w

Netflix zapowiedział produkcję o legendzie F1 – to kierowca wszech czasów

Netflix zapowiedział produkcję o legendzie F1. To kierowca wszech czasów
Netflix zapowiedział produkcję o legendzie F1. To kierowca wszech czasów

Formuła 1 miała swoje wzloty i upadki. Bez wątpienia jej powodzenie wiąże się z osobowościami, które ją tworzą. Wśród nich są oczywiście kierowcy nadający ton rywalizacji i ubarwiający własnymi charakterami środowisko Królowej Motorsportu .

Nie jest jednak tajemnicą, że teraz ogromną rolę odgrywa zespół, który zazwyczaj korzysta z zaawansowanej technologii. Właśnie dlatego bardzo dobry kierowca średnio poradzi sobie w słabym bolidzie, a słaby ma szansę na dobry występ w dopracowanej maszynie. No cóż, takie czasy.

Talent liczy się mniej, ale wciąż gra rolę. Kiedyś był on jednak znacznie bardziej czytelny nie tylko dla znawcy, ale też zwykłego fana wyścigów. Jedną z postaci, która nim dysponowała był Ayrton Senna – brazylijski kierowca, który urodził się w 1960 roku w Sao Paulo.

Podczas swojej kariery uzbierał 610 punktów i 81 razy stawał na podium, z czego ponad połowę (dokładnie 41) stanowiły zwycięstwa. Warto dodać, że 65-krotnie zdobywał pole postion. Trzy razy został Mistrzem Świata F1, co mówi samo za siebie. Reprezentował teamy Toleman, Lotus, McLaren i Williams.

Tragiczny wypadek na torze Imola

Niestety, jego piękną karierę zakończył wypadek podczas Grand Prix San Marino na torze Imola 30 kwietnia 1994 roku. Senna stracił panowanie nad bolidem i uderzył w betonową ścianę. Został przetransportowany do szpitala, gdzie podejmowano próby ratowania jego życia. Uszkodzenie mózgu nie dawało jednak nadziei. Brazylijczyk zmarł następnego dnia. Przed jego wypadkiem wydarzyła się inna tragedia – w kwalifikacjach zginął Roland Ratzenberger.

Śledztwa w sprawie jego śmierci Senny trwały kilkanaście lat. Ostatecznie, w 2007 roku uznano, że doszło do awarii kolumny kierowniczej. Za jej wadliwy projekt i modyfikacje odpowiadał Patrick Head. Mimo winy, nie został skazany i aresztowany, bo wyniki zostały ogłoszone aż 13 lat po wypadku, a zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci we Włoszech ulega przedawnieniu po 7,5 roku.

Przez liczne grono ekspertów, uznawany jest za najlepszego kierowcę wszech czasów. Jego talent i kariera imponowały. Senna w teoretycznie słabszych maszynach potrafił rywalizować i wygrywać z kierowcami korzystającymi prowadzącymi bardziej dopracowane maszyny.

Netflix postanowił pokazać tę piękną, a zarazem dramatyczną historię. Stworzy własną produkcję o życiu utytułowanego Brazylijczyka. Platforma ma już doświadczenie w „opowiadaniu” o F1 na różne sposoby, czego dowodem jest genialna seria Drive to Survive. Spodziewamy się więc prawdziwego dzieła.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Na której polskiej drodze panuje największy ruch? Możecie być zaskoczeni

Na której polskiej drodze panuje największy ruch? Możecie być zaskoczeni (wideo)

Cumowanie jachtem w St. Tropez - konieczna współpraca trzech załóg

Cumowanie jachtem w St. Tropez – konieczna współpraca trzech załóg (wideo)