Młody Brytyjczyk pojedzie za Hamiltona! Bottas ma powody do obaw, ale Russell też…

Koronawirus dopadł Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk nie posiada jednak żadnych niepokojących objawów, dlatego nie ma powodów do obaw.

Z oczywistych powodów nie może wystartować w drugim Grand Prix Bahrajnu. Pojawiły się więc spekulacje na temat jego zastępstwa. Naturalnym było “posadzenie” w kokpicie któregoś z kierowców rezerwowych, ale Mercedes zdecydował inaczej.

Russell Mercedes Bahrajn

Russell ma szanse nie tylko na punkty, ale też zwycięstwo

Postawił na George’a Russella, dla którego jest to życiowa szansa. Młody reprezentant Williamsa wyróżnia się niezwykłą szybkością w kwalifikacjach, ale wyścigi rzadko przebiegają po jego myśli – kiepsko startuje, popełnia drobne błędy, które już dwa razy wykluczyły go z punktowanych pozycji.

Potencjalne problemy Bottasa

Brytyjczyk od dwóch sezonów przymierzany jest przez rodzime media do bolidu Mercedesa. Wielu sugeruje, że to następca Hamiltona, ale niewątpliwie musi jeszcze potwierdzić swoją wartość. Niewykluczone, że od najbliższego wyścigu może zależeć przyszłość drugiego kierowcy – Bottasa. Jeżeli pojedzie gorzej od Russella, to może nie doczekać się kolejnego kontraktu i straci miejsce na rzecz George’a. Trudno też przypuszczać, że Valtteri doczeka się priorytetowego traktowania…

Bottas vs Russell

Jeżeli Bottas przegra z Russellem w równej walce, to może mieć problemy z utrzymaniem pozycji w zespole

Nitka toru drugiego GP Bahrajnu jest bardzo szybka i ma jedynie kilka zakrętów. Russell ma więc ograniczone pole do popełnienia błędów. Jeżeli uda mu się ich uniknąć i nie będzie miał pecha, to ma szanse nie tylko na pierwsze punkty w F1, ale też zwycięstwo.

Aitken w bolidzie Williamsa – presja Russella

Taka zmiana oznacza wolne miejsce w bolidzie Willamsa. Zajmie je kierowca rezerwowy, Jack Aitken, który jest także na etacie w Formule 2 (regularny reprezentant Campos Racing). To również spory talent, ale nie wróży mu się tak barwnej przyszłości, jak młodszemu Brytyjczykowi.

Istnieje małe prawdopodobieństwo, że pokaże więcej od Latifiego, ale… Wyobraźcie sobie scenariusz, że Russell nie zdobywa punktów, a Aitken jakimś cudem dojeżdża w pierwszej dziesiątce. Taki obrót sprawy wywołałby ogromną burzę. Russell może mieć to z tyłu głowy, co na pewno nie pomoże w utrzymaniu koncentracji. Pozostaje więc liczyć na dobry wyścig

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez FORMULA 1® (@f1)

Leave A Reply