w ,

Mercedes Sprinter 116 LGT – Gwiazda na gazie

Mercedes Sprinter 116 LGT
Mercedes Sprinter 116 LGT - Gwiazda na gazie

Osobówki zasilane LPG nie są częstym łupem klientów decydujących się na nowy samochód. Powodów może być kilka – od zmniejszonego bagażnika aż po brak zaufania do tego typu rozwiązań.

Sytuacja wygląda nieco inaczej na rynku samochodów dostawczych. Przedsiębiorcy liczą każdą złotówkę, dlatego furgon zasilany mieszaniną propanu i butanu może być całkiem dobrą alternatywą dla kosztownego w eksploatacji diesla. Dowodem takiego stanu rzeczy jest Mercedes Sprinter 116 LGT.

Na wstępie należy zaznaczyć, iż LGT nie różni się wyglądem od pozostałych wersji. Do testu otrzymaliśmy Sprintera Standard, czyli najpopularniejszy wariant nadwoziowy. Poza niecodziennym kolorem, nie emanuje niczym nadzwyczajnym. Od aut dostawczych nie wymaga się jednak wyrafinowanej stylistyki. Wręcz przeciwnie. Ma być po prostu maksymalnie praktycznie! I rzeczywiście, kanciasta karoseria niemieckiego furgonu skrywa pokaźną przestrzeń załadunkową.

 

Wnętrze
Zacznijmy od kabiny. Kokpit został wykonany z twardych, ale bardzo dobrze spasowanych materiałów. Są one łatwe do wyczyszczenia i odporne na zarysowania. Do tego dochodzi typowo mercedesowska cecha ? dobra ergonomia. Wszystko jest tam, gdzie być powinno. Na pochwałę zasługuje również wyposażenie obejmujące m.in.: wielofunkcyjną kierownicę, klimatyzację, komputer pokładowy i prosty w obsłudze panel multimedialny z niezłym, jak na auto tego rodzaju, systemem audio. Jedynym nietypowym dodatkiem jest wskaźnik/przełącznik LPG umieszczony pod dyszą nawiewu.

 

W testowanym Sprinterze mamy do czynienia tylko z jednym, 3-miejscowym rzędem. Siedzi się oczywiście wysoko i nie ma mowy o mocnym pochyleniu oparcia, jednakże dobranie odpowiedniej pozycji nie jest żadnym problemem. Ponadto siedziska są szerokie i mają odpowiednią twardość.

 

Najważniejsza jest jednak przestrzeń załadunkowa, która w testowanym egzemplarzu zasługuje na uznanie. Do wykorzystania jest bowiem 9 metrów sześciennych. Dzięki temu istnieje możliwość przewiezienia przedmiotów o długości 3265 mm. Mówiąc obrazowo, dwuosobowe łóżko małżeńskie (oczywiście w całości!), lodówka, pralka i wiele mniejszych różności wejdzie do tego przerośniętego bagażnika za jednym zamachem. Zapakowanie wszystkich przedmiotów ułatwiają nie tylko tylne ?wrota? (otwierające się pod kątem maksymalnie 180 stopni), ale także boczne drzwi przesuwne.

 

Technika
Pod maską testowanego egzemplarza znalazła się znana jednostka o pojemności 1,8 litra i mocy 156 KM. Dysponuje ona maksymalnym momentem obrotowym na poziomie 240 Nm, który jest dostępny w przedziale 3000-4000 obr./min. Silnik może być zasilany benzyną (zbiornik 100 litrów) lub autogazem (zbiornik 76 litrów). Jak ten zestaw funkcjonuje? Po nagrzaniu cieczy w układzie chłodzenia do 45 stopni, rodzaj zasilania zmienia się automatycznie na LPG. Oczywiście o tym, czym karmiony jest Sprinter LGT możemy decydować sami za pośrednictwem przycisku na kokpicie, ale jest to czynność naprawdę zbędna ? po skończeniu się autogazu, system natychmiastowo zmieni zasilanie na benzynę. W praktyce oznacza to zasięg na poziomie 1200 km, z czego 450 km jesteśmy w stanie pokonać za pomocą LPG. Żeby to osiągnąć, trzeba zbliżyć się do danych katalogowych dotyczących spalania ? około 15,2 litra LPG/100 km. Na szczęście Mercedes nie przesadził i nie jest to trudne do osiągnięcia.

 

Wrażenia z jazdy
Sprinter nie jest zwinnym samochodem miejskim, którym przyjemnie jest zawieźć dzieci do szkoły. To pełnoprawny długodystansowiec z bardzo dużymi możliwościami ?bagażowymi?. Manewrowanie na zatłoczonych parkingach nie należy więc do najłatwiejszych. Problemem jest oczywiście brak tylnej szyby, którą częściowo zastępują czujniki parkowania. Mimo tego przydałaby się kamera cofania.

 

W trasie niemiecki furgon z gwiazdą na masce radzi sobie lepiej niż dobrze. Krótkie przełożenia i przyzwoita elastyczność pozwalają na efektywne wykorzystanie mocy silnika. Pochwała należy się również za całkiem niezłe wyciszenie kabiny. Choć auto narażone jest na duże opory powietrza, nie ma problemów z komunikowaniem się w kabinie. Nawet przy autostradowych prędkościach.

 

Okiem przedsiębiorcy
Testowany egzemplarz to wydatek 103 200 zł. Dużo? I tak, i nie. Z jednej strony to auto dostawcze, a z drugiej? Mercedes! Tak czy inaczej, sporo oszczędności można wygenerować dzięki instalacji LPG. Nie jest ona skomplikowana w obsłudze, ani droga w eksploatacji. Może być więc świetną alternatywą dla diesla.

 

Na Sprintera LGT mogą zdecydować się przedsiębiorcy, którzy potrzebują auta mającego możliwość przewiezienia rzeczy o większych gabarytach bądź w większej ilości. Do wybrania tego modelu nie trzeba jednak nikogo przekonywać. Wystarczy się rozejrzeć, by stwierdzić, że ?dostawczy Gwiazdor? zdobył spore zaufanie.

 

W ofercie Mercedesa jest oczywiście kredyt ? standardowy (Elastycznie ustalane wysokość rat i elastyczny okres umowy, równe lub malejące raty miesięczne, brak limitu kilometrów) lub balonowy (Mniejsze raty miesięczne dzięki balonowej racie końcowej).

 

Niemiecka marka proponuje także leasing w trzech opcjach: finansowanie operacyjne (stałe lub zmienne miesięczne raty leasingowe, elastyczność w wyborze wysokości wkładu własnego i elastyczne terminy płatności), Lease&Drive (stałe miesięczne raty leasingowe, po wliczeniu gwarantowanej wartości końcowej zmniejsza się wysokość raty miesięcznej, niewielki wkład własny, zwrot pojazdu pod koniec okresu umowy, ustalona niezmienna wartość końcowa kalkulowana na podstawie przebiegu i okresu umowy) oraz CharterWay ServiceLeasing (łączący klasyczny leasing z umową serwisową ? kompletny serwis, zmniejszone nakłady na czynności administracyjne i obniżone koszty).

 

Podsumowanie
Mercedes Sprinter jest jednym z najpopularniejszych samochodów użytkowych w kraju. Solidny, dobrze wyposażony i oszczędny wariant LGT może mu tylko przynieść jeszcze większą rzeszę zwolenników. Przydałaby się jednak drobna kampania reklamowa, ponieważ niewielu potencjalnych nabywców wie o istnieniu wersji zasilanej autogazem.

 

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

 

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Audi R8 Coupe V10

Audi R8 Coupe V10 – Wytwórnia adrenaliny

Honda Civic 5d 1.8 i-VTEC Sport

Honda Civic 5d 1.8 i-VTEC Sport – wierny tradycji