w

Niby Smart, a kawał auta. To pierwsza limuzyna w historii tej marki

Smart 6 Sedan - przód
Smart #6 - przód, fot. Smart

Nowa strategia tego producenta ma otworzyć ofertę produktowa na większą liczbę klientów. Czy rzeczywiście tak będzie? Czas pokaże. Niemniej jednak ambicje są spore, czego dowodem jest nowy Smart. To kolejny rozdział w historii tej marki. Nie tylko ze względu na zastosowaną technologię, ale też gabaryty samochodu.

Mniej niemiecki, bardziej chiński

Przynależność do konkretnego koncernu lub aliansu zazwyczaj determinuje przyszłość każdej firmy. W tym przypadku nie jest inaczej. Pierwotny właściciel, czyli Mercedes postanowił sprzedać swoje udziały, co spotkało się z dużym zainteresowaniem dalekowschodnich konglomeratów.

Smart w końcu trafił w ręce jednego z chińskich potentatów. Aktualnym właścicielem tego producenta jest Geely. To jeden z najszybciej rozwijających się graczy w przemyśle motoryzacyjnym. Pod jego skrzydłami znajduje się również Volvo.

Widać, że Azjaci traktują poważnie swoje inwestycje. Droga Smarta będzie na pewno inna, niż szwedzkiej marki. Wszystko za sprawą zupełnie innego portfolio i takiego też wizerunku. Czego należy się spodziewać?

W przypadku niemieckiej firmy można oczekiwać poszerzenia oferty elektrycznych samochodów. Teraz jednak nie będzie już ograniczania się do miejskich segmentów. Dzięki temu pojawi się szansa na wzmocnienie wizerunku i zwiększenie udziałów.

Największy Smart w historii

Takiego samochodu jeszcze nie było w ofercie tego producenta. Jego koncepcja nadwoziowa nie ma niczego wspólnego z Fortwo i Forfour. Powstał już w pełni pod wodzą Chińczyków, co widać z każdej strony. I trudno to uznać za wadę.

Smart #6 to duży i atrakcyjny sedan, który przykuwa wzrok dynamiczną linią. Jeżeli chodzi o wymiary, to ma 4906 milimetrów długości, 1922 milimetry szerokości i 1508 milimetrów wysokości – przy rozstawie osi wynoszącym 2926 milimetrów.

Smart 6 Sedan - tył
Smart #6 – tył, fot. Smart

Potencjalnymi rywalami tego auta mogą być takie modele, jak BMW serii 5 i Mercedes-Benz Klasy E. Marka, która do tej pory zajmowała się pojazdami miejskimi wkracza do segmentu E, co jest sporą odwagą. Zbudowanie odpowiedniego wizerunku może trochę potrwać.

Front jest minimalistyczny, o czym świadczą wąskie reflektory i łączący je czarny panel. Profil uwydatnia opadającą linię dachu i zwężające się przeszklenia w stylu CLA. Uwagę zwracają także ciekawe felgi. Z tyłu zastosowano dobrze znany motyw, czyli światłą z szarymi kloszami, które łączą się z czarnym panelem. To z kolei przypomina nam trochę Peugeota 508.

Smart #6 jako hybryda PHEV

Obawialiśmy się, że nowy model Smarta otrzyma napęd wyłącznie elektryczny. Na szczęście postawiono na hybrydę plug-in, która zainteresuje na pewno większe grono potencjalnych klientów ze względu na swój wysoki poziom wszechstronności.

Smart 6 Sedan - przód
Smart #6 – przód, fot. Smart

Producent potwierdził, że będzie to ten sam napęd, co w SUV-ie o nazwie #5. To oznacza, że pod maską znajduje się doładowany silnik benzynowy o pojemności 1,5 litra, który zintegrowano z jednostką elektryczną. Tak kształtują się ujawnione dane techniczne prezentowanego modelu:

  • moc maksymalna: 268 koni mechanicznych
  • maksymalny moment obrotowy: 380 niutonometrów
  • napęd: na obie osie
  • akumulator trakcyjny: 20 kWh lub 41,46 kWh (do wyboru)
  • zasięg EV: 120-250 kilometry
  • zasięg całkowity: 1483-1615 kilomery

Podane wartości sprawiają, że Smart #6 może okazać się bardzo ciekawą propozycją na tle zachodnich konkurentów. Producent ma większą rozpoznawalność, niż typowo chińscy producenci. Wszystko jednak będzie zależało od ceny.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Spory SUV za 119 900 zł - kabina

Spory SUV za 119 900 zł ma 3 rzędy siedzeń i chce być premium. Z tym grillem wygląda jak Lexus

Ceniony Hyundai z salonu - kabina

Ceniony Hyundai z salonu już za 69 300 zł. Na taką ofertę nie odpowie nawet Toyota