w

Mercedes W123, w którym można się zakochać. Potrafi pędzić 320 km/h

Mercedes W123
Mercedes W123, w którym można się zakochać. Potrafi pędzić 320 km/h

Tylko niewielka liczba samochodów zasługuje na określenie „ikona motoryzacji”, ale ten model akurat jest na szczycie tej prestiżowej listy. Kojarzy się z pragmatyzmem, komfortem i pancernymi układami napędowymi.

Tak, Mercedes W123 w czasach swojej świetności był obiektem pożądania w każdym zakątku świata. Teraz historia zatacza koło i zadbane egzemplarze są coraz droższe i jeszcze bardziej poszukiwane, tyle że przez nieco inną grupę klientów.

Te unikatowe wersje potrafią kosztować horrendalne pieniądze. Teoretycznie, kombi nie jest najbardziej emocjonującym rodzajem nadwozia i raczej nie stawiają na nie kolekcjonerzy, ale w tym wydaniu stanowi zdecydowanie coś wyjątkowego.

Mercedes W123, który igra z fizyką

Trzeba uczciwie przyznać, że nawet wolnossący diesel w takiej konfiguracji nie budziłby zastrzeżeń. Auto wygląda naprawdę pięknie – tak jak powinno. Ma zadbany, głęboki lakier, zgrabnie wkomponowane chromy, obniżone zawieszenie i atrakcyjne felgi. Trudno byłoby znaleźć współczesne kombi, które ma więcej klasy.

Najważniejszy element kryje się jednak pod maską. Seryjnie znajdował się tu trzylitrowy turbodiesel, który w swoich czasach był uznawany za naprawdę mocną konstrukcję. Potrafił generować 122 konie mechaniczne i 250 niutonometrów, co przekładało się na setkę w 14 sekundy oraz 170 km/h prędkości maksymalnej.

>Tak wygląda motoryzacyjne marzenie z lat 90. Powstało tylko 45 egzemplarzy

Jak wynika z opisu na stronie Engine Swap Depot, prezentowany Mercedes W123 skrywa znacznie bardziej szalony silnik. To czterolitrowy, rzędowy benzyniak Ford Barra, który został stworzony z myślą o rynku australijskim.

Mercedes W123
Za tylnym zderzakiem montowany jest spadochron pomagający w hamowaniu przy bardzo dużych prędkościach

Trudno jednoznacznie stwierdzić, jaką mocą dysponuje, ale seryjne konstrukcje z tej serii oferowały od 209 do nawet 436 koni mechanicznych. Z kolei moment obrotowy wahał się od 374 do 450 niutonometrów. Tutaj może być dwu, a nawet trzykrotnie większy potencjał. Z krótkiego opisu wynika, że przenoszeniem mocy na koła zajmuje się ośmiobiegowa skrzynia automatyczna.

Za przeróbki odpowiada fińska firma Valtonen Motorsport. Czapki z głów! W sieci pojawiło się nagranie, na którym W124 pędzi z zawrotną prędkością, która w szczytowym momencie miała sięgać 320 km/h. Spadochron przyczepiony do tylnego zderzaka wydaje się więc w pełni uzasadnionym elementem.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mazda MX-5

Mazda MX-5 bez dwulitrowego silnika. Producent wycofał mocniejszą jednostkę

Honda Prelude

Honda Prelude powraca. I to z silnikiem spalinowym!