Najlepszym dowodem na rewolucję w przemyśle motoryzacyjnym jest wycofywanie z ofert tych modeli, które były w nich od ponad ćwierć wieku.
Niestety, ten sam podzieli wkrótce francuski kompakt, który zdążył zadomowić się praktycznie na każdym europejskim rynku. Koniec spalinowego Renault Megane jest blisko. I będzie to smutny moment dla fanów motoryzacji – także tych, którzy nie byli zwolennikami tego producenta.
Od 3-drzwiowego hatchbacka, poprzez coupe aż do kombi i kabrioletu. Od benzyny, poprzez olej napędowy aż do hybrydy. Tak, oferta francuskiego przedstawiciela segmentu C przez lata spełniała oczekiwania setek tysięcy klientów, którzy wielokrotnie wracali do salonów po kolejne generacje.
Koniec spalinowego Renault Megane
Wiemy, że zaostrzające się normy emisji spalin eliminują z rynku auta z konwencjonalnymi układami napędowymi. Taka kolej rzeczy czeka praktycznie każdy pojazd osobowy. Trzeba będzie przestawić się na modele elektryczne. Hybrydy to etap przejściowy, który nie potrwa za długo.
Przypomnijmy, że pierwsze Renault Megane zostało pokazane w 1996 roku i było oficjalnym następcą modelu 19. Od tego momentu minęło 26 lat. Dziś mamy do czynienia z czwartą generacją po liftingu, która wciąż uchodzi za bardzo dobry samochód.

Jak donosi portal Autocar, linie produkcyjne w Hiszpanii i Turcji przestały produkować to popularne auto. Francuski producent jeszcze tego nie potwierdził, ale wszystko wskazuje na to, że ostatnie sztuki trafią do klientów na początku 2023 roku.
Koniec spalinowego Renault Megane oznacza początek przejmowania klientów przez Megane E-TECH, czyli w pełni elektryczny model. Jeżeli ktoś jest zwolennikiem benzyniaków lub diesli, powinien liczyć się z ograniczonym czasem, jeżeli chce nabyć „nówkę” z salonu.


