MINI zaprezentowało najnowszą generację swojego kultowego modelu w otwartej wersji.
Dach jest oczywiście wykonany z miękkiego materiału. Nie chowa się jednak w bagażniku tylko… kładzie się na nim, co naprawdę fajnie wygląda. John Cooper Works oznacza oczywiście spory potencjał. Pod maską znajdziemy benzyniaka o pojemności 1,6 litra i mocy 231 KM. Dzięki niemu mały kabriolet premium osiąga setkę w 6,6 sekundy i rozpędza się do 242 km/h. Jak w każdym JCW karoseria została wzbogacona o dodatki aerodynamiczne, a zawieszenie utwardzono, dzięki czemu radość z jazdy jest jeszcze większa. W Stanach Zjednoczonych auto ma kosztować 36 500 dolarów. Podejrzewamy, że w Europie będzie nieco droższe.
Źródło: WCF









