w ,

Kia K4 Kombi już w Polsce. Nie będziesz tęsknić za poprzednikiem

Kia K4 Kombi - reflektor
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI DCT L - reflektor, fot. Wojciech Krzemiński

To zaskakujące, że południowokoreański producent lepiej odczytuje potrzeby Europejczyków, niż zachodnie konkurencja. Prowadzenie zdroworozsądkowej strategii modelowej pozwala na generowanie sporego popytu. Kia K4 Kombi wpisze się w ten trend, bo łączy nowoczesność z konwencjonalnymi rozwiązaniami napędowymi. I robi to dobrze.

Wyrośnięty kompakt

Nie jest tajemnicą, że prezentowana nowość zastępuje znanego i lubianego Ceeda. Zgodnie z rynkową tendencją, zmiana warty wiąże się także ze wzrostem gabarytów. Potwierdzają to oficjalne dane techniczne udostępnione przez producenta.

Kia K4 Kombi ma 4695 milimetrów długości, 1850 milimetrów szerokości i 1435 milimetrów wysokości. Z kolei jej rozstaw osi sięga 2720 milimetrów. To zaskakująco duży samochód, który w tej kategorii znacząco pokonuje Toyotę Corollę.

Kia K4 Kombi - lewy przód
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI DCT L – przód, fot. Wojciech Krzemiński

Pod względem stylistycznym też ma w sobie więcej indywidualizmu. Duże reflektory przywodzą na myśl odświeżonego Sportage’a. Wrażenie robi także szeroki grill. Natomiast z tyłu dominują lampy zachodzące na błotniki. Mają kształt bumerangów.

Tożsamość stylistyczna tego modelu jest zatem wyjątkowo wyrazista. I to powinno spodobać się lokalnym odbiorcom, którzy nawet w praktycznych wersjach nadwoziowych szukają odpowiedniej dawki oryginalności.

Kia K4 Kombi od środka

Pomysł na kokpit zdecydowanie nie szokuje. Widać, że projektantom zależało na połączeniu nowoczesności z ergonomią. Nie jest tu tak widowiskowo, jak choćby w Peugeocie 308, ale na pewno można liczyć na bardziej przyjazną obsługę urządzeń pokładowych.

Cyfrowe zegary można w pewnym stopniu personalizować. Co ważne, zawierają motyw klasycznych tarcz, które są bardzo czytelne. Przed nimi zamontowano kierownicę z fizycznymi przyciskami na ramionach.

Kia K4 Kombi - kokpit
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI DCT L – kokpit, fot. Wojciech Krzemiński

Ekran centralny został umieszczony w tej samej ramce, co kojarzy się z modelem Stonic. Działa naprawdę sprawnie i ma ładny interfejs. Co ważne, wygospodarowano pod nim miejsce na dodatkowe klawisze, które odpowiadają nie tylko za multimedia, ale też klimatyzację.

Jakość wykonania jest bardzo przyzwoita. Tworzywa mają w większości przyjemną fakturę. Poza tym, można liczyć na solidne spasowanie. Poziom praktyczności też nie rozczarowuje. Kieszenie są pojemne, podobnie jak schowki. Ponadto, są tu duże uchwyty na butelki, gniazda USB i spora półka.

Kia K4 Kombi - kabina
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI DCT L – kabina, fot. Wojciech Krzemiński

Fotele ładnie wyglądają, a przy tym zapewniają niezłe podparcie i wystarczający zakres regulacji. Szkoda tylko, że nie ma przedłużanej końcówki siedziska, która zapewniłaby jeszcze większy komfort długonogim użytkownikom.

W drugim rzędzie łatwo dostrzec różnice względem wspomnianego Ceeda. Jest więcej przestrzeni w każdą ze stron. Pokuszę się o stwierdzenie, że nawet środkowy pasażer może odbyć tu całkiem wygodną podróż.

Kia K4 Kombi - bagażnik
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI DCT L – bagaznik, fot. Wojciech Krzemiński

Bagażnik też stanowi mocny argument przemawiający za tym samochodem. W standardowej konfiguracji oddaje do dyspozycji 604 litry wolnej przestrzeni. To oznacza zmieszczenie wakacyjnego ekwipunku bez wyrzeczeń.

Złożenie drugiego rzędu poskutkuje zwiększeniem możliwości transportowych do 1439 litrów. Wyjazd z dużymi kartonami ze sklepu meblowego jest więc możliwy. Praktyczność zwiększają haczyki na obu burtach, gniazdo 12V, wygodnie pracująca roleta schowek po lewej stronie.

Kia K4 Kombi tylko z napędami konwencjonalnymi

To najważniejsza informacja z perspektywy polskiego klienta. Koreańczycy doskonale wiedzą, że w naszym kraju dominują samochody spalinowe. Dopóki politycy nie podejmą skrajnie abstrakcyjnych decyzji w tym zakresie, dopóty tak będzie. Oby jak najdłużej.

Kia K4 Kombi w podstawowym wydaniu oferuje silnik 1.0 T-GDI, który jest też wykorzystywany w Hyundaiu i30. Wytwarza 115 koni mechanicznych i 200 niutonometrów. Współpracuje z nim sześciobiegowa skrzynia manualna. Taka konfiguracja umożliwia osiąganie 100 km/h w 12,3 sekundy i rozpędzanie do 186 km/h. Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi 6,2 litra.

Kia K4 Kombi - prawy tył
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI DCT L – tył, fot. Wojciech Krzemiński

Wariant kompromisowy, to silnik 1.6 T-GDI generujący 150 koni mechanicznych i 250 niutonometrów. Standardowo występuje z siedmiobiegową przekładnią automatyczną DCT. Pozwala rozwijać 100 km/h w 8,7 sekundy i pędzić 207 km/h. Zużycie? 7,1 litra w cyklu mieszanym.

Na szczycie oferty znajduje się wzmocnione wydanie wyżej wspominanego silnika. Oddaje do dyspozycji 180 koni mechanicznych i 265 niutonometrów. Tutaj także pracuje siedmiobiegowy automat. Topowa Kia K4 Kombi przyspiesza do 100 km/h w 8 sekund, a jej wskazówka potrafi dotrzeć do 210 km/h. Średnie spalanie w warunkach mieszanych sięga 7,1 litra.

Pierwsze wrażenia z jazdy

Od razu czuć postęp względem Ceeda. Auto jest bardziej zwarte w zakrętach, co oznacza dopracowany układ kierowniczy. Pokonywanie ostrych łuków jest naprawdę przyjemne, choć trudno mówić o jakichkolwiek sportowych aspiracjach.

Czuć, że Kia K4 Kombi ma zdecydowanie spokojną charakterystykę. Zawieszenie oferuje praktycznie taki sam komfort jazdy, co poprzednik. Inżynierom udało się uzyskać optymalną konfigurację. Wyciszenie przy wyższych prędkościach też jest znacznie lepsze, choć do liderów segmentu odrobinę brakuje.

Kia K4 Kombi - prawy przód
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI DCT L – przód, fot. Wojciech Krzemiński

Pierwsze kilometry odbyłem za kierownicą topowego, 180-konnego wydania. Dynamika nie budzi żadnych zastrzeżeń. Mam wrażenie, że nawet mniejsza moc byłaby wystarczająca, bo koreański model nie zachęca do przesadzania z prędkością. I bardzo dobrze.

Skrzynia automatyczna jest płynna i całkiem sprawnie dobiera biegi. Tylko gwałtowne wciśnięcie „gazu” wydłuża redukcję, ale nie ma mowy o przesadzie. Przenoszenie mocy na asfalt też nie stanowi problemu. Przednie koła bez problemu radzą sobie z dostępnym potencjałem.

Ile kosztuje Kia K4 Kombi?

W oficjalnym konfiguratorze ofertę otwiera kwota 115 490 zł. To dokładnie 6000 zł więcej, niż za wersję hatchback w tych samych specyfikacjach napędu i wyposażenia. To bardzo uczciwa różnica, która skłania do dopłaty.

Kia K4 Kombi - lewy tył
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI DCT L – tył, fot. Wojciech Krzemiński

Nowa Kia K4 Kombi oferuje bazowo 115-konny silnik benzynowy uzupełniony skrzynią manualną. Wyposażenie M, czyli pierwszy poziom jest przyzwoite. W jego składzie znajdziemy m.in.:

  • pakiet asystentów jazdy
  • dotykowy ekran multimedialny (12,3 cala)
  • kamerę cofania
  • dwustrefową klimatyzację automatyczną
  • elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka
  • reflektory Full LED
  • elektrycznie sterowane szyby w obu rzędach
  • wielofunkcyjną kierownicę
  • 16-calowe felgi aluminiowe
  • przednie i tylne czujniki parkowania
  • aktywny tempomat
  • relingi dachowe

To wystarczająca lista, by komfortowo i bezpiecznie użytkować ten samochód. Podejrzewam, że nawet Skoda Octavia może stracić klientów na rzecz nowej Kii. To nowoczesne auto z konwencjonalnymi napędami, które posiada dodatkowo 7-letnią gwarancję producenta. Zapowiada się mocny gracz wśród kompaktów.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę materiały o tematyce samochodowej. Przetestowałem setki nowych aut. Współpracuję z licznymi mediami internetowymi, prasowymi i telewizyjnymi.

Nowy SUV BYD Sealion 5 DM-i - profil

Nowy SUV BYD chce odebrać klientów Skodzie Kodiaq. Ma napęd PHEV i świetną cenę

Lancia Gamma - tylne oświetlenie

Lancia Gamma przeszła rewolucję. Może mieć 370 KM i AWD