Najnowsza generacja niemieckiej limuzyny jest już bardzo często widywana na europejskich drogach. Polska nie jest tu wyjątkiem.
Nic więc dziwnego, że interesują się nią firmy oferujące wszelkiego rodzaju modyfikacje, które pozwalają spersonalizować własny egzemplarz. Oto kolejna tego typu propozycja. Przed Państwem Mercedes Klasy S SMN.

Od razu widać, że motywem przewodnim była czerń. Można ją jednak przełamać srebrnymi wieloramiennymi felgami, jeśli klient wolałby zrezygnować z odrobiny mrocznego charakteru. Wydaje się jednak, że nie ma takiej potrzeby…
Mercedes Klasy S SMN Motors
Sam kolor to jednak za mało, by zainteresować kogokolwiek. Niemiecka limuzyna otrzymała pakiet z włókna węglowego, który obejmuje przedni zderzak, splitter, boczne osłony, nakładki progowe, obudowy lusterek, spojler i dyfuzor. Można również dostrzec obniżone zawieszenie.
>Mercedes-AMG SL 63 Mansory. Kabriolet premium na tłusto
Jak już wspomnieliśmy, felgi mogą być czarne lub srebrne. W obu przypadkach skrywają piękne zaciski w kolorze Royal Mint. I tym sposobem przechodzimy do wnętrza, które również zdobi taka barwa. Znajdziemy tu tapicerkę ze skóry Nappa i Alcantary. Warto dodać, że tuner oferuje także szersze pakiety indywidualizacji i to klient decyduje, jak ma wyglądać jego własny egzemplarz.

Warto dodać, że bazą projektu jest wersja S 580 4MATIC, która oferuje czterolitrowy, podwójnie doładowany silnik V8 generujący 496 koni mechanicznych i 700 niutonometrów. Dzięki lekkim modyfikacjom (w tym zmianie komputera sterującego), potencjał układu napędowego wzrósł do 592 koni mechanicznych i 820 niutonometrów. Przy takich wartościach nie ma najmniejszych problemów z rozpędzaniem 2,5-tonowej limuzyny.
SMN Motors proponuje ten pakiet zarówno dla wersji standardowej, jak i długiej. Warto podkreślić, że układ napędowy jest tu bez znaczenia. To klient decyduje, jaki silnik ma mieszkać pod maską. Tuner dobiera natomiast zakres modyfikacji do oczekiwań klienta i możliwości układu napędowego.


