Nie wszyscy klienci poszukują coraz większych samochodów. Ten mały crossover z Europy przekona pragmatyków, którzy chcą nie tylko tanio kupić, ale też ekonomicznie eksploatować auto. Jednocześnie nie zamierzają bać się krawężników i leśnych duktów. Poza tym, to sprawdzona konstrukcja.
Panda, czyli Pandina
Włoski producent zrobił małe zamieszanie związane z nazewnictwem. W ofercie pojawiła się Grande Panda, dlatego dotychczasowy model musiał zmienić „imię”, by nie wprowadzać w błąd. Teraz to Pandina – to samo pudełkowate, poczciwe autko.
Mały crossover z Europy to właśnie ten model. Niemniej jednak nie chodzi o bazową wersję. Aby zyskać taki status, konieczne są plastikowe osłony chroniące karoserię oraz zwiększony prześwit. Przydadzą się także relingi dachowe.

I tym wszystkim dysponuje Pandina Cross. Dla niektórych to najlepsza konfiguracja tego samochodu. Nawiązuje do słynnego pierwowzoru z napędem na obie osie, który niejednokrotnie pokazywał, że na alpejskich drogach może poradzić sobie lepiej, niż nowoczesne SUV-y.
Fizyki nie da się oszukać. Lekkie nadwozie z krótkimi zwisami i rozsądną odległością od podłoża zawsze daje pozytywne efekty. I nie potrzeba do tego ogromnej mocy, czego przykładem może być również Suzuki Jimny.
Mały crossover z Europy dla spokojnych kierowców
Protoplasta, a nawet poprzednie wydanie tego samochodu dysponowały napędem 4×4. Niestety, Pandina go nie posiada. Najwyraźniej uznano, że niewielka liczba klientów byłaby w Polsce zainteresowana dopłatą do takiego rozwiązania. Jest w tym jakiś sens.
Mały crossover z Europy posiada jednolitrowy, wolnossący silnik benzynowy generujący skromne 70 koni mechanicznych i 92 niutonometry. Dokładnie taki sam, jak w pozostałych konfiguracjach tego modelu. Uzupełnia go instalacja 48-woltowa, co oznacza miękką hybrydę.

Pomimo skromnej mocy, nowa Pandina oferuje sześciobiegową skrzynię manualną. Przy takim potencjale jest to rynkowy wyjątek. Krótkie przełożenia sprawdzają się w mieście, dlatego użytkownicy doceniają tę konstrukcję.
Osiągi zostaną zaakceptowane przez kierowców o spokojnym stylu jazdy. Włoski pojazd przyspiesza do 100 km/h w 14,7 sekundy i rozpędza się do 155 km/h. Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym WLTP wynosi 5,1 litra.
Czym dysponuje mały crossover z Europy za 66 499 zł?
Cena jest naprawdę bardzo atrakcyjna. To terytorium Dacii Sandero Stepway, która ma nieco lepszą dynamikę, ale nie dysponuje równie prostym i trwałym napędem. Rumuński rywal posiada turbinę, co ma swoje plusy i minusy. Zdecydowaną zaletą jest znacznie większe nadwozie.

Mały crossover z Europy za 66 499 zł to oferta dealera. Włoski pojazd posiada jednak kilka argumentów, które mogą być istotne dla potencjalnego klienta. Wśród nich znajduje się wyposażenie. To coś więcej, niż plastikowe nakładki. Można stwierdzić, że karoseria otrzymała dedykowany body kit zmieniający front pojazdu. Poza tym, wariant Cross oddaje do dyspozycji m.in.:
- klimatyzację
- dotykowy ekran multimedialny
- wielofunkcyjną kierownicę
- cyfrowe zegary
- elektrycznie sterowane szyby z przodu
- elektrycznie regulowane lusterka boczne
- tempomat
- tylne czujniki parkowania
- relingi dachowe
Tyle wystarczy, by tym samochodem komfortowo przemieszczać się po mieście. Pandina Cross może być również niezłym wyborem jako drugie auto w rodzinie. Poradzi sobie w różnych warunkach i zapewni oszczędną eksploatację.


