Kobiety doskonale wiedzą, że pasek, modna torebka albo drobna ozdoba mogą znacząco ożywić kreację, która wydaje się bardzo prosta.
W przypadku stylistyki samochodowej jest bardzo podobnie. Zazwyczaj najłatwiejszy sposób na uatrakcyjnienie karoserii to większe felgi osadzone na dystansach. Praktycznie każde auto zyskuje na takim zabiegu. W tym przypadku jednak postawiono na nieco ambitniejszy, acz wciąż stosunkowo prosty plan. Oto Nissan Cube Retro.
Zacznijmy od tego, że to pudełko na czterech kołach nie zyskało za dużej popularności w naszym kraju. Wydaje się, że w pewnym stopniu wyprzedziło swoje czasy. Oryginalny design opierający się na kanciastej formie z awangardowo wyglądającymi przeszkleniami mógłby dziś zyskać znacznie większe grono zwolenników, niż jeszcze dziesięć lat temu.
>Nowy Nissan GT-R jako kultowy Skyline. Seria limitowana!
Tak czy inaczej, jest rzadkim widokiem polskich dróg, dlatego warto wspomnieć o kilku faktach na jego temat. Nissan Cube ma 3980 milimetrów długości, 1695 milimetrów szerokości i 1680 milimetrów wysokości. Z kolej jego rozstaw osi sięga 2530 milimetrów.
Trzecia, ostatnia generacja tego auta była produkowana od 2008 do 2019 roku i występowała z konwencjonalnymi, czterocylindrowymi silnikami. W ofercie były jednostki benzynowe o pojemnościach od 1,5 do 1,8 litra oraz 1,5-litrowy diesel. Skrzynie? Manualne lub beztopniowe.
Nissan Cube Retro – projekt studencki
Japońska marka inwestuje w młodych inżynierów, bo zdaje sobie sprawę, że to od nich zależy jej przyszłość. Studenci Uczelni Technicznej Nissana mieli ostatnio sporo pracy, ponieważ przygotowywali się na Tokyo Auto Salon 2024.
Jednym z ich projektów jest właśnie Nissan Cube Retro, który oficjalnie został nazwany „Seto”. Jego głównym motywem jest połączenie nowoczesności, prostoty i klasyki. Teoretycznie, jest to ciężkie zadanie, ale duża wyobraźnia i umiejętności pozwoliły na znalezienie prostego i bardzo fajnego rozwiązania.

Studenci zmienili część pasa przedniego. Wkomponowali reflektory i grill, który ma jedno główne skojarzenie: Nissan Bluebird 410. Okrągłe elementy oświetlenia i chromowany grill został zgrabnie wkomponowane, co zaowocowało naprawdę atrakcyjnym frontem.
Oprócz tego zastosowano chromowane zderzaki i listwy ozdobne, które pozwoliły na uzyskanie jeszcze wyższego poziomu klasyki. Uzyskanie tak pozytywnego efektu w stosunkowo prosty sposób jest niezwykle rzadki. Jak widać, zderzenie światów jest jednak możliwe, ale potrzeba do tego właściwych ludzi.


