Kategoria European Le Mans Series ma za sobą bardzo ciekawy wyścig na legendarnym torze Imola. Jednym z uczestników był oczywiście Robert Kubica reprezentujący Orlen Team AO by TF.
Kibice liczyli, że polski kierowca wraz ze swoimi utalentowanymi partnerami zdoła wygrać tę rywalizację. Tempo pozwoliło na zdobycie drugiego miejsca. Robert Kubica, Louis Deletraz i Jonny Edgar byli zadowoleni, ale na ich twarzach podczas wręczania nagród dało się dostrzec również pewien niedosyt. I po kilku godzinach pojawiła się ważna informacja, której efektem okazała się nieoczywista wygrana.
Gdy emocje już upadły, nadeszły nowe wieści na temat wyników niedzielnego wyścigu. Zwycięska ekipa, czyli Panis Racing z numerem 65 otrzymała karę przejazdu przez boksy, która później została zamieniona na 35 sekund dodane do osiągniętego czasu.
Nieoczywista wygrana Orlen Team AO by TF
Powodem nałożenia kary było zbyt wczesne przyspieszenie w trakcie Full Course Yellow (żółte flagi). Przewinienia dopuścił się Charles Milesi. Jego błąd poskutkował znaczącymi przetasowaniami w klasyfikacji wyścigu.
Na ręce Kubicy, Deletraza i Edgara spadła nieoczywista wygrana, która z pewnością bardzo cieszy. Nie została osiągnięta za darmo – trzeba było znaleźć się za liderami, by móc przejąć ich miejsce, gdy wystąpi taka lub podobna sytuacja losowa.
Co ciekawe, team Panis Racing z numerem 65 spadł na szóstą pozycję. Kilka ekip awansowało na wyższe lokaty. Wśród nich był polski zespół Inter Europol Competition. Załoga z numerem 43 zdołała wskoczyć na podium, co jest kolejną dobrą wiadomością dla polskich kibiców.


