w

Kłótnia pary na autostradzie. Agresor dreptał w samych spodenkach

Ta sytuacja udowadnia, że nerwy potrafią wyłączyć instynkt samozachowawczy i doprowadzić do bardzo niebezpiecznych sytuacji.

Kłótnia pary na autostradzie przeniosła się bezpośrednio na jezdnię. Tak skrajnie absurdalny obrazek można było spotkać na odcinku A4 przed Wrocławiem (od strony Legnicy). Trudno uwierzyć, że to naprawdę wydarzyło się w Polsce.

Jak widać na nagraniu z wielotonowego zestawu, kierowcy zostali zmuszeni do nagłego hamowania. Niewiele brakowało do wypadku. Użytkownik auta osobowego zdecydował zatrzymać na pasie ruchu i zrobił to niespodziewanie – bez powodu wynikającego bezpośrednio z jazdy.

Kłótnia pary na autostradzie – „to moje auto!”

Trudno jednoznacznie stwierdzić, jaka była geneza tego konfliktu. Trudno wykluczyć bardzo poważne przyczyny takiego zdenerwowania. Mężczyzna wyrzucił kobietę z kabiny i sam też wyszedł na jezdnię – w samych spodenkach. Jego celem było odzyskanie kluczyków i dokumentów. Kobieta była w szoku. Nie reagowała na próby pomocy.

Kłótnia pary na autostradzie
Po chwili włączyli się kierowcy TIR-ów, którzy chcieli złagodzić konflikt i przywrócić płynność ruchu

Doprowadzenie do takiej sytuacji na drodze to skrajna nieodpowiedzialność. Nawet jeżeli mężczyzna miał powody, by się zdenerwować, to nie tłumaczy narażania innych na niebezpieczeństwo. Przez nagłe hamowanie na takim odcinku ktoś mógł zginąć.

Kłótnia pary na autostradzie była czymś niepotrzebnym. Wielokrotnie dochodzi do napięć i różnic zdań w związkach, jednakże należy reagować w sposób adekwatny do okoliczności. Ta postawa była maksymalizowaniem wystąpienia wypadku.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Volvo Cyan Racing

Volvo P1800 Cyan. Restmood za fortunę

Drift na rondzie

Driftował na rondzie. Czeka go odsiadka