w

Legendy motoryzacji: BMW M3 E30 (1986-1991)

Lata 80. były złotą erą dla sportów motorowych. Zarówno rajdy jak i wyścigi przyciągały tłumy kibiców, którzy z zapartym tchem obserwowali zaciętą rywalizację kierowców. Największą popularnością cieszyły się wyścigi w kategorii samochodów turystycznych, w których brały udział zmodyfikowane wersje popularnych modeli, które codziennie spotykało się w drodze do pracy lub szkoły. Była to także fantastyczna okazja dla producentów, którzy czerpali wymierne korzyści z sukcesów produkowanych przez siebie samochodów.

 

Na czele wyścigu wśród konstruktorów (czego zresztą można się było spodziewać) stanęli zawsze pomysłowi i solidni Niemcy ze swoimi podrasowanymi Mercedesami oraz BMW, które na długie lata zdominowały tory wyścigowe całego świata. To właśnie tej drugiej firmie z niepozornego, kompaktowego sedana udało się stworzyć bezkompromisową maszynę do wygrywania, która zapoczątkowała nowy rozdział w historii marki.

?M jest najpotężniejszą literą na świecie?
W 1985 roku, niedługo po premierze usportowionej odmiany modelu serii 5 z dodatkową literką ?M? (która jest skrótem od nazwy sportowego działu BMW – Motorsport), doszło do spotkania ówczesnego prezesa zarządu BMW, Eberharda von Kuenheima z dyrektorem technicznym działu Motorsport ? Paulem Roschem ? podczas którego Rosche otrzymał zielone światło na opracowanie nowej, wyczynowej jednostki w układzie R4, która miała znaleźć się pod maską dwudrzwiowego sedana serii 3 mającego rywalizować w ramach wyścigowej Grupy A. Do jej wykonania wykorzystano ten sam blok silnika, który był podstawą turbodoładowanego motoru z bolidu Formuły 1, a także skróconą głowicę ze słynnego modelu M1. Celem całej operacji było przywrócenie bawarskiej marki na piedestał w wyścigach samochodów turystycznych, gdzie od paru sezonów triumfy święcił Mercedes ze swoim modelem 190 z silnikiem Cosworth?a. Jak się później okazało, przedsięwzięcie zakończyło się pełnym sukcesem.

 

Efektem prac konstruktorów była opracowana w imponująco krótkim czasie (zaledwie 14 dni) szesnastozaworowa, czterocylindrowa jednostka z podwójnym wałkiem rozrządu o pojemności 2,3 litra (znana jako S14), która generowała moc 200 KM, i potrafiła ?kręcić? się aż do 7000 tysięcy obrotów, co wcale nie było szczytem jej faktycznych możliwości – projektanci zostawili w tym zakresie spory margines, dzięki któremu konstrukcja mimo imponujących jak na tamte czasy osiągów nie była szczególnie wysilona, co miało wymierny wpływ na jej wytrzymałość. Niewielka masa własna sprawiała, że samochód potrafił rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 6,9 sekundy i osiągał prędkość maksymalną 235 km/h.

Wymagania homologacyjne sprawiły, że potrzebne było przeprojektowanie wielu elementów nadwozia i podwozia nowej ?em-trójki?. Zmiany były tak duże, że jedynymi elementami wspólnymi między modelami standardowymi, a M3 są maska oraz szyberdach (!). Samochód został poszerzony i wyposażony w rozbudowany pakiet ospojlerowania poprawiający aerodynamikę (w przednim zderzaku pojawił się spliter, zamontowano również spojler na klapie bagażnika). W celu zwiększenia docisku zdecydowano się podnieść linię bagażnika a także poszerzyć słupek C, gwarantując lepszy przepływ powietrza w stronę spojlera. W przednim zderzaku pojawiły się prostokątne halogeny, a całość dopełniały 15? calowe felgi BBS.

We wnętrzu pojawiły się kubełkowe fotele Recaro i świetnie leżąca w dłoniach trójramienna kierownica. Na specjalne zamówienie (dla klientów pragnących odrobiny więcej luksusu) możliwe było wykończenie wnętrza skórą. Również skrzynia biegów zdradzała wyścigową naturę samochodu ? firma Getrag dostarczyła pięciobiegową przekładnię w tzw. układzie ?dog-leg?, w której ?jedynkę? wrzuca się pociągając lewarek do tyłu, czyli w miejsce, gdzie zazwyczaj spodziewamy się znaleźć ?dwójkę?. Dzięki temu biegi 2 i 3 oraz 4 i 5 znalazły się naprzeciw siebie w linii prostej, co pozwalało na szybszą i pewniejszą zmianę biegów. W tamtym czasie było to bardzo popularne rozwiązanie w samochodach wyścigowych ze skrzynią manualną, ponieważ ?jedynka? (w przeciwieństwie do ?dwójki?) jest używana na torze niezwykle rzadko i zazwyczaj przydaje się tylko do startu.

 

Oficjalnie samochód zaprezentowano we wrześniu 1985 roku podczas targów w Frankfurcie, jednak na pierwsze egzemplarze potencjalni nabywcy musieli poczekać kolejne 12 miesięcy. Aby spełnić wymogi homologacyjne obowiązujące w wyścigowej Grupie A, BMW było zobligowane do wytworzenia 5000 egzemplarzy modelu w wersji drogowej, i właśnie tyle początkowo miało powstać wszystkich ?em-trójek?. Jednakże firma widząc ogromne zainteresowanie modelem zadecydowała o tym, że sportowy sedan powinien zagościć w ofercie na dłużej.

 

Skazany na sukces
Już od samego początku samochód zbierał fantastyczne recenzje. Dziennikarze szczególnie chwalili fenomenalne właściwości jezdne ? tylnonapędowe M3 prowadziło się niezwykle pewnie i precyzyjnie, a odpowiednio ?zachęcone? przez kierowcę potrafiło pokonywać zakręty nienagannymi, kontrolowanymi slajdami. Słynny slogan bawarskiej marki ? ?The Ultimate Driving Machine? – jak żaden inny pasuje do pierwszej generacji M3. Samochody miały powstawać w zakładzie działu Motorsport mieszczącego się w Garching, jednak mała wytwórnia nie była przystosowana do produkcji większych serii pojazdów. Ostatecznie produkcję przeniesiono do głównej fabryki w Monachium, gdzie M3 wykonywane były na osobnej linii produkcyjnej przez starannie wyselekcjonowane zespoły złożone z najlepszych pracowników.

W 1988 roku BMW w związku z wieloma zapytaniami zdecydowało się na produkcje wersji Cabrio, które wytwarzano ręcznie w Garching. Samochód z miękkim, materiałowym dachem był zmodyfikowaną wersją zwykłego kabrioletu na bazie E30, która została wzbogacona o silnik oraz elementy stylistyczne pochodzące z M3. Wszystkie kabriolety charakteryzowały się znacznie bogatszym wyposażeniem w porównaniu ze standardowymi modelami. W 1989 roku, zgodnie z obowiązującymi przepisami wszystkie ?em-trójki? zostały wyposażone w katalizator (wcześniej opcja), przez co moc spadła do 195 KM, jednak już rok później rozpoczęto montaż wzmocnionej do 215 KM jednostki. Produkcję sedana zakończono w grudniu 1990 roku po wytworzeniu 17184 sztuk, natomiast wersja Cabrio była produkowana do czerwca 1991 roku, zamykając się w liczbie 786 egzemplarzy.

 

BMW M3 szybko stało się powodem do dumy dla całej firmy, godnie reprezentując bawarską markę na torach wyścigowych całego świata. M3 do dziś jest uznawane za najbardziej utytułowany samochód w historii wyścigów samochodów turystycznych, a lista jego sukcesów i związanych z nimi historii jest tak ogromna, że spokojnie można podjąć się próby napisania poświęconej im książki. Już w pierwszym sezonie startów (1987) kierowcy ?em-trójek? zdobyli tytuły mistrzowskie w pięciu różnych mistrzostwach ? DTM, WTCC, ETCC, ATCC oraz ISC, a także wygrali długodystansowy wyścig w Spa-Francorshamps oraz prestiżowe Grand Prix Macau (w którym kierowcy BMW zajęli całe podium).

W tym samym roku M3 prowadzone przez Bernarda Beguina wygrało wliczany do punktacji Mistrzostw Świata Rajd Korsyki, po raz kolejny udowadniając swój ogromny potencjał na asfaltowych trasach. Również kolejne lata obfitowały w sukcesy, dzięki czemu BMW M3 może pochwalić się aż dwunastoma tytułami mistrzowskimi w kategorii kierowców oraz producentów, czterema zwycięstwami w 24h Spa-Francorshamps, pięcioma w 24h na torze Nürburgring (w tym cztery pod rząd w latach 1989-1993), oraz pięcioma triumfami w Grand Prix Macau.

 

BMW M3 E30 jest cenionym i poszukiwanym klasykiem, który okazuje się także znakomitą lokatą kapitału ? ceny w pełni oryginalnych i zadbanych egzemplarzy tylko w ostatnim roku podskoczyły aż o 27%, a eksperci spodziewają się kolejnego, 25-cio procentowego wzrostu w ciągu kolejnych 12 miesięcy. Jednak zanim rozpoczniemy przeglądanie ofert sprzedaży, należy pamiętać o tym, że w rzeczywistości znalezienie wartego inwestycji samochodu i jego utrzymanie jest bardzo trudnym (i kosztownym!) zadaniem. Wiele części jest praktycznie niedostępnych ? dotyczy to szczególnie elementów nadwozia oraz silnika, dlatego sporo egzemplarzy zamiast oryginalnego motoru S14 ma pod maską rzędową ?szóstkę? pochodzącą z M3 E36. Dziś za duchowego następcę modelu uznaje się BMW 1M Coupe, na które (podobnie jak na słynny pierwowzór) pozwolić mogli sobie jedynie nieliczni.

 

Wersje specjalne 
Szefostwo firmy doskonale zdawało sobie sprawę z tego, że aby podtrzymać mistrzowską passę konieczne jest ciągłe ?szlifowanie? diamentu jakim było M3. W celu wprowadzenia zmian do fabrycznych wyścigówek, regulamin FIA wymagał wytworzenia krótkiej serii zmodyfikowanych samochodów, tzw. ewolucji. Z tego powodu już w lutym 1987 roku pojawiła się pierwsza limitowana edycja ? wyprodukowane w 505 egzemplarzach M3 Evolution. Główne różnice względem standardowej wersji objęły silnik (m.in. nowa głowica cylindrów, jednak moc nie uległa zmianie), lżejszą klapę bagażnika oraz nowe, bardziej efektywne spojlery. Z przedniego zderzaka zniknęły reflektory przeciwmgielne, a w ich miejscu pojawiły się wloty powietrza poprawiające chłodzenie hamulców.

 

W marcu 1988 roku przyszedł czas na Evolution II. Tym razem zadbano o bardziej indywidualny charakter samochodu, oferując go w trzech unikalnych kolorach ? Nogaro Silver, Macao Blue oraz Misano Red. Silnik został wzmocniony do 220 KM dzięki zastosowaniu specjalnych wałków rozrządu i tłoków, a także podniesieniu kompresji oraz zmianie oprogramowania układu wtryskowego jednostki. Zmiany zaszły również we wnętrzu, które wyróżniało się unikalnym wzorem szarej tapicerki, urozmaiconej skórzanymi dodatkami. Wszystkie egzemplarze zostały wyposażone w okazjonalną plakietkę identyfikacyjną z numerem pojazdu. Do maja 1988 roku powstało 501 samochodów. 5 miesięcy później w salonach pojawiła się wersja znana jako Europa Meister 88 Celebration Edition, wyprodukowana na pamiątkę zdobycia mistrzostwa w ETCC. Samochód był wyposażony w standardową jednostkę z katalizatorem o mocy 195 KM. Cechował się pełnym, skórzanym wykończeniem wnętrza, a także plakietką z podpisem urzędującego mistrza ? Roberto Ravaglii. Ogółem powstało 150 egzemplarzy.

 

W kwietniu 1989 roku pojawiły się dwie edycje wykonane na cześć fabrycznych kierowców BMW ? wspomnianego wcześniej Roberto Ravaglii oraz Johnny?ego Cecotto. Zastosowano wzmocniony do 215 KM silnik, a także przejęto dodatki stylistyczne w wcześniejszego Evo II. Cecotto Edition występował jedynie w srebrnym kolorze Nogaro Silver, natomiast samochód ?poświęcony? Ravaglii (kierowany tylko na rynek brytyjski) występował w kolorze czerwonym ? Misano Red . Dalsze zmiany objęły nieznacznie wzbogacone wyposażenie (pojawił się komputer pokładowy), nowy wzór kolorystyczny felg BBS oraz (jak zwykle) okolicznościową tabliczkę z podpisem Ravaglii lub Cecotto. Ogółem powstało 480 egzemplarzy ?Cecotto Edition?. Liczba samochodów w wersji ?Ravaglia Edition? nie jest dokładnie znana, ale w zależności od źródła można znaleźć informacje że było to od 25 do 52 sztuk.

 

Przysłowiową wisienką na torcie całej gamy BMW M3 była zaprezentowana w grudniu 1989 roku wersja Sport Evolution (nazywana także Evo III). Samochód oferowano w dwóch rodzajach lakierów – czarnym Jet Black oraz czerwonym Brilliant Red z kontrastującymi kolorystycznie listwami ozdobnymi. Największą nowością był silnik, którego pojemność zwiększono do 2,5 litra i pomimo zastosowania katalizatora osiągał moc 240 KM, co pozwalało na zwiększenie prędkości maksymalnej do 248 km/h.

Nowa jednostka była cięższa od poprzednika, dlatego dla obniżenia masy wiele elementów przeszło ?kurację odchudzającą?, zastosowano także mniejszy zbiornik paliwa. Zmiany dotknęły także zawieszenie, które zostało obniżone o 10 mm w stosunku do standardowych modeli, oraz spojlery znajdujące się w przednim zderzaku i na klapie bagażnika, które uzyskały możliwość regulacji kąta nachylenia. We wnętrzu pojawiły się nowe fotele, które były przystosowane do montażu sześciopunktowych, wyścigowych pasów bezpieczeństwa oraz zamszowe wykończenie m.in. kierownicy oraz drążka zmiany biegów. Produkcja zakończyła się w marcu 1990 roku po wytworzeniu 600 egzemplarzy.

 

Pierwsza generacja M3 jest uważana przez wielu za wzór samochodu sportowego, a także za najlepszą ?em-trójkę? w historii. Chociaż kolejne generacje również zyskały sobie sporą popularność, mimo coraz lepszych osiągów gdzieś utraciły ten wyjątkowy charakter cechujący mechanicznie doskonałe i bezkompromisowe E30 M3, które oddawało filozofię bawarskiej marki w jej najczystszej postaci.

 

Autor: Daniel Banaś

 

 

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

2 komentarze

Dodaj odpowiedź
  1. Ladne, ale zbyt popularne. W swojej stajni mam maserati quattroporte. Wiem ze to auto za kilkanascie lat nadal bedzie budzilo uznanie i spore zainteresowanie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Brabus A 220 CDI D3

Peugeot 308 w pełnej okazałości