w

Mio Spirit 8670 LM – test nawigacji

Mio Spirit 8670 LM

Przenośne nawigacje są bardzo przydatne. Często bywają znacznie tańsze i bardziej zaawansowane technologicznie niż fabryczne propozycje, które oferują w swoich modelach przeróżne marki samochodowe, nawet te premium. Prezentowane urządzenie jest tego najlepszym dowodem. Poznajcie Mio Spirit 8670 LM!

Mio Spirit 8670 LM
Mio Spirit 8670 LM

Pierwsza myśl? Porządny produkt. Plastiki, z których wykonano testowaną nawigację są przyjemne w dotyku i starannie spasowane, co daje poczucie solidności. W oczy rzucają się także same rozmiary. Przekątna ekranu ma aż 6,2 cala, czyli nawet osoby o słabszym wzroku nie powinny narzekać. Gwoli ścisłości dodam, że w zestawie, poza instrukcją, płytą CD i pozostałymi dokumentami, jest długi kabel zasilający (umożliwiający poprowadzenie go krawędziami kokpitu auta) i dobrze zaprojektowana przyssawka.

Mio Spirit 8670 LM
Mio Spirit 8670 LM

Po uruchomieniu Spirit 8670 LM ukazuje się czytelny interfejs złożony z kilku podstawowych “kafelków”. Są one na tyle duże, iż nawet na dziurawej drodze ciężko w nie nie trafić… Co istotne, menu główne można personalizować i owe kafelki da się ustawiać wedle uznania. Wierzcie mi, że to ma spore znaczenie, gdy trzeba szybko i sprawnie wprowadzić adres. No właśnie, skoro już o adresie mowa, należy zaznaczyć, że baza danych działa niezwykle sprawnie i po wciśnięciu kolejnych liter/cyfr błyskawicznie ujawnia dostępne miejscowości.

Mio Spirit 8670 LM
Mio Spirit 8670 LM

Po wpisaniu i zatwierdzeniu miejsca, w które chcemy się udać nawigacja proponuje nie trzy, a cztery warianty pokonania trasy – wszystkie są oczywiście “naj” (najszybsza, najbardziej ekonomiczna, najłatwiejsza, najkrótsza). Po wybraniu odpowiedniej dla siebie opcji, zaczynamy swoją podróż…

Mio Spirit 8670 LM
Mio Spirit 8670 LM

I tutaj ukazuje się kluczowa zaleta prezentowanego urządzenia. Mio 8670 LM przekazuje kierowcy informacje na temat bieżących utrudnień na drogach. I robi to bardzo dokładnie z zaznaczeniem, co takiego stało się tym razem… Jest to niezwykle przydatne, bo pozwala na uniknięcie stania w korku i automatyczne wyznaczenie ewentualnego objazdu. Co więcej, nawigacja posiada wbudowaną i aktualizowaną bazę fotoradarów (czterokrotnie w ciągu roku). Unikniesz więc zarówno tracenia czasu, jak i kosztownych pamiątek zdjęciowych. 8670 LM ma także wbudowany interfejs Bluetooth. Na tym nie koniec dobrych wiadomości, bo dopóki eksploatujesz urządzenie, dopóty masz zapewnioną darmową aktualizację map TeleAtlas (też czterokrotnie w ciągu roku), czyli takich samych, jakie znajdziemy w np. nawigacjach TomTom.

Mio Spirit 8670 LM
Mio Spirit 8670 LM

Podsumujmy więc zawarte technologie:
IQ Routes – funkcja zbierająca informację od milionów użytkowników, pozwalająca na dostosowanie najlepszych tras biegnących do wybranego celu;
LearnMe Pro – system monitorujący styl i sposób jazdy kierowcy, który dostosowuje owe trasy do jego preferencji;
Bluetooth – synchronizacja z telefonem i możliwość stworzenia z nawigacji zestawu głośnomówiącego;
Funkcja skrzyżowań 3D – dzięki zmianie widoku mapy (odpowiednie zbliżenie) ułatwia wjechanie w docelową uliczkę, gdy ich gęstość jest duża;
Funkcja Asystenta parkowania – pokazuje dostępne parkingi w odległości do 1 kilometra od wybranego celu;
TMC – europejski system informujący o wszelkich utrudnieniach na drogach (bez konieczności dokonywania dodatkowych opłat, darmowy dożywotnio).

Mio Spirit 8670 LM
Mio Spirit 8670 LM

Mio 8670 LM jest zatem świetną i wszechstronną nawigacją, która bije na głowę bardzo wiele fabrycznych i zdecydowanie droższych konkurentów (których aktualizacja wiąże się z dodatkowymi opłatami). Ile więc kosztuje? Około 800 zł. Jest zatem naprawdę bardzo rozsądną propozycją.

 

Dane techniczne: 
Processor typ: Mstar 2532, 800 MHz
GPS Chipset: MediaTek MT3337E
Technologia: TMC, IQ Routes, Bluetooth, LearnMe Pro
Ekran dotykowy: 6,2 cala
Wyświetlanie w kolorze: tak
Rozdzielczość: 800 x 480
Wielkość: 15.7cm (6.2″)
Szerokość (mm): 101.5
Wysokość (mm): 17.7
Grubość (mm): 173.1
Waga (gr): 275

 

Wojciech Krzemiński

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

7 komentarzy

Dodaj odpowiedź
    • Za pomocą technologii TMC. Bez dodatkowych opłat. System ten monitoruje sytuacje i przekazuje do urządzenia odpowiednie informacje o utrudnieniach w ruchu.

    • Zaskakująco dobrze. Gdy wprowadzisz miejsce docelowe i zaakceptujesz trasę, nawigacja pokaże Ci utrudnienia i fragmenty dróg, na których jest duży ruch. Co więcej, robi to na bieżąco, więc może wyznaczyć objazd w połowie podróży. Naprawdę fajne rozwiązanie 🙂

  1. wiem, wiem. artykul ma 4 lata. ja mam te nawi od lat 2. i od dwoch lat przezywam meki. nawi czesto sie wiesza przy wyznaczaniu dluzszych tras, szczegolnie jesli trzeba przekraczac granice ( nawet te w unii ). brak wyswietlania parkingow, stacji benzynowych etc. w ogole nie wyswietla POI. wskazanie pkt docelowego na mapie to albo zart, albo totalna porazka programistow. brak mozliwosci skopiowania wlasnych pkt ulubionych. w przypadku przywrocenia do ustawien fabrycznych ( co sie czesto zdazalo do tej pory przy okazji aktualizacji ) kasujemy sobie wszystkie pkt ulubione. bezpowrotnie. po oddaleniu widoku mapy nie widzimy ani numeracji drog, ani nawet nazw miejscowosci a taki sie robi mul, ze szybciej dojade do celu niz wyznaczy trase.
    podsumowujac
    wady
    – zwiechy przy wyznaczaniu dluzszych tras
    – brak wyswietlania POI
    – beznadziejne wskazanie celu z mapy
    – brak mozliwosci skopiowania wlasnych pkt poi i ulubionych
    – do tej pory, aktualizacja to meka ( od niedawna jest nowy program do tego, wiec testuje )
    – brak nr drog, nazw miejscowosci

    zalety
    – darmowe aktualizacje
    – darmowe TMC

Dodaj komentarz

Avatar

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Auta 3 – pierwszy trailer!

Odświeżony SEAT Leon Cupra – powiew zmian