w

Mercedes-Maybach GLS Brabus – mroczny luksus

Brabus GLS
Mercedes-Maybach GLS Brabus - mroczny luksus

Flagowy SUV niemieckiego producenta został gruntownie zmodyfikowany przez nadwornego tunera.

Mercedes-Maybach GLS Brabus wyraźnie różni się od seryjnej wersji tego biżuteryjnego modelu. Pierwowzór ociekał chromem i odważnymi połączeniami kolorystycznymi. Tymczasem przeróbki zaowocowały niemal wszechobecną czernią.

Mercedes-Maybach GLS Brabus
Chromy ustąpiły miejsca czarnym wstawkom. Samochód prezentuje się bardzo mrocznie

No dobrze, jest kilka srebrnych wstawek, ale znikają one w mroku całej reszty. To nie oznacza, że auto wygląda źle – wręcz przeciwnie, nawet lepiej. Trudno jednak dostrzec sens w przerabianiu GLS-a na Maybacha i powracaniu do tego, co można było zrobić z GLS-em przed nadawaniem mu luksusowego charakteru. Mamy oczywiście na myśli sam design.

Dopieszczone wnętrze

W środku bowiem nietrudno uzasadnić wykorzystanie tej koncepcji. Kabina zyskała nowe obicia tapicerskie, które uzupełniono pikowaną skórą. Nie zabrakło również dekorów z włókna węglowego, które nadają sportowy sznyt.

Mercedes-Maybach GLS Brabus - wnętrze
W drugim rzędzie można poczuć się jak VIP

Wydaje się, że najlepiej podróżować w drugim rzędzie. Właśnie tu znajdziemy poduszki (nawet lędźwiowe, systemy masażu, podnóżki, trzy ekrany, lodówkę, i możliwości konfiguracyjne zapewniające transformację fotela w leżankę. Raczej nie chce się wysiadać.

Mercedes-Maybach GLS Brabus – mocy nie brakuje

Pod maską tego potwora mieszka czterolitrowe V8. Przynajmniej tak było w przypadku oryginału. Brabus 900 otrzymał konstrukcję rozwierconą do 4,5 litra. Oprócz tego zastosowano nowe mapy, dostrojenie turbosprężarek, układ wydechowy, zmieniony dolot i większe tłoki.

GLS Maybach 2022
Silnik został rozwiercony do 4,5 litra. Generuje teraz niemal 900 koni mechanicznych

Efekty? Znaczące. Mercedes-Maybach GLS Brabus oddaje do dyspozycji 888 koni mechanicznych oraz 1250 niutonometrów. Przenoszeniem mocy na obie osie zajmuje się dziewięciobiegowa przekładnia automatyczna.

Zobacz także: Brabus 900 Rocket Edition to GLE Coupe na sterydach. Nawet felgi robią wrażenie!

Osiągi są satysfakcjonujące. Niemiecki SUV przyspiesza do setki w 4,2 sekundy, co oznacza skok o 0,7 sekundy w porównaniu do „zwykłego” Maybacha. Prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 320 km/h. I trudno się temu dziwić – przecież trzeba jeszcze zatrzymać tego kolosa.

Cena tego wyjątkowego tworu nie została ujawniona. Można ją uzyskać po wypełnieniu formularza na oficjalnej stronie Brabusa. Możemy być jednak pewni, że tanio nie będzie.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tata Avinya

Tata Avinya Concept. Czy Tesla ma się bać?

Bentley 2023 - zapowiedź modelu

Nowy model Bentleya nadjeżdża. Debiut 10 maja!