w

Mazda 6 (2002-2008)

Na początku nowego milenium szefowie Mazdy postanowili raz na zawsze skończyć z dotychczasowym wizerunkiem marki. W gamie modelowej po prostu wiało stylistyczną nudą. Oprócz świetnych pod tym względem RX-7 i MX-5, żaden z popularnych modeli nie potrafił przyciągnąć spojrzeń klientów. Ten stan rzeczy odszedł w niepamięć wraz z ogłoszeniem nowej filozofii marki ukrytej pod hasłem ?Zoom-Zoom?. Pierwszym modelem zaprojektowanym przy jej użyciu była przedstawicielka klasy średniej ? Mazda 6.

?Szóstka? występuje w trzech wariantach nadwoziowych. Chodzi oczywiście o kombi, sedan oraz liftback. Nowy język stylistyczny zdecydowanie pomógł modelowi, którego nadwozie udanie łączy w sobie elegancję i sportowe zacięcie. Również wykonane z dobrej jakości materiałów wnętrze sprawia pozytywne wrażenie. Jest przestronne i ergonomiczne. Zazwyczaj używane Mazdy 6 są bogato wyposażone, dzięki czemu możemy liczyć np. na klimatyzację. Sporą zaletą jest także bagażnik, który w wersjach sedan oraz liftback ma 490 litrów pojemności, natomiast w wersji kombi 505 litrów. Po złożeniu tylnej kanapy przy pomocy sprytnego systemu o nazwie Karakuri (wystarczy pociągnąć umieszczony w ściance bagażnika uchwyt i uzyskujemy płaską podłogę) mamy nawet 1710 litrów. To jeden z lepszych wyników w klasie. Podczas liftingu przeprowadzonego w 2005 roku nieznacznie zmieniono przedni zderzak, pojawiły się też nowe tylne lampy. Kosmetyczne zmiany dotknęły również wnętrze.

 

Reprezentant segmentu D z Hiroszimy może być napędzany jedną z pięciu jednostek benzynowych. To 1.8 120 KM, 2.0 141-147KM, 2.3 166KM, 2.3 Turbo 260 KM (która zarezerwowana jest dla sportowej wersji MPS) lub widlastą, trzylitrową ?szóstką? o mocy 230 KM, która spotykana jest wyłącznie w samochodach sprowadzonych z USA. Poza tym ostatnim wariantem żaden ?benzyniak? nie powinien sprawiać mechanicznych kłopotów. serwisanci nie mają najmniejszych zastrzeżeń co do ich trwałości. Producent nie zapomniał także o miłośnikach diesli, oferując silnik 2.0 MZR-CD (który jest własną konstrukcją Mazdy i nie ma nic wspólnego z fordowskim TDCI) w dwóch wariantach mocy ? 121 i 136 KM (w 2005 roku moc podniesiono do 143 KM, wprowadzono także filtr cząsteczek stałych). W zawieszeniu zastosowano zaawansowaną konstrukcję wielowahaczową, dzięki czemu ?szóstka? sprawia sporo frajdy podczas pokonywania zakrętów.

 

Dla prawdziwych maniaków prędkości przeznaczona jest wspomniana wcześniej wersja MPS. Wyposażona w sterowany przez komputer napęd 4×4 oparty o system Haldex (w razie potrzeby potrafi przekazać do 50 % mocy na tylne koła) i 6-stopniową, manualną skrzynię biegów 260-konna Mazda potrafi przyspieszyć od 0 do 100 km/h w około 6,5 sekundy (przy dobrych warunkach można zejść nawet poniżej 6 sekund!) i rozpędzić się do 240 km/h. Wyposażenie, jak na topową wersję przystało jest kompletne. Zwiększona sztywność nadwozia oraz usportowione zawieszenie pozwalają w pełni wykorzystać potencjał drzemiący w jednostce napędowej, czyniąc z ?szóstki? MPS łakomy kąsek na rynku wtórnym.

 

Chociaż Mazda 6 dobrze prezentuje się w rankingach bezawaryjności, nie jest wolna od wad. ?Szóstki? (szczególnie sprzed liftingu w 2005 roku) ?lubią? rdzewieć ? przed zakupem warto sprawdzić tylne nadkola, ranty drzwi i tylną klapę, a także mocowania amortyzatorów. Problemy może sprawić silnik 3.0 V6, który cierpi z powodu awarii przepływomierzy, regulatorów zmiennych faz rozrządu i cewek zapłonowych.

W egzemplarzach ze skrzynią manualną słabym elementem jest sprzęgło, które rzadko wytrzymuje więcej niż 120 tysięcy km. Turbodoładowany silnik wersji MPS znany jest z dużego apetytu na olej, i podobnie jak w wersji V6 zdarzają się usterki regulatorów zmiennych faz rozrządu. Uwagi wymaga także sama turbosprężarka. Silniki wysokoprężne na tle konkurencji wykazują się dobrą trwałością (szczególnie jednostki sprzed liftingu). Do typowych przypadłości należy zaliczyć usterki zaworu EGR, układu dolotowego czy zużywające się wtryskiwacze (niestety, nie nadają się do regeneracji).

Rzadko zdarzają się awarie turbosprężarek i kół dwumasowych. Zdecydowanie nie warto oszczędzać na oleju. Produkty słabej jakości mogą doprowadzić do zapieczenia się smoka paliwowego, co może doprowadzić do poważnych awarii. Po liftingu wszystkie diesle otrzymały filtr cząstek stałych, który podobnie jak w innych konstrukcjach może być źródłem wielu (bardzo kosztownych!) problemów. Słowa pochwały należą się natomiast zawieszeniu, które odznacza się wysoką trwałością, jednak jego ewentualne naprawy ze względu na skomplikowaną konstrukcję mogą być drogie.

 

Mazda 6 jest ciekawą alternatywą dla VW Passata czy Forda Mondeo. Użytkownicy bardzo chwalą sobie japońską konstrukcję, która być może nie jest tak niezniszczalna jak poprzednik 626, ale prezentuje dobry poziom. W codziennej eksploatacji najlepiej wypadają benzynowe jednostki 1.8 oraz 2.0, które oferują umiarkowane spalanie i ponadprzeciętną trwałość.

Warto poświęcić więcej czasu na znalezienie dobrego egzemplarza, bo portale aukcyjne są przepełnione ?okazjami?, których zakup jest szalenie ryzykowny. Ceny używanych egzemplarzy z początku produkcji startują już od około 8500 zł, ale samochody naprawdę warte uwagi są z reguły 4-5 tyś droższe. Na obronę ?szóstki? należy wspomnieć, że świetnie trzyma swoją wartość. Mazda 6 to udany samochód, który zapracował sobie na dobrą opinię i z pewnością jest wart polecenia każdemu, kto chce rozpocząć przygodę z klasą średnią.

 

Autor: Daniel Banaś
Zdjęcia: Mazda

Rafał Łakus

Napisane przez Rafał Łakus

Dodaj komentarz

Avatar

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Audi R8 GT Plus

Kia Cee`d 1,6 GDI 135 KM XL – Niepodobny jak bliźniak…