapie bagażnika zdradza, że mamy do czynienia z najbardziej zaawansowanym technicznie wariantem.

Nissan Qashqai e-POWER opinie
Pod względem stylistycznym, odmiana e-POWER nie różnic się od pozostałych

Nie będę więc prawił o designie i innych aspektach, które są już wszystkim znane. I tu odsyłam do naszego pierwszego testu aktualnej generacji. Zamiast tego skupię się na nowych technologiach, które zostały zastosowane w prezentowanym modelu. Zaczynajmy!

Nissan Qashqai e-POWER – hybryda z „agregatem”

Japoński crossover oferuje układ samoładujący. To oznacza, że nie ma możliwości uzupełniania energii za pomocą źródeł zewnętrznych. To hybryda z małą baterią, która na pierwszy rzut oka może przypominać inne zelektryfikowane modele. Skrywa jednak nieco bardziej nietypowe rozwiązania.

Zacznijmy od tego, że silnik spalinowy nie napędza kół. Ma zupełnie inną rolę. Otóż, dostarcza energię elektryczną do baterii, a ta przekazuje ją do jednostki elektrycznej. Nie ma ani jednego momentu (a nawet możliwości), by benzyniak zajmował się rozpędzaniem auta. Ciekawe, prawda?

Nissan Qashqai e-POWER silnik
Silnik spalinowy pełni rolę generatora energii, z której korzysta jednostka elektryczna

Pamiętacie te słynne zdjęcia Tesli z agregatem na przyczepce? To w pewnym sensie taki układ, tyle że mądrzej zorganizowany – pół żartem, pół serio. Spalinowy motor ma pojemność 1,5 litra i trzy cylindry. Dzięki doładowaniu, dysponuje mocą 158 koni mechanicznych i jego cały potencjał służy do wytwarzania energii.

Nissan Qashqai e-POWER zegary
Cały potencjał trafia na oś przednią

Owa energia trafia na do baterii o pojemności około 1,9 kWh netto, a następnie kierowana jest do jednostki elektrycznej, która wytwarza 190 koni mechanicznych330 niutonometrów. I to właśnie takimi wartościami legitymuje się Nissan Qashqai e-Power.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że auto nie posiada skrzyni biegów tylko reduktor. Przekładnia w układzie szeregowym jest po prostu zbędnym elementem. Moc trafia na przednią oś. Osiągi? Sprint do setki zajmuje 7,9 sekundy, co oznacza, że to najlepiej przyspieszająca odmiana tego modelu, a przy tym – najwolniejsza. Prędkość maksymalna wynosi 170 km/h.

Nissan Qashqai e-POWER design
Qashqai e-Power rozwija setkę w zaledwie 7,9 sekundy

Najważniejsze pozostaje zużycie paliwa. Oficjalne dane producenta sugerują, że można zmieścić się w 5,3 lira w cyklu mieszanym. Czy rzeczywiście taki wynik jest realny w kompaktowym, wysokim aucie? Jak to usłyszałem, to przez chwilę kręciłem nosem…

Nissan Qashqai e-POWER – wrażenia z jazdy

Okazało się, że moje wątpliwości były nieuzasadnione. Nie ma najmniejszego problemu, by podczas spokojnej jazdy uzyskać spalanie bardzo zbliżone do danych fabrycznych. A to już bardzo dobra wiadomość przy aktualnych cenach paliwa.

Ogromną zaletą jest płynna praca całego układu. Silnik spalinowy aktywuje się bez wibracji i zaskakująco rzadko. W cyklu miejskim zdecydowanie dominuje jednostka elektryczna. Gdy rzeczywiście chcemy skorzystać z pełni mocy, benzyniak budzi się do życia i korzysta z wyższych obrotów, ale robi to w sposób absolutnie kulturalny.

Nissan Qashqai Hybrid
Praca układu jest bardzo nietypowa, a przy tym kulturalna i wydajna

Podczas jazdy nie doświadczyłem ani razu zjawiska „przeciągania” obrotów, które jest charakterystyczne dla hybryd z przekładniami bezstopniowymi oferowanymi przez konkurencję. Nissan Qashqai e-POWER daje sobie radę bez CVT i chwała mu za to.

Należy również wspomnieć o masie własnej, która urosła do 1728 kilogramów. To około 200 kilogramów więcej, niż w konwencjonalnych wersjach. Producent nie zamierzał tego lekceważyć. Inżynierowie inaczej skonfigurowali zawieszenie (zarówno przednie, jak i tylne), które pozostało bardzo zwarte.

Qashqai e-POWER
Wersja e-POWER otrzymała poprawione zawieszenie, które świetnie sobie radzi z większą masą pojazdu

Do tego dochodzi naprawdę precyzyjny układ kierowniczy. Pozwolę sobie stwierdzić, że hybrydowy Qashqai prowadzi się po niemiecku przy zachowaniu japońskiego charakteru. I takie połączenie powinno spodobać się klientom. Nie mam wątpliwości, ze spodoba się im także nowy ekran multimedialny o przekątnej 12,3 cala, który ma czytelny interfejs i sprawnie pracuje.

Nissan Qashqai e-POWER – cena

Aby nabyć japońskiego crossovera w odmianie e-POWER trzeba wydać 176 200 złotych. To wyraźnie więcej, niż bazowa konfiguracja, ale trzeba dodać, że szeregowa hybryda występuje od razu z trzecim poziomem wyposażenia w standardzie (N-Connecta). Za absolutny top Nissan oczekuje 200 750 złotych.

Nissan Qashqai e-POWER wnętrze
W Qashqaiu jest dostępny nowy ekran multimedialny o przekątnej 12,3 cala

Nissan Qashqai e-POWER pozytywnie zaskoczył. Jest komfortowy i zawarty, a przy tym oszczędny i przyjazny w użytkowaniu. Działanie tej hybrydy nie ma inwazyjnego charakteru, co znacznie uprzyjemnia jej eksploatację. Warto zatem sprawdzić ten samochód i przekonać się o tym na własnej skórze.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Lotus Eletre 2023

Lotus Eletre to SUV, który zawstydza mocą. Ma 905 KM i katapultuje się do setki

Wyprzedzanie radiowozem na przejściu dla pieszych

Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych. Co zrobić, gdy to policjant w oznakowanym radiowozie? (wideo)