Producenci z Państwa Środka zaczynają zaznaczać swoją obecność również w bardziej prestiżowych segmentach. To pozytywnie wpływa na ich wizerunek – szczególnie wtedy, gdy ich produkt jest godny zainteresowania. Czy luksusowy SUV z Chin osiągnie sukces w Polsce? Na pewno ma ku temu predyspozycje.
Denza Bao 5 wjeżdża do Europy
Zacznijmy od samej marki, która jeszcze nie ma w naszym kraju ugruntowanej pozycji. Na rynkach azjatyckich jest jednak traktowana jako klasa premium. Warto podkreślić, że znajduje się pod skrzydłami koncernu BYD, co może wzbudzać większe zaufanie. W końcu to jeden z największych i najszybciej rozwijających się koncernów motoryzacyjnych na świecie.
Jeżeli chodzi o stylistykę, to trzeba przyznać, że stanowi ciekawą mieszankę. Luksusowy SUV z Chin może przywodzić na myśl aktualnie oferowaną Toyotę Land Cruiser, co wiąże się z jego kwadratową sylwetką i podobnymi proporcjami.

Niemniej jednak ma w sobie również dawkę indywidualizmu, która tworzy przyjazną i udaną formę, w której jest odrobina zachodniego sznytu. Zanim jednak o tym, należy wspomnieć o wymiarach. Prezentowany model ma:
- 4888/4921 milimetrów długości
- 1970 milimetrów szerokości
- 1920 milimetrów wysokości
- 2800 milimetrów rozstawu osi
Różnice w długościach są związane z wersjami wyposażenia. Pasa przedni z wysoko poprowadzoną liną maski wygląda bardzo masywnie. Pod krawędzią pokrywy wkomponowano prostokątne reflektory. Pomiędzy nimi znajduje się szeroki grill.

Uwagę zwraca także charakterystyczny zderzak, który został wyraźnie „ścięty” ku dołowi. Uzupełnia go dodatkowa osłona. Czy to oznacza, że Denza Bao 5 może rywalizować także z Fordem Bronco? O tym nieco niżej.
Linia boczna zdradza symetryczne kształty, które zostały urozmaicone przetłoczeniami. Z kolei tył wygląda jak w klasycznej terenówce. Pionowe lampy nie zachodzą na skrzydło bagażnika (otwierane z prawej do lewej). Na tej drugiej znajduje się koło zapasowe. W zderzaku zagościły uchwyty.
Luksusowy SUV z Chin od środka
W kabinie tego samochodu można poczuć nowoczesność. Sama kubatura zapewnia wysoki poziom przestronności, co przekłada się na komfortowe warunki zarówno na przednich fotelach, jak i z tyłu. Auto może więc mieć rodzinny charakter.

Kokpit wygląda widowiskowo. Ma w sobie coś z projektu Defendera, ale został okraszony większą liczbą innowacyjnych rozwiązań. Przez całą szerokość biegną ekrany o słusznych gabarytach. Ten centralny jest oczywiście największy. Luksusowy SUV z Chin w bazowej wersji, czyli Elegance posiada m.in.:
- 11 poduszek powietrznych
- wentylowane, podgrzewane fotele z funkcją masażu
- 18-calowe felgi aluminiowe
- oświetlenie nastrojowe
- relingi dachowe
- panoramiczny dach
- podświetlone gniazdo ładowania
- podgrzewaną kierownicę
- dotykowy ekran multimedialny (15,6 cala)
- system audio z 16 głośnikami
- cyfrowe wskaźniki (12,3 cala)
- ekran dla pasażera (12,3 cala)
- indukcyjną ładowarkę
- automatyczną klimatyzację
- system kamer 360 stopni
- pakiet systemów bezpieczeństwa
- asystent zjazdu
Już ta specyfikacja robi wrażenie, a w ofercie będzie jeszcze bogatsza propozycja (Ultimate). Jakość materiałów wykończeniowych ocenimy dopiero podczas bezpośredniego kontaktu z tym samochodem.
Luksusowy SUV z Chin to hybryda plug-in
Obecność takiego napędu zapewnia większą wszechstronność i bardziej komfortową eksploatację, niż w przypadku układów całkowicie elektrycznych. Klienci zdają sobie z tego sprawę i coraz chętniej wybierają PHEV-y.
Podobnie jak w Omodzie 9, pod maską znajduje się doładowany silnik benzynowy o pojemności 1,5 litra. Uzupełniają go dwie jednostki elektryczne – po jednej na oś. Potencjał systemowy tego zestawu to 544 konie mechaniczne i 760 niutonometrów.
To duże wartości, ale masa własna wynosi aż 2940 kilogramów. Pomimo tego, Denza Bao 5 przyspiesza do 100 km/h w 4,8 sekundy. Jej prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 180 km/h, jak w Volvo XC90.

Warty uwagi jest akumulator trakcyjny o pojemności 31,8 kWh. Dzięki niemu, zasięg WLTP w trybie elektrycznym wynosi 90 kilometrów. Uwzględniając pełny bak paliwa, łącznie można pokonać 835 kilometrów. Ładowanie baterii może odbywać się z mocą DC 100 kW.
Napęd na obie osie nie jest jedynym elementem, który przyda się w terenie. Luksusowy SUV z Chin posiada elektroniczne blokady przedniej i tylnej osi. Mają one reagować 30-krotnie szybciej, niż konwencjonalny mechanizm różnicowy.
Pierwsze egzemplarze tego auta trafią na europejskie drogi w czwartym kwartale 2026 roku. Za kilka tygodni powinniśmy poznać jego oficjalne ceny. To od nich zależy, czy SUV Denzy osiągnie sukces na Starym Kontynencie.


