w

McLaren 750S MSO. Gdy bardzo chcesz rzucać się w oczy

McLaren 750S MSO
McLaren 750S MSO. Gdy bardzo chcesz rzucać się w oczy

Ten samochód to uczczenie „potrójnej korony”. Co ciekawe, w jego projektowaniu uczestniczył jeden z kierowców F1, Lando Norris. Oprócz niego, zaangażowali byli Derek Bell i Pato O’Ward, co oczywiście nie jest przypadkiem.

Oto zupełnie nowy McLaren 750S MSO. Co oznacza ten skrót? McLaren Special Operations, czyli oddział zajmujący się indywidualizacją modeli, a nawet ich konkretnych konfiguracji. Ten samochód jest swego rodzaju połączeniem trzech pomysłów.

Upamiętnianie zwycięstw za pośrednictwem edycji specjalnych nie jest niczym nowym, ale Brytyjczycy stwierdzili, że upieką trzy pieczenie na jednym ogniu. Ku zaskoczeniu wszystkich, wyszło naprawdę świetnie.

McLaren 750S MSO 2023

Jego dedykowana nazwa opiera się na trzech liczbach: 3-7-59. Fani sportów motorowych mogą już mieć pewne skojarzenia. Chodzi o trzy samochody, które zwyciężały w różnych kategoriach.

Pierwszy to M16D numer 3 prowadzony przez Johny’ego Rutherforda, który wygrał w Indianapolis 500 w 1974 roku. Drugi to MP4/2 numer 7, czyli bolid F1 Alaina Prosta zwyciężającego w 1984 roku podczas Grand Prix Monako. Trzeci natomiast to McLaren F1 GTR o numerze 59, którym Yannick Dalmas zdobył pierwsze miejsce w 24-godzinnym wyścigu Le Mans w 1995 roku.

McLaren 750S MSO
McLaren 750S 3-7-59 by MSO

To wyjątkowo interesujące malowanie nawiązuje oczywiście do wyżej wymienionych maszyn. Według ludzi z McLaren Special Operations, samo lakierowanie zajmuje 1200 godzin. Lepiej więc nie dać nikomu porysować żadnego elementu.

>McLaren 650S Zacoe. Wygląda, jakby przyjechał z przyszłości

Ciekawostką są kody QR osadzone na każdym motywie. Po ich zeskanowaniu, użytkownik smartfonu przenoszony jest na stronę z informacją na temat konkretnego samochodu wyścigowego. Dopełnieniem całości są pięcioramienne felgi o wirującym wzorze.

McLaren 750S MSO
McLaren 750S 3-7-59 by MSO

Wnętrze też ma swój indywidualny sznyt, co podkreśla pomarańczowe logo na fotelach kubełkowych z włókna węglowego. Polakierowane zostały także łopatki do zmiany biegów.

McLaren 750S MSO w takiej konfiguracji doczeka się sześciu egzemplarzy. Czy jesteś zainteresowany kupnem? Za późno. Wszystkie zostały sprzedane, mimo że kosztowały dwa razy więcej od bazowych wersji. Podejrzewamy, że ich wartość będzie tylko wzrastać, dlatego wyróżnieni kolekcjonerzy mogą mówić o dobrej inwestycji.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mitsuoka Orchi

Czy to najbrzydsze auto sportowe świata? Możesz je kupić

Lexus NX Rowen 2024

Lexus NX Rowen 2024. Żeby rodzic był fajniejszy