Europa chce być coraz bardziej ekologiczna i pragmatyczna. Tymczasem kupuje i tworzy coraz więcej SUV-ów i crossoverów. Jaki jest w tym sens? Żaden. Pod ideą zawsze kryją się pieniądze, co nie zawsze oznacza determinację społeczną.
Bardzo często to firmy wyznaczają nowe trendy. Gdyby do głosu doszli pragmatycy, takie auta, jak ten kei car Suzuki zyskałyby ogromną popularność na Starym Kontynencie. Może nie przyspiesza bicia serca, ale jego niewielkie, acz praktyczne nadwozie oraz ekonomiczny układ napędowy przekonują do siebie coraz bardziej z każdym kolejnym kilometrem.

No właśnie, kei cars. Takie auta są dziś fundamentem azjatyckich ulic. Powstały z myślą o dużych miastach, gdzie coraz trudniej o miejsce parkingowe. Niewielki pojazd można znacznie łatwiej zaparkować.
Pozwala także na prostsze manewrowanie. Dorzucając do tego świetnie zaprojektowaną kabinę i oszczędny silnik, tworzy się obraz auta niemal idealnego – z perspektywy kierowcy jeżdżącego na krótkich dystansach.
Kei car Suzuki – trzy razy tak!
Prezentowany model nazywa się Hustler i już o nim kiedyś pisaliśmy. Jego druga generacja jest na azjatyckich rynkach od 2020 roku. Japoński producent postanowił jednak o niej przypomnieć. Uzupełnił ofertę modelu nową wersją o nazwie Tough Wild. Czym się wyróżnia ta konfiguracja?
Jeżeli chodzi o stylistykę, to zmieniły się pewne elementy karoserii. Wśród nich znajduje się nowa atrapa chłodnicy w czarnym kolorze, która sąsiaduje z okrągłymi reflektorami LED. Nie zabrakło także przeprojektowanych zderzaków, oznaczeń i 15-calowych felg aluminiowych.

Aby dodać odrobinę designerskiego animuszu, kei car Suzuki otrzymał dodatkowe osłony. Wydaje się jednak, że te srebrne wstawki nie spodobają się wszystkim klientom. Gdyby zostały polakierowane na czarno, efekt byłby bardziej spójny – to jednak rzecz gustu.
>Suzuki Jimny Pick-up? To szaleństwo ma jakąś metodę
Tak czy inaczej, Hustler w tym wydaniu jest dostępny w trzech wariantach dwukolorowych: niebiesko-czarnym, pomarańczowo-czarnym i beżowo-czarnym. Oprócz tego są trzy lite barwy: khaki, srebrna i czarna.
Wnętrze też zyskało. Odmiana Tough Wild dysponuje wodoodporną tapicerką, która pokrywa zarówno siedzenia, jak i panele drzwiowe. Do tego dochodzą matowe wykończenia, które dobrze dopełniają projekt.

Silnik pozostał dokładnie taki sam. Suzuki Hustler oferuje jednostkę benzynową o pojemności 0,66 litra, która generuje 48 koni mechanicznych w wersji wolnossącej i 63 konie mechaniczne z doładowaniem. Moc może trafiać na przednią lub obie osie za pośrednictwem przekładni CVT.
Kei car Suzuki w wersji Tough Wild kosztuje na rodzimym rynku 1 760 000 jenów japońskich, czyli zaledwie 44 000 złotych (kurs 0,025). Biorąc pod uwagę europejskie realia, jest to absurdalnie niska cena, za którą w Polsce nie można dostać żadnego nowego samochodu.



Zgadzam się, powinien trafić na rynek europejski