Marka z Wolfsburga rzadko pozwala sobie na odważne decyzje. Jej konserwatywne podejście do motoryzacji widać w całej gamie. Tym razem jednak zaszczepiła swój projekt sporą dawkę szaleństwa.
To koncept, ale bardzo bliski wersji seryjnej. Krótko mówiąc, produkt finalny będzie zbliżony do przedstawionego auta. Niektórzy twierdzą, że to następca Arteona, choć według nas to zupełnie inny model, choć w pewnym stopniu może interesować się nim ten sam target.
Przed Państwem Volkswagen ID.X Performance, który prezentuje się, jak żywcem wyjęty z toru wyścigowego. I nie ma w tym stwierdzeniu nawet odrobiny przesady. Styliści wykonali kawał dobrej roboty i zdecydowanie wyróżnili topową wersję. Oby udało się zachować kluczowe elementy w aucie seryjnym.
Elektryczny następca Arteona?
Udany design to oczywiście nie wszystko, choć bardzo wiele. Body kit obejmujący nakładki na progi i zderzaki prezentuje się naprawdę świetnie. W jego skład wchodzą także poszerzone błotniki i duży spojler umieszczony na klapie bagażnika. Warto dodać, że większość elementów dodatkowych wykonano z włókna węglowego, by zapewnić odpowiednią sztywność i zachować akceptowalną masę własną pojazdu.

Zgodnie z aktualnie panującymi trendami, światła biegną przez całą szerokość – zarówno z przodu, jak i z tylu. Wszystko za sprawą listew LED, które łączą się z głównymi reflektorami i lampami. Dzięki oryginalnym motywom, wygląda to całkiem fajnie.
Warto dodać, że inżynierowie popracowali także nad podwoziem. Zawieszenie zostało utwardzone i obniżone o 60 milimetrów. To naprawdę znacząca wartość. Podejrzewamy, że układ kierowniczy też został inaczej skonfigurowany, niż w konwencjonalnej wersji.

Najważniejszy pozostaje oczywiście napęd. Auto bazuje na platformie MEB, która w tym przypadku jest miejscem zamieszkania dwóch jednostek elektrycznych o łącznej mocy 550 koni mechanicznych. Nie ma więc mowy o kompromisach. Osiągi nie zostały ujawnione, ale można podejrzewać, że auto rozwija setkę w około 4 sekundy i potrafi rozpędzić się do 250 km/h.
>Budżetowy pick-up Volkswagena przeszedł lifting. „We wnętrzu wciąż zaślepki”
Ze wstępnych informacji wynika, że funkcja szybkiego ładowania umożliwia korzystanie ze stacji o mocy 200 kW, co jest już znaczącą wartością. Na potwierdzenie tych rewelacji trzeba jednak poczekać – aż do premiery nowego modelu lub wycieku danych.
Czy ten model to rzeczywiście następca Arteona? Jako że spalinowy model na bazie Passata nie doczeka się nowej generacji, można pokusić się o takie stwierdzenie, choć w czasach rewolucji przemysłu motoryzacyjnego lepiej mówić o nowych koncepcjach, niż kolejnych generacjach czy zastępstwach.



Bardzo ładny, jeszcze do tego 2.0 TDI z 200-250KM i może kupimy jak aktualny Arteon się trochę zestarzeje.
Konie To miały V6 V8 V10 V12 i 4.2TDI lub 6.O teraz to są kosiarki na sterydach a nie konie i moc.
Vw – zrobiłeś to dobrze, ale poprosimy normalne spalinówki w tej budzie
no i fajnie. Spalinowe odchodzą do lamusa, chociaż polskie Janusze mogą być w tej materii nieco opóźnione. Dobrze, że VW pokazuje coś nowego, bo konkurencja z Chin może ich szybko poskładać, jeżeli nie nadrobią zaległości.
Tyle, że te kosiarki są szybsze i mocniejsze niż jakakolwiek spalinówka w swojej klasie. Przyśpieszenie nieporównywalne, moment obrotowy? Nawet nie ma co go liczyć, elektryk ma moc cały czas. Straty mocy przy zmianie biegów? Jakich biegów? i teraz najlepsze: jakie auto ma największe przyśpieszenie 0-100? Tesla S. 2,1s
Elektryczną to można co najwyżej hulajnogą pojeździć. Odstawcie ten model od razu w pokrzywy
Mam pytanie czy długo się pali?
i po co to komu w pisiogrodzie ?
Rimac Nevera 1,74 jak już coś…ale zgadzam się, że elektryk to już nie jest prawdziwa motoryzacja 🙁
A jaki jest zasięg tego czegoś przy prędkości autostradowej?
Zasięg też jest nie porównywalny zwłaszcza w trasie
Audi S1 WRC ma 1,9s 😉 i to nie elektryk 🙂
to jest żałosny elektryk
tesla 2.1s chyba 30min2.1s bo wcześniej przez 30 minmusi rozgrzać baterie do 65st by wykorzystać pełna moc baterii.
Melex z mocną baterią, tyle w temacie