Marka ze Stuttgartu zaskoczyła wielu konserwatywnych fanów. Przedstawiła projekt, który zapowiada nową generację czterodrzwiowego coupe.
Oto Mercedes-Benz CLA Concept w pełnej okazałości. Jak sama nazwa wskazuje, zapowiada produkcyjną wersję kompaktowego modelu, który na Starym Kontynencie (w tym u nas) cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem klientów i wyraźnie podnosi słupki sprzedaży.
Skoro auto odnosi sukces, to spodziewaliśmy się ewolucji. Niemiecki producent postawił jednak na rewolucję – zarówno napędową, jak i stylistyczną. Zacznijmy od tej drugiej, bo ona jako pierwsza rzuca się w oczy.

To zdecydowana zmiana języka designu. Auto ma w sobie coś z retro, ale przy tym kipi nowoczesnością. Pas przedni zdobią reflektory, które są złożone z kilku elementów. Centralne elementy to oczywiście podświetlone gwiazdy nawiązujące do logo producenta.
Grill został oczywiście zastąpiony litym panelem, w który wkomponowano nie tylko znaczek, ale także diody LED. Wygląda to odważnie. Co ciekawe, diody niemal w pełni oplatają samochód. Listwy sięgają zarówno przednich, jak i tylnych drzwi.

Tył też jest jeszcze bardziej obły. Przypomina nam poprzednią generację S-Klasy w wersji coupe. Motyw świetlny został praktycznie przeniesiony z frontu. Summa summarum, koncept wygląda bardzo spójnie i awangardowo zarazem.
>Nowy Mercedes Klasy E już w Polsce. Ceny od 269 900 złotych
Wnętrze nadąża za karoserią, co oznacza spore pokłady nowoczesności. Na panelu biegnącym przez jego całą szerokość znajdziemy pięć ekranów. Te skrajne odpowiadają za klimatyzację. Wydają się wkomponowane w dysze nawiewu.
Przed kierownicą o futurystycznej stylistyce znalazły się cyfrowe wskaźniki. W miejscu środkowym wkomponowano ekran multimedialny. Jego nieco mniejszy odpowiednik znajduje się po prawej, przed pasażerem. Brak dużej zabudowy tunelu potęguje wrażenie przestronności.
Mercedes-Benz CLA Concept – dane techniczne
Prezentowany samochód skrywa układ elektryczny i właśnie takiego należy spodziewać się w seryjnym modelu. Czy uda się zachować również jednostki spalinowe, choćby w hybrydach? Tego byśmy sobie życzyli. Czas pokaże, co zdecyduje producent.
Mercedes-Benz CLA Concept bazuje na platformie MMA. Według samego producenta, potrafi przejechać 750 kilometrów na jednym ładowaniu (zgodnie z optymistycznymi normami WLTP).

Ciekawostką są same baterie. Ze wstępnych zapowiedzi wynika, że będą dwa typy. Podstawowy to akumulatory litowo-jonowo-fosforanowe. Ten bardziej zaawansowany zawiera większą gęstość energii, co jest zasługą wykorzystania tlenku krzemu. Dzięki zastosowaniu kleju zamiast śrub, udało się także oszczędzić masę.
Pamiętajmy jednak, że nowe CLA ma być wprowadzone pod koniec przyszłego roku, a do tego czasu jeszcze wiele może się zmienić. Pozostaje więc być cierpliwym i czekać na kolejne wieści.


